Działacze Greenpeace zeszli z wieży szybowej. Kopalnia nie wznowi jednak od razu wydobycia

fot: Maciej Dorosiński

Łączenie kopalń to skomplikowana operacja, prawdziwe wyzwanie

fot: Maciej Dorosiński

W środę, 23 sierpnia, około godz. 13 działacze Greenpeace zeszli z wieży szybowej ruchu Bielszowice (część kopalni Ruda) w Rudzie Śląskiej. Jak poinformowali portal netTG.pl Ludzie i Gospodarka przedstawiciele Polskiej Grupy Górniczej, do której należy zakład, kopalnia nie będzie mogła od razu wznowić wydobycia.

Przypomnijmy – w środę o godz. 5.51 grupa 10. działaczy z Greenpeace weszła na teren kopalni Bielszowice i za pomocą uprzęży przymocowali się do szybu na wysokości około 50 m. Na wieży szybowej rozwiesili transparent z hasłem: Kopalnie trują Odrę. Jak argumentowali, celem akcji miało być zwrócenia uwagi na zanieczyszczenie rzek przez kopalnię tzw. solanką.

Przedstawiciele PGG wyrazili zdecydowany sprzeciw wobec tych działań. Jak zwrócili uwagę, akcja polegająca na zablokowaniu szybu wydobywczego nr II ruchu Bielszowice KWK Ruda, spowodowała unieruchomienie zakładu, wstrzymanie wydobycia węgla oraz sprowadziła bezpośrednie zagrożenie dla pracującej na dole załogi. O sprawie pisaliśmy tutaj.

Po około siedmiu godzinach, ok. godz. 13 działacze Greenpeace zeszli z wieży szybowej. Policja, która zatrzymała działaczy Greenpeace, musiała ich wyprowadzać z kopalni bocznymi drogami w obawie przed atakiem rozwścieczonych górników.

Jak poinformował Tomasz Głogowski, rzecznik prasowy PGG, wznowienie wydobycia w ruchu Bielszowice nie będzie możliwe od razu. Najpierw musi zostać przeprowadzony przegląd i odbiór urządzeń szybowych, który przeprowadzi uprawniony rzeczoznawca. Na razie nie wiadomo, jak długo to potrwa. Również dopiero po jego wykonaniu możliwe będzie oszacowanie uszkodzeń i strat poniesionych przez kopalnię.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.