E-społeczeństwo dojrzało do reform

1520674915 goutierre stypulkowska hanna pgg

fot: PGG

Sytuacja górnictwa we Francji była jednak nieco inna niż w Polsce. Francuzi już od lat 60. ub.w. zaczęli stawiać na energię jądrową. Wiadomo było, że kopalnie powoli będą zamykane, a rola węgla i wytwarzanej z niego energii będzie maleć - wyjaśnia Hanna Stypulkowska-Goutierre, prezes Polskiej Izby Handlowo-Przemysłowej we Francji

fot: PGG

- Układy zbiorowe we Francji mają różny charakter. Te narodowe obejmują całą grupę zawodową czy sektor gospodarki i są obowiązujące dla wszystkich przedsiębiorstw z danego sektora - mówi w rozmowie z Trybuną Górniczą HANNA STYPULKOWSKA-GOUTIERRE,  prezes Polskiej Izby Handlowo-Przemysłowej we Francji.

Prezydent Emmanuel Macron przeprowadza rewolucję w prawie pracy. Na czym ona polega i kto na niej skorzysta: pracownicy czy pracodawcy?
Zamierzeniem prezydenta Macrona jest, aby jego reformy były korzystne dla wszystkich. Są one rzeczywiście znaczącą rewolucją we francuskim prawie pracy. Dotyczą nie tylko zasadniczych przepisów stosowanych od dziesiątek lat, ale również kwestii społecznych i gospodarki w ogóle. To m.in. reforma zapobiegania bezrobociu, szkolnictwa zawodowego, systemu emerytalnego. To filary mających wejść w życie zmian. Chodzi o to, aby gospodarka francuska stała się bardziej konkurencyjna.

Dlatego konieczne było wprowadzenie tak daleko idących zmian?
Jest takie przysłowie: „Co za dużo, to niezdrowo”. Protekcjonizm wobec pracowników we Francji posunął się do tego stopnia, że tamtejsza gospodarka nie funkcjonuje tak jak powinna, ze względu na blokadę, skostnienie rynku. Pracodawcy nie chcieli zatrudniać ludzi z obawy przed tym, że w przypadku zmiany koniunktury nie będą mogli ich zwolnić. Pracownicy zaś nie zmieniali pracy, uciekali od mobilności, a gdy byli zwalniani, szukali pretekstu, by podważyć zwolnienie i uzyskać wysokie odszkodowanie. Zasadą we Francji jest umowa na czas nieokreślony. Wielu pracodawców nadużywało stosowanie warunkowych umów na czas określony, aby mieć możliwość łatwiejszego zwolnienia. Obecnie pracodawca może zawrzeć kilka takich umów na czas określony, o ile porozumienie branżowe na to pozwala.

Układy zbiorowe we Francji w 98 proc. decydują o prawach pracowników, natomiast sam Kodeks pracy to tylko ramy. Czy to się zmieni?
Układy zbiorowe we Francji mają różny charakter. Te narodowe obejmują całą grupę zawodową czy sektor gospodarki i są obowiązujące dla wszystkich przedsiębiorstw z danego sektora. Następnie mamy układy branżowe o charakterze regionalnym. Sama branża budowlana ma ich ponad 10. Z reguły ich zapisy są podobne, ale nie wszystkie się pokrywają. We Francji praktycznie rzecz biorąc niemal wszystkie przedsiębiorstwa są objęte jakimś układem zbiorowym. Zasadnicza zmiana, którą wprowadził Macron, to nadrzędna ranga porozumień branżowych nad ustawami oraz układami powszechnie obowiązującymi. Ma to doprowadzić do wznowienia dialogu społecznego i przywrócenia odpowiedzialności partnerom społecznym.

A jak to było z górnictwem? Czy przeregulowanie przepisów prawa pracy było jedną z przyczyn upadku branży?
Niewątpliwie tak. Sytuacja górnictwa we Francji była jednak nieco inna niż w Polsce. Francuzi już od lat 60. ub.w. zaczęli stawiać na energię jądrową. Wiadomo było, że kopalnie powoli będą zamykane, a rola węgla i wytwarzanej z niego energii będzie maleć. Pod koniec lat 90., kiedy zamykano pierwsze zakłady górnicze, rząd musiał kierować ogromne sumy pieniędzy, żeby w sposób fikcyjny utrzymać istniejące kopalnie. Pojawił się kłopot z prawami nabytymi, bo co raz dało się pracownikowi, było święte. Zaczęto zastanawiać się, kto powinien te uprawnienia finansować, skoro zostały zagwarantowane ustawowo. Nie można było powiedzieć, że wraz z zamknięciem kopalni prawa ustają. To groziło strajkami. W 2003 r. stworzono Agencję Ochrony Pracowników Górniczych i od tego czasu za jej pośrednictwem państwo wypłaca byłym górnikom wspomniane świadczenia.

Jak odbywały się zwolnienia grupowe w górnictwie?
To było trudne, bo istniejący formalizm na każdym kroku zastawiał pułapki na pracodawcę. Niegdyś związki górnicze były najsilniejszymi związkami we Francji. Rząd szedł na ustępstwa, by zachować spokój społeczny. W sektorze prywatnym, jeśli zwolnienie grupowe zawierało błąd formalny, to automatycznie było przekształcane w zwolnienie bezpodstawne i wtedy pracownikom przysługiwały odszkodowania. I to tylko dlatego, że pracodawca pomylił się, błądząc nieświadomie w dżungli przepisów, które towarzyszyły skomplikowanym procedurom. Teraz mimo sprzeciwu związkowców, wprowadzono „prawo do pomyłki”. Pracodawca może się pomylić i tę pomyłkę formalną bez sankcji sprostować. Ograniczono wysokość odszkodowań, jakie sądy hojnie przyznawały pracownikom, doprowadzając nieraz do upadłości firmy. W przypadku zwolnień grupowych trudno było także uzasadnić przyczyny ekonomiczne. Francuskie sądy pracy, które są parytetowe (składają się z czterech ławników, w tym dwóch wybieranych przez związki zawodowe i dwóch przez przedstawicieli pracodawców) częściej orzekały na korzyść pracowników. Statystycznie wygrywali oni w 80 proc. spraw.

Dzisiaj to wygląda inaczej?
Wcześniej brano pod uwagę wyniki ekonomiczne całej grupy czy koncernu funkcjonującego na poziomie światowym. Więc jeśli spółka matka – międzynarodowy koncern – pokazywała, że na świecie osiąga zyski i nie ma powodów, to pracownika np. w Paryżu nie można było zwolnić, chociaż we Francji firma przynosiła straty. Teraz zaszła wielka zmiana. Pod uwagę bierze się wyłącznie wyniki osiągane przez firmę czy jej oddział we Francji. Połączono także organy kontrolne, przedstawicieli pracowników, radę pracowniczą oraz radę BHP - w jeden duży organ - Komisję Społeczno-Gospodarczą (CSE), by pracodawca mógł wreszcie spokojnie zarządzać firmą, a nie zajmować się zasiadaniem w rozlicznych organach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.