Energetyka: coraz więcej osób nie stać na prąd i gaz

fot: Maciej Dorosiński

Odbiorca wrażliwy został zdefiniowany jako odbiorca energii elektrycznej w gospodarstwie domowym, któremu przyznano zasiłek stały lub zasiłek okresowy albo będący członkiem rodziny, której przyznano zasiłek okresowy oraz posiadający umowę na dostawę prądu i zamieszkujący w miejscu jej dostarczania

fot: Maciej Dorosiński

Rosnące ceny energii w Unii Europejskiej sprawiają, że zwiększa się liczba osób, których nie stać na opłacenie rachunków za prąd i gaz. Oszczędzanie na ogrzewaniu przekłada się na pogorszenie ich stanu zdrowia i absencję w pracy. Pomóc w walce z tym zjawiskiem mogą mechanizmy zapobiegające ubóstwu energetycznemu. Polska może czerpać z doświadczenia innych unijnych krajów.

- Ceny energii rosną i dla coraz większej liczby gospodarstw problemem jest zapłacenie rachunków za prąd. Część budżetu, którą wydają na energię, jest coraz większa i coraz trudniej jest im nabyć taką ilość energii, aby zapewnić sobie normalne warunki funkcjonowania - zwraca uwagę Ute Dubois, profesor ekonomii ISG International Business School w Paryżu, która gościła w Warszawie na konferencji Instytutu na rzecz Ekorozwoju.

Z raportu opublikowanego przez Komisję Europejską pod koniec stycznia wynika, że w latach 2008-2012 ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych w UE rosły średnio o 4 proc. rocznie, a gazu - o 3 proc. rocznie. Polska plasuje się wśród krajów o umiarkowanej cenie energii. Konsumenci z USA i Kanady średnio za gaz w 2012 r. płacili 2,5 razy mniej niż ci z UE, natomiast za prąd prawie dwukrotnie mniej.

Rosnące rachunki za prąd, ogrzewanie i gaz przyczyniają się do wzrostu poziomu ubóstwa energetycznego w Unii. Ośrodek Studiów Wschodnich szacuje, że ten problem dotyczy od 50 mln do nawet 125 mln osób.

Ute Dubois wskazuje na rozwiązania, które mogą temu przeciwdziałać.

- Wiele krajów europejskich pomaga odbiorcom energii w zapłaceniu tych należności poprzez różnego rodzaju dodatki energetyczne, zasiłki na opłacenie rachunku za energię. Jest to jednak rozwiązanie krótkoterminowe, które sprawdza się w sytuacjach awaryjnych, natomiast w dłuższej perspektywie nie poprawia sytuacji - mówi ekonomistka agencji informacyjnej Newseria Biznes.

Innym rozwiązaniem są taryfy socjalne czy ochrona tzw. wrażliwych odbiorców (osób o niskich dochodach) przed odłączeniem prądu. Zgodnie z unijną dyrektywą z 2009 roku dotyczącą wspólnych zasad rynku wewnętrznego energii elektrycznej, państwa członkowskie powinny podjąć niezbędne środki, aby chronić takich konsumentów. W myśl tej dyrektywy rząd po długich pracach w połowie ubiegłego roku znowelizował ustawę Prawo energetyczne, wprowadzając od tego roku możliwość skorzystania z dodatku energetycznego. Mają do niego prawo osoby otrzymujące dodatek mieszkaniowy. Przy czym określony został limit energii elektrycznej, jaką można zużyć, by otrzymać takie wsparcie.

Najbardziej korzystnym rozwiązaniem, według Dubois, jest poprawa efektywności energetycznej budynków.

- W tym przypadku mamy do czynienia z wieloma korzyściami, także zdrowotnymi. Często osoby mające niskie dochody mieszkają w budynkach o złym stanie technicznym i mają problemy z zadłużeniem. W Wielkiej Brytanii nazwano to problemem "heat or eat'', czyli "ogrzewanie albo jedzenie". Ludzie muszą dokonywać takich wyborów, jednak podjęcie działań, które poprawiają efektywność energetyczną, pozwala rozwiązać ten problem w dłuższej perspektywie - podkreśla Ute Dubois.

Przytacza przykład Francji, gdzie w roku 2011 wprowadzono program pod nazwą "Mieszkać Lepiej'', polegający na działaniach termomodernizacyjnych realizowanych w domach jednorodzinnych.

- Zysk z efektywności energetycznej w wyniku takiej termomodernizacji musi wynosić co najmniej 25 proc. Po paru latach realizacji tego programu, czyli wdrażaniu działań poprawiających efektywność energetyczną, okazało się że ten zysk był nawet wyższy niż to planowano, średnio osiągał 38 proc. - mówi Ute Dubois. - Gospodarstwa o niskich dochodach nie mają pieniędzy na to, żeby inwestować w działania zwiększające efektywność energetyczną i to państwo musi je sfinansować.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.