Energetyka jądrowa to nie tylko elektryczność i ciepło, ale także miejsca pracy i podatki oraz większe PKB

fot: Pixabay.com

Produkcja energii jądrowej osiągnęła 2653 TWh w 2021 roku

fot: Pixabay.com

Październik w Polsce ma szansę upłynąć pod znakiem atomu. Oczywiście, o ile ziszczą się zapowiedzi podpisania z USA umowy o budowie pierwszej elektrowni atomowej w Polsce. Energetyka jądrowa na świecie, po pandemicznych spadkach, szybuje w górę w związku z trudnościami z dostępnością paliw kopalnych. Nie tylko przestaliśmy się jej obawiać, ale też pokładamy w niej ogromne nadzieje. 

Bezpieczna i niezawodna
Jak wynika z najnowszego raportu Światowego Stowarzyszenia Jądrowego (WNA), produkcja energii jądrowej odbiła się od spadku związanego z pandemią obserwowanego w 2020 r., zwiększając się o 100 TWh, aby osiągnąć 2653 TWh w 2021 r.

– Każda dodatkowa megawatogodzina wytwarzanej energii jądrowej pomaga w walce ze zmianami klimatu, a każdy reaktor pomaga zapewnić bezpieczną i niezawodną energię elektryczną – komentuje raport Sama Bilbao y León, dyrektor generalna Światowego Stowarzyszenia Jądrowego.

Jej zdaniem atak Rosji na Ukrainę ujawnił kruchość łańcucha dostaw paliw kopalnych. Ceny gazu ziemnego poszybowały w górę, a wraz z nimi ceny energii elektrycznej. Krótkoterminowe działania w odpowiedzi na warunki kryzysowe – takie jak ponowne uruchomienie elektrowni węglowych – są nie do utrzymania, a wiele rządów zdaje sobie teraz sprawę, że energia jądrowa może stanowić podstawę bezpieczniejszego systemu energetycznego. Jednak pomimo wzrostu produkcji jądrowej w 2021 r., w ciągu ostatnich dwóch lat nastąpił spadek globalnych mocy jądrowych.

A co atom może dać Polsce? Wyliczył to Polski Instytut Ekonomiczny: znaczne pokrycie zapotrzebowania na energię, wzrost PKB, blisko 40 tys. nowych miejsc pracy i wpływy do budżetów samorządów.

– Doświadczenia międzynarodowe pokazują, że inwestycje w energetykę jądrową przynoszą więcej korzyści dla gospodarki niż inwestycje w gaz i węgiel – czytamy w raporcie PIE pt. „Ekonomiczne aspekty inwestycji jądrowych w Polsce – wpływ na biznes, rynek pracy i społeczności lokalne”. 

PKB może zyskać
Na atomie polska gospodarka może zyskać „nawet znacząco powyżej 1 proc. PKB”. Dla porównania w Korei Południowej udział sektora energetyki jądrowej w gospodarce wynosił 1,3 proc. PKB, a eksploatacja elektrowni jądrowych ma wpływ na ponad 80 proc. pozostałych działów gospodarki. PIE podaje, że analizy przeprowadzone na przykładzie gospodarki Korei Południowej wskazują, że budowa elektrowni jądrowych generuje dla gospodarki o 33 proc. większą wartość dodaną niż elektrowni węglowych i o 285 proc. niż elektrowni gazowych o takiej samej mocy.

We Francji, gdzie przemysł ten jest jednym z najbardziej rozwiniętych na świecie, atom to około 125 tys. nowych miejsc pracy bezpośrednio w energetyce, a wliczając otoczenie – nawet ponad 400 tys.

PIE podaje, że na każdy 1 GW reaktora PWR przypada średnio 4 tys. miejsc pracy na 50 lat budowy i działania reaktora wraz z jego późniejszą rozbiórką. To zaś oznacza, że w Polsce powstałoby średnio od 25 do nawet 40 tys. nowych miejsc pracy w całym cyklu życia reaktorów.

W 2017 r. Ministerstwo Energii przeprowadziło symulację dochodów podatkowych (podatek od nieruchomości, CIT, PIT) z przykładowej elektrowni jądrowej. I tak 3 bloki po 1200 MW mogłyby przynieść rocznie według tamtych szacunków 660 mln zł, a według cen z 2021 r. blisko 800 mln zł.  Największe dochody przypadłyby gminie, na terenie której zakład powstanie. A znana jest lokalizacja pierwszej elektrowni. W 2021 r. zdecydowano o wyborze nadmorskiej gminy Choczewo. 

Kroplówka dla gospodarki
Pamiętać też warto, że nawet 70 proc. inwestycji może zostać zrealizowane przez polskie przedsiębiorstwa. Inwestycje w program energetyki jądrowej wygenerują w przemyśle wartość dodaną od 94,5 do nawet 142 mld zł. W obecnej sytuacji może to być niezła kroplówka dla gospodarki.

Ważne jest także, zwłaszcza w obliczu wojny w Ukrainie, bezpieczeństwo energetyczne. PIE wyliczył, że realizacja inwestycji o mocy 9900 MW i współczynniku wykorzystania mocy na poziomie 93 proc. oznacza roczną produkcję 81 TWh prądu. To przełożyłoby się na 46,4 proc. obecnej rocznej produkcji energii (173,5 TWh w 2021 r.) i 46,2 proc. zapotrzebowania (174,4 TWh). Biorąc pod uwagę, że zapotrzebowanie na prąd przekroczy 204 TWh w 2040 r. – energetyka jądrowa zaspokoiłaby od 25,6 proc. (6,6 GW mocy zainstalowanej) do 38,4 proc. (9,9 GW mocy zainstalowanej) rocznego zapotrzebowania na prąd w Polsce w 2043 r. Słowem, byłoby naprawdę dobrze. Warunek jest jeden – te inwestycje w końcu muszą wyjść poza papier.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kryminał na weekend: „Zbrodnia w raju”. Historia porwania dziecka na Lazurowym Wybrzeżu

Popularny francuski pisarz Guillaume Musso tym razem zabiera czytelników w podróż po Lazurowym Wybrzeżu w latach 20. ubiegłego wieku. Narrację w kryminale prowadzi tak, jak robiła to Agatha Christie. Główny bohater skrupulatnie przesłuchuje podejrzanych i kieruje nas do zaskakującego finału.

Jacek Korski: Jastrzębska na kroplówce

Przeczytałem, że w kopalni Silesia rusza nowa ściana, a jednocześnie dzierżawca i właściciel zalegają pracownikom z wypłatami. Nie spodziewam się, że ściana dostanie nowe wyposażenie, bo to kosztuje. Mogę tylko mieć nadzieję, że nie oszczędzano na bezpieczeństwie.

Jubileuszowy Festiwal Orkiestr Dętych. I znów pięknie nam zagrały!

W sobotę 22 sierpnia w parku im. Augustyna Kozioła w Rudzie Śląskiej odbył się 25. już Festiwal Orkiestr Dętych. Jak zwykle miłośnicy orkiestr mogli liczyć na świetną zabawę, wysłuchali, oprócz tradycyjnych śląskich melodii, światowe przeboje muzyki rozrywkowej. 

Likwidacja, czyli co dalej z naszą kopalnią

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o likwidacji KWK Żory i wypadku w kopalni Szczygłowice. Ale w 33. numerze „Trybuny Górniczej” z 22 sierpnia 1996 r. znalazło się wiele innych interesujących tematów.