Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 151.16 USD (-0.14%)

Srebro

84.90 USD (-0.56%)

Ropa naftowa

98.64 USD (+1.82%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.37%)

Miedź

5.83 USD (-0.98%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 151.16 USD (-0.14%)

Srebro

84.90 USD (-0.56%)

Ropa naftowa

98.64 USD (+1.82%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.37%)

Miedź

5.83 USD (-0.98%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Dominik Kolorz: Nierealne podpisanie umowy społecznej dla górnictwa przed końcem marca

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Czuję intuicyjnie, że dzisiaj te rozmowy mogą się nie zakończyć - mówi Dominik Kolorz

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Przed końcem marca nie uda się podpisać umowy społecznej, określającej szczegóły wygaszania kopalń i transformacji Śląska - ocenił w środę przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz. Toczące się w tej sprawie negocjacje prawdopodobnie przedłużą się z powodu pandemii COVID-19.

Wcześniej zarówno przedstawiciele strony związkowej, jak i rządowej deklarowali chęć zakończenia rozmów i podpisania umowy społecznej przed końcem marca, by jak najszybciej można było złożyć wniosek dotyczący prenotyfikacji programu dla górnictwa w Komisji Europejskiej. W środę Dominik Kolorz przyznał, że marcowy termin jest obecnie nierealny. Możliwe, że rozmowy zostaną wznowione dopiero po świętach wielkanocnych.

W czwartek związkowcy mają otrzymać stanowisko Ministerstwa Aktywów Państwowych w sprawach stanowiących rozbieżności w rozmowach o umowie społecznej.

- Będziemy musieli przeanalizować te propozycje i wypracować wobec nich swoje stanowisko, co potrwa prawdopodobnie do poniedziałku. Natomiast trzeba pamiętać, że wiele wskazuje na to, iż od przyszłego tygodnia będziemy funkcjonować w warunkach pełnego lockdownu, więc spotkanie i kontynuacja negocjacji w dotychczasowej formule wydaje się mało prawdopodobne - powiedział w środę Kolorz.

Koronawirus dotknął także uczestników toczących się rozmów - według nieoficjalnych informacji, obecnie zakażonych jest trzech związkowców, uczestniczących w negocjacjach umowy społecznej.

W ocenie szefa śląsko-dąbrowskiej S raczej nie będzie możliwe zakończenie negocjacji w formule online. Kolorz nie wykluczył, że strony mogą spotkać się w przyszłym tygodniu w formie wideokonferencji, jednak wypracowanie i parafowanie ewentualnego porozumienia musiałoby nastąpić później - prawdopodobnie dopiero po świętach wielkanocnych.

W miniony piątek, po blisko 15-godzinnych negocjacjach, wiceszef MAP Artur Soboń informował, że pozostające do uzgodnienia punkty sporne to indeksacja wynagrodzeń oraz sposób gwarancji zatrudnienia. Rozmowy przerwano, by resort aktywów przygotował stanowisko wobec związkowych postulatów w tym zakresie - związkowcy i zarządy górniczych spółek mają otrzymać je w czwartek.

Jeszcze we wtorek szef górniczej Solidarności Bogusław Hutek oceniał, że termin podpisania umowy społecznej przed końcem marca jest realny. Jak mówił, oprócz gwarancji zatrudnienia i indeksacji płac pracowników kopalń, punktem spornym pozostaje także definicja zdarzeń nadzwyczajnych, pozwalających np. zamknąć kopalnię wcześniej niż planowano.

Wśród obszarów umowy społecznej, w której udało się już osiągnąć porozumienie, są m.in. rozdziały dotyczące inwestycji w nowoczesne technologie węglowe, transformacji gospodarczej Górnego Śląska oraz systemu osłon socjalnych dla pracowników odchodzących z kopalń.

Umowa społeczna ma być rozwinięciem i uszczegółowieniem porozumienia, zawartego przez górnicze związki z przedstawicielami rządu 25 września ub. roku. Nakreślono wówczas horyzont działania polskich kopalń węgla energetycznego do końca 2049 roku - w tym czasie zamykane stopniowo kopalnie miałyby być subsydiowane przez państwo, co wymaga zgody Komisji Europejskiej. Wiceminister Soboń zapowiadał wcześniej, że w końcu marca strona polska chciałaby złożyć w KE wniosek prenotyfikacyjny ws. programu dla górnictwa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.