Dwa szczyty przed szczytem klimatycznym

fot: Maciej Dorosiński

- Nie będziemy konkurencyjni w Europie, nie będziemy konkurencyjni na świecie. Nie sądzę, żeby energetyka dała sobie radę bez węgla - uważa Kazimierz Grajcarek, przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ Solidarność

fot: Maciej Dorosiński

Szczyt klimatyczny, czyli grudniowy COP24, zbliża się wielkimi krokami. Poprzedzi go szczyt związkowy. Działacze chcą poznać wcześniej stanowisko rządu w sprawach związanych z węglem i górnictwem, by móc ewentualnie wcześniej zareagować.

Organizacje związkowe szykują dwie konferencje. Od 8 do 12 sierpnia w Katowicach i pod koniec września w Brukseli.

Kazimierz Grajcarek, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ Solidarność, podkreśla, że organizatorzy chcą przekazać związkom zawodowym z całego świata, że można współpracować z politykami, pracodawcami i środowiskiem naukowym.

- Chcemy wspólnie pokazać, że możliwe jest dbanie o środowisko naturalne bez likwidacji miejsc pracy. Pragniemy też skorzystać z doświadczeń naszych kolegów, podzielić się swoimi, być może nauczyć czegoś cennego - mówi przewodniczący Grajcarek.

Podkreśla, że właśnie mija 26 lat od czasu wdrożenia przez ONZ polityki klimatycznej. W tym czasie wydano setki mld dolarów, a emisja szkodliwych gazów zamiast maleć rośnie.

- Trzeba pokazać wkład finansowy, społeczny i skutek, jaki to przyniosło środowisku naturalnemu. Zapraszamy do nowej ery rozmów. Pragniemy, aby przy wspólnym stole zasiedli nie tylko politycy, ale też inwestorzy, pracodawcy, naukowcy reprezentujący różne poglądy oraz związki zawodowe. Chcemy w tak szerokim gronie prowadzić otwarty dialog, wzajemnie się edukować - mówi przewodniczący Grajcarek.

Z kolei prof. Władysław Mielczarski z Instytutu Elektroenergetyki Politechniki Łódzkiej uważa, że COP24 może pod względem wizerunkowym być dla Polski niekorzystny.

- Po pierwsze, przyjadą do nas przedstawiciele grup, które są w opozycji do nas i forsują redukcję dwutlenku węgla za wszelką cenę. My nie możemy sobie na to pozwolić, bo węgiel to nasze bogactwo i to od niego zależy nasze bezpieczeństwo energetyczne. Po drugie, powiedzmy sobie szczerze, że Katowice w grudniu, podczas sezonu grzewczego, nie wypadają najlepiej pod względem czystości powietrza. Zapewne przywitamy gości szczytu klimatycznego smogiem - mówi prof. Mielczarski.

Tymczasem w Ministerstwie Środowiska w czerwcu odbyło się kolejne międzyresortowe spotkanie zespołu ds. organizacji konferencji COP24. Jego głównym tematem były najważniejsze kwestie związane z organizacją szczytu, w tym te dotyczące bezpieczeństwa i transportu.

- Wydarzenia towarzyszące COP24 rozpoczną się już w październiku. Swoistym preludium szczytu ma być tzw. Pre-COP, w którym wezmą udział ministrowie środowiska z kilkudziesięciu krajów świata - podkreślił minister Henryk Kowalczyk.

W tygodniu poprzedzającym konferencję zaplanowano również serię spotkań przedsesyjnych, które odbędą się w tym samym miejscu w Katowicach.

Pełnomocnik ministra ds. organizacji COP24 Rafał Bochenek przedstawił informacje na temat misji technicznej.

- Pracujemy nad tym, aby zarówno transport, jak i zakwaterowanie były na najwyższym poziomie. Dotychczasowa współpraca z miastem Katowice przebiega bardzo pomyślnie – powiedział Bochenek.

Przypominamy, że 15 maja zostało podpisane porozumienie pomiędzy ministrem środowiska, a prezydentem Katowic, dotyczące podziału zadań przy organizacji szczytu COP24. Samorząd zobowiązał się do przygotowania bezpłatnego systemu transportu dla uczestników COP24.

Na potrzeby konferencji zabezpieczono miejsca noclegowe w Katowicach, pozostałych miastach metropolii śląsko-zagłębiowskiej oraz w Krakowie. Jak informuje resort środowiska, z puli noclegów oferowanych przez operatora zarezerwowano ok. 3500 miejsc hotelowych. Szacuje się, że ok. 1500 miejsc dla uczestników zostało zarezerwowanych poza systemem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.