Do połowy 2021 r. rozbudowana do dwóch torów linii nr 11 w Świętochłowicach

fot: Krystian Krawczyk

Prace modernizacyjne obejmą ok. 5,3 kilometra toru pojedynczego wraz z siecią trakcyjną

fot: Krystian Krawczyk

Do połowy 2021 r. rozbudowany powinien zostać ponad 2,5-kilometrowy odcinka torowiska tramwajowego wzdłuż ul. Chorzowskiej w Świętochłowicach. Samorządowa spółka Tramwaje Śląskie w środę, 18 marca, podpisała wartą 36,5 mln zł brutto umowę na wykonanie tych prac.

Wzdłuż ul. Chorzowskiej w Świętochłowicach przebiega odcinek jednej z najstarszych linii tramwajowych na Górnym Śląsku. Od grudnia 1894 r. tramwaje parowe spółki Oberschlesische Dampfstraßenbahn Gesselschaft mit beschr"nkter Haftung kursowały z Gliwic przez Zabrze, Chebzie (dziś dzielnica Rudy Śląskiej), Lipiny, Piaśniki (dziś dzielnice Świętochłowic) i Królewską Hutę (dziś Chorzów) do Bytomia.

Obecnie część tamtego historycznego połączenia - między Katowicami, Chorzowem i Chebziem - obsługuje linia nr 11 Tramwajów Śląskich. W 2016 r. na pewien czas przedłużono ją nawet z Chebzia do zajezdni przy granicy Gliwic i Zabrza. Problemem okazało się jednak utrzymywanie punktualności na długiej, częściowo jednotorowej (z mijankami) trasie.

Jednotorowe odcinki obecnego połączenia linii nr 11 Katowice-Chebzie przebiegają przez Chorzów, Świętochłowice i Rudę Śląską. W Chorzowie trwają już prace wzdłuż tamtejszej ul. 3 Maja, zakładające m.in. rozbudowę całego fragmentu jednotorowego wydzielonego torowiska w tym mieście do dwóch torów.

Dalszą część tych prac, na terenie Świętochłowic, Tramwaje Śląskie zamówiły w osobnym przetargu. Roboty obejmą ok. 5,3 kilometra toru pojedynczego wraz z siecią trakcyjną. Ich zakres ograniczają ulice - od ul. Karola Goduli w Rudzie Śląskiej do skrzyżowania ul. Chorzowskiej z ul. Bytomską w Świętochłowicach.

Termin składania ofert biegł od września do połowy listopada ub.r. Przy budżecie zamówienia określonym na 40,8 mln zł brutto, zaproponowane ceny mieściły się w przedziale 36,5-54,5 mln zł brutto. W środę TŚ podpisały wartą 36,5 mln zł umowę z konsorcjum spółek: Spec Bruk z Libiąża oraz Spaw-Tor i Progreg Budownictwo z Krakowa. Termin wykonania prac to 16 miesięcy.

Tramwaje Śląskie prowadzą to zadanie w ramach projektu modernizacji infrastruktury tramwajowej na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Składający się z trzech etapów projekt szacowany jest na ok. 885 mln zł kosztów kwalifikowanych (ok. 1,1 mld zł brutto; przy ponad 560 mln zł unijnego dofinansowania). Zakłada remonty ok. 100 km torowisk, budowę dwóch nowych odcinków linii (ostatnio z największej takiej inwestycji wycofały się Katowice) i zakup 45 tramwajów.

Tramwaje Śląskie są jednym z największych operatorów sieci tramwajowych w Polsce. Spółka obsługuje 28 linii w 12 miastach. Łączna długość torowisk ciągnących się od Zabrza na Górnym Śląsku po Dąbrowę Górniczą w Zagłębiu Dąbrowskim to ponad 340 km toru pojedynczego (w tym niespełna 30 km w zajezdniach). Codziennie w dni robocze na trasy wyjeżdża ok. 200 wozów.

TŚ należą do 12 miast Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Ponad 47 proc. udziałów mają Katowice, ponad 11,5 proc. - Sosnowiec, ponad 9,5 proc. - Bytom, a po ponad 8 proc. - Chorzów i Zabrze. Pozostałymi udziałowcami są: Czeladź, Dąbrowa Górnicza, Gliwice, Mysłowice, Ruda Śląska, Siemianowice Śląskie i Świętochłowice.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".

Paczek z Chin o 60 proc. mniej

W III kwartale 2026 r. liczba paczek sprowadzanych z Chin spadła w Unii Europejskiej w ujęciu rocznym o ponad 60 proc. To efekt kolejnych regulacji wprowadzanych przez Brukselę - informuje w piątek "Rzeczpospolita".

Otwarci na technologie przyszłości, górnictwa się nie wyrzekli

- Nowoczesne górnictwo również może być przestrzenią dla zaawansowanych technologii. Jako Instytut Techniki Górniczej Komach doskonale wiemy, że transformacja nie oznacza konieczności odrzucenia dotychczasowego dorobku – wskazuje dr hab. inż. Dariusz Prostański, dyrektor Instytutu Techniki Górniczej KOMAG.