Decyzja o zamknięciu Kazimierza-Juliusza jest racjonalna

fot: Andrzej Bęben/ARC

- Na miejscu zarządu KW dałbym związkowcom maksymalnie dwa dni na przedstawienie propozycji - mówi Jerzy Markowski

fot: Andrzej Bęben/ARC

Sytuacja w kopalni Kazimierz-Juliusz była do przewidzenia. Decyzja zarządu KHW o zamknięciu kopalni jest racjonalna, a żal należy mieć do tych, którzy rozbudzili ludzkie nadzieje - mówi dla portalu górniczego nettg.pl Jerzy Markowski, b. wiceminister gospodarki.

- Złoże się sczerpało, a zasoby kopalni wynoszą niecałe 2 mln t. Dzisiaj stan jest taki, że Katowicki Holding Węglowy na zwałach na powierzchni ma więcej wydobytego węgla, niż znajduje się w złożu kopalni Kazimierz-Juliusz. Decyzja o zamknięciu Kazimierza-Juliusza jest racjonalna. Sensowne jest też to, że KHW gwarantuje zatrudnienie załodze tej kopalni w innych swoich zakładach. Na pewno znajdzie się tam miejsce dla 1000 ludzi, tym bardziej, że nie przejdą oni jednego dnia. Jedno pytanie, które mnie nurtuje, to czy znowu musieli to wywalczyć związkowcy? Czy nie mógł to być od samego początku program prezentowany przez zarząd?

Trzeba też, moim zdaniem, wyciągnąć wnioski z nieodpowiedzialnej propagandy prowadzonej 3 lata temu przez tych samych ludzi - mówię o związkowcach - przekonującej o możliwości udostępnienia złoża w sąsiedztwie kopalni. Wszyscy wiedzieli, że w tym miejscu nie ma węgla, a mimo to roztaczali jakieś wizje, wykonywali roboty wiertnicze, wydali kupę pieniędzy po to, żeby potwierdzić ogólnie znaną prawdę, o której geolodzy wcześniej wiedzieli. Ludziom zrobiono niepotrzebnie nadzieję.

Przy okazji tej sprawy potwierdziła się też niechęć do górnictwa prezydenta Jaworzna, który nie chce słyszeć o udostępnieniu złoża od strony kopalni Jan Kanty. Z drugiej strony to przedsięwzięcie nie broniłoby się ekonomicznie. W Janie Kantym zostało zaledwie 20 mln t węgla zalegającego na poziomie 800 m, położonego daleko od kopalni Kazimierz-Juliusz.

Sama decyzja o proteście pod ziemią zrodziła się chyba spontanicznie. To było niepotrzebne zaostrzenie konfliktu, bo sytuacja była w pełni przewidywalna.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Sosnowiec rusza po tramwajowy ring. Tramwaje Śląskie ogłosiły przetarg na 3,5 km nowych torów

Tramwaje Śląskie S.A. ogłosiły przetarg na budowę nowego torowiska w ciągu ul. 11 Listopada w Sosnowcu. Inwestycja pozwoli domknąć tramwajowy ring, łącząc trasy od strony Klimontowa i Zagórza z linią prowadzącą od Dańdówki. Na realizację zadania spółka pozyskała 52,1 mln zł dofinansowania unijnego.

Straż Ochrony Kolei zyska nowe uprawnienia, m.in. prewencyjne sprawdzanie osób i bagaży

Rozszerzenie uprawnień Straży Ochrony Kolei m.in. o możliwość prewencyjnego sprawdzania osób i bagażu, wykorzystania dronów i kamer nasobnych oraz szerszego stosowania środków przymusu bezpośredniego - zakłada opublikowany w piątek projekt nowelizacji o transporcie kolejowym.

PEJ: Wdrażamy rekomendacje NIK dotyczące projektu pierwszej polskiej elektrowni jądrowej

Polskie Elektrownie Jądrowe wdrożyły już część rekomendacji Najwyższej Izby Kontroli wskazane w raporcie z kontroli realizacji Programu polskiej energetyki jądrowej - podała w piątek spółka. NIK opublikowała w piątek wnioski z kontroli, w których wskazała, że minister właściwy ds. energii i Państwowa Agencja Atomistyki w latach 2020-2024 realizowali większość zadań Programu polskiej energetyki jądrowej zgodnie z założeniami, jednak braki samego programu spowodowały opóźnienie realizacji inwestycji. 

A4 Katowice–Kraków czeka wielka zmiana. Jest projektant rozbudowy do trzech pasów

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wybrała najkorzystniejszą ofertę na zaprojektowanie rozbudowy niemal 16-kilometrowego odcinka autostrady A4 między Brzęczkowicami a Byczyną. Kontrakt, wart ponad 13,2 mln zł, trafi do warszawskiej firmy Databout - informują w GDDKiA.