Barbara, Anna, Matylda, Luiza... bo kopalnia jest kobietą

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Pamiątkowy wagonik po kopalni Anna.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Chociaż praca pod ziemią bezsprzecznie jest domeną mężczyzn, to od wieków kopalniom nadawano kobiece imiona. Najczęściej wybieraną przez przedwojennych przemysłowców nazwą była Barbara lub Baśka. Można się domyślać, że w większości przypadków chodziło o św. Barbarę, patronkę górniczą. Ale tych imion było znacznie więcej: Anna, Matylda, Luiza, Charlotta, Amelia, Zofia. Żony, córki, kochanki… Tego na pewno nie wiemy, ale faktem jest, że do dzisiaj sporo kopalń nadal nosi żeńskie imiona.

Od tych nazw odchodzono m.in. w PRL-u, bo w cenie byli wtedy bohaterowie pracy i Związku Radzieckiego. I tak np. powstała w 1945 r. kopalnia Emma, w 1949 r. została przemianowana na Marcela, na cześć komunistycznego działacza Józefa Kolorza (pseudonim Marcel).

Imię Barbara nosi Kopalnia Doświadczalna w Mikołowie, obecnie zarządzana przez GIG-PIB. Warto jednak pamiętać, że jedna z pierwszych kopalń pod tą nazwą działała w Klimontowie, w Sosnowcu. Na początku XX w. należała do Towarzystwa Kopalń i Zakładów Hutniczych Sosnowieckich. Z kolei zakład z Mikołowa był własnością księcia pszczyńskiego. Uruchomiono go w 1920 r. Cztery lata później wstrzymano wydobycie i wydzierżawiono ją Stacji Ratownictwa Górniczego jako kopalnię doświadczalną. Pod tą nazwą znamy ją do dzisiaj.

Kopalnię Barbara w Psarach założył w 1874 r. Ludwik Grabiański. Eksploatowana była do 1882 r. Z kolei w Tenczynku zakład pod tą nazwą był własnością Szymona Strychalskiego z Alwerni. Gruba mająca świętą za patronkę działała też w Mokrem (1854-1856). Założył ją Franciszek Ullrich z Paniów, przejęta później została przez firmę Georg von Giesches Erben.

Jedną z najbardziej znanych była chorzowska Barbara-Wyzwolenie (1937 r.). Podczas okupacji funkcjonowała pod nazwą Konigsgrube Westfeld i Nordfeld i należała do koncernu Hermann Göring. Po wojnie zarządzana przez Chorzowskie Zjednoczenie Przemysłu Węglowego. W 1970 r. powstał nowy twór - przez połączenie kopalń Barbara, Wyzwolenie i Chorzów – własność Katowickiego ZPW. W 1979 r. wydobyto w niej 1,7 mln t węgla. 21 marca 1954 roku doszło tam do pożaru, w którym według oficjalnego komunikatu komunistycznych władz zginęło 80 górników. Tak naprawdę mogło to być nawet 120 osób. W zakładzie zatrudniano wtedy więźniów politycznych.

Imię Anna, nadawane najczęściej od św. Anny, matki Marii z Nazaretu i babki Chrystusa, nosił zakład w Pszowie, założony przez aptekarza Ferdynanda Fritzego z Rybnika. W 1856 r. odstąpił on połowę udziałów braciom Doms z Raciborza. W 1903 r. kopalnia przeszła na własność Rybnickiego Gwarectwa Węglowego, a w czasie okupacji hitlerowskiej przejął ją koncern Hermann Göring. Od 1945 r. należała do Rybnickiego ZPW. W 1873 r. wydobyto z niej ponad 20 tys. t węgla, w 1979 r. 2,8 mln t.

W Świętochłowicach-Lipinach w 1827 r. uruchomiono kopalnię Matylda. Jej pierwszym właścicielem był Józef Porębski, zaś Matylda była jego ukochaną żoną. Zakład wykupili od niego Karol von Donnersmarck i Karol Godula. Przez lata rozrastała się. W 1926 r. obszar górniczy Mathilde-Grube wynosił 3,5 mln mkw. W 1913 r. wydobywano w niej ok. 830 tys. t węgla. Od 1845 r. była własnością Chorzowskiego ZPW. W 1967 r. połączono ją z chropaczowską kopalnią Śląsk. Wydobycie z rejonu dawnej kopalni Matylda zakończono w 1974 r.

W 1791 r. w Zabrzu powstała kopalnia Królowa Luiza, dzisiaj działająca jako muzeum. Pruska władczyni, małżonka Fryderyka Wilhelma i matka 9 dzieci, uchodziła na Śląsku za anioła miłosierdzia, chociaż tak naprawdę miała silny charakter. Nienawidził ją Napoleon, była inicjatorką tajnego stowarzyszenia wymierzonego przeciw niemu. Nosiła klejnoty przerobione z kamieni wyjętych z koron polskich królów, wykradzionych z Wawelu przez teścia Fryderyka Wilhelma II Hohenzollerna. Jej mąż Fryderyk Wilhelm III Hohenzollern kazał przetopić insygnia Chrobrego, Stefana Batorego i Zygmunta III Wazy. Powstawały legendy o dobrej królowej Luizie. Jej imię dostała nie tylko kopalnia w Zabrzu, ale też inne zakłady przemysłowe, sierocińce i szpitale oraz szpital w Zabrzu.

Działająca do dzisiaj kopalnia Janina w Libiążu została zbudowana w latach 1905-1912 przez kapitalistów francuskich z Galicyjskiego Towarzystwa Górniczego z siedzibą w Paryżu. Kapitał zakładowy wynosił 5,5 mln franków francuskich. Wydobycie początkowo wynosiło 19 tys. t, w 1917 r. już 154 tys. t. W czasie II wojny światowej nazywała się początkowo Johannagrube, a po przejściu na własność spółki Furstengrube działała jako Gute Hoffnung, czyli Dobra Nadzieja.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia soli Kłodawa zleca zewnętrzną ocenę projektu składowiska odpadów

Kopalnia Soli "Kłodawa" S.A. zwróciła się do PIG-PIB i AGH w Krakowie o niezależną ocenę projektu składowania w kopalni odpadów niebezpiecznych - poinformowały władze spółki w sobotnim (12 września 2026 r.) komunikacie. Wcześniej pomysł skrytykowali lokalni posłowie i samorządowcy.

Orlen uspokaja: Dostawy ropy do rafinerii bez zakłóceń po wyłączeniu saudyjskiego rurociągu

W związku z komunikatami dotyczącymi prewencyjnego wyłączenia rurociągu Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej Orlen poinformował w sobotę (12 września 2026 r.), że dostawy surowca do rafinerii jego grupy są realizowane bez zakłóceń. Dodano, że koncern dywersyfikuje źródła dostaw i rozwija własne wydobycie.

Czy górnictwo to moloch, który jest na utrzymaniu całego kraju?

Trudne relacje między górnictwem a energetyką, kopalnia Krupiński zasypuje szyby, jak przekształcić górnictwo w dochodową branżę. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 12 września 1996 roku.

WUG i JSW o bezpieczeństwie: kwalifikacje załóg, urlopy górnicze i stan wyrobisk

Prezes Wyższego Urzędu Górniczego Piotr Litwa spotkał się 11 września 2026 r. z przedstawicielami Jastrzębskiej Spółki Węglowej, by omówić bezpieczeństwo pracy w kontekście kwalifikacji załóg, odejść na urlopy górnicze oraz utrzymania obiektów i wyrobisk wentylacyjnych.