Energetyka: Krajowy Program Odbudowy to ekstra pieniądze, które są szansą, ale też ryzykiem
fot: Kajetan Berezowski
- Po 2033 r. może nie być już w naszym kraju kopalń węgla brunatnego. Dlatego tym problemem należy się jak najszybciej zająć. Jeśli węgiel brunatny wypadnie z naszego miksu energetycznego, trzeba będzie zastanowić się, czym go zastąpić – mówi Joanna Maćkowiak-Pandera z think tanku Forum Energii
fot: Kajetan Berezowski
Pandemia znacząco przyspieszyła zmiany w polskiej energetyce. Infrastruktura się starzeje, koszty rosną, mamy problem z zanieczyszczeniem powietrza – podkreślała dr Joanna Maćkowiak-Pandera, prezes Forum Energii, podczas konferencji: Energia, klimat, budżet. Forum dla nowej perspektywy finansowej UE.
Ekspertka podkreśliła, że te działania mają w Polsce ponadpartyjny wymiar.
- Także społeczeństwo dostrzega problem. To już nie jest problem bogatego Zachodu. Widzimy, że zmiany klimatu dotyczą nas bezpośrednio, wpływają na nasze życie. Dotykają najbiedniejszych, rolnictwa, gospodarki. Co zrobić, by środki ze wszystkich możliwych źródeł wykorzystać jak najlepiej i dokonać skoku do przodu? - pytała dr Joanna Maćkowiak-Pandera.
Przypomniała, że nie wszystkich stać na te zmiany. Dlatego trzeba rozmawiać o solidarności społecznej.
- Do tej pory dzięki środkom unijnym nadrabialiśmy zaległości, teraz te fundusze muszą być bliżej ludzi, wspierać bezpośrednio, by część społeczeństwa nie została wykluczona – podkreśliła.
Wyliczyła, że Krajowy Program Odbudowy to ekstra pieniądze, które są szansą, ale też ryzykiem, jeśli nie sformułujemy dobrze priorytetów. By te działania wesprzeć, trzeba powołać Forum dla pokoleń – podkreśliła.
W prace forum należy zaangażować samorządy, przedsiębiorców, naukowców, by wspólnie zastanowić się nad tym, jak powinny przebiegać reformy.
- Kolejny punkt to budowanie kompetencji, bo brakuje nam wiedzy. Wiemy, na jakie technologie postawić, ale chodzi o to, by nie dopuścić do sytuacji, że nie zainwestujemy dobrze tych pieniędzy – mówiła.
Zdaniem dr Joanny Maćkowiak-Pandery obecna struktura wdrażania środków jest przestarzała.
- Sprawdziła się przy dużych projektach. Teraz będzie sporo projektów małoskalowych, trzeba w nie zaangażować samorządy – poinformowała.