Chcą funduszu dla mieszkańców, na który zrzucać się mają właściciele wiatraków
Ministerstwo Klimatu i Środowiska chce wprowadzić przepisy, zgodnie z którymi właściciele farm wiatrowych będą zobowiązani do tworzenia funduszy finansujących świadczenia dla lokalnych mieszkańców - wynika z założeń projektu ustawy, który opublikowano w poniedziałek w wykazie prac rządu.
fot: Materiały prasowe
Coraz więcej energii z wiatru
fot: Materiały prasowe
Ministerstwo Klimatu i Środowiska chce wprowadzić przepisy, zgodnie z którymi właściciele farm wiatrowych będą zobowiązani do tworzenia funduszy finansujących świadczenia dla lokalnych mieszkańców - wynika z założeń projektu ustawy, który opublikowano w poniedziałek w wykazie prac rządu.
Chodzi o projekt nowelizacji niektórych ustaw w celu wprowadzenia funduszu partycypacyjnego. Zgodnie z obecnym stanem prawnym, firmy inwestujące w farmy wiatrowe mają obowiązek udostępnienia części planowanej mocy mieszkańcom gminy, tak aby mogli korzystać z niej w formule prosumenta wirtualnego. Według autorów projektu, mechanizm ten jest zbyt skomplikowany. Oprócz tego wymaga od mieszkańców wniesienia wkładu finansowego rzędu ponad 7 tys. zł za 1 kW mocy.
Wprowadzenie nowego mechanizmu gratyfikacji
"Celem projektu jest wprowadzenie nowego mechanizmu gratyfikacji, który będzie prosty, a co za tym idzie dostępny dla mieszkańców żyjących w sąsiedztwie elektrowni wiatrowych. Nowy mechanizm nie będzie się wiązać z jakimikolwiek nakładami finansowymi po stronie mieszkańców" - wskazano w założeniach.
Zgodnie z propozycją resortu klimatu, inwestor miałby obowiązek utworzenia funduszu partycypacyjnego, z którego finansowane będą świadczenia dla właścicieli budynków i lokali mieszkalnych położonych w promieniu do 1000 m od elektrowni wiatrowej.
Fundusz miałby funkcjonować przez cały okres eksploatacji instalacji - do czasu uzyskania prawomocnej decyzji o pozwoleniu na rozbiórkę, co w praktyce oznacza ok. 25 lat. Zasilanie funduszu będzie następować corocznie ze środków wytwórcy, w wysokości 20 tys. zł rocznie na każdy 1 MW mocy zainstalowanej, z coroczną waloryzacją o wskaźnik inflacji.
"Jeżeli po wypłatach w danym roku pozostaną niewykorzystane środki, będą one przekazywane gminie, na której obszarze znajduje się elektrownia wiatrowa. Rozwiązanie to ma zapewnić, że korzyści z inwestycji będą odczuwalne nie tylko bezpośrednio przez najbliższych mieszkańców, lecz także w skali lokalnego samorządu" - dodano.
Przepisy dotyczące tworzenia funduszu partycypacyjnego przez inwestorów z branży energetyki wiatrowej zawarte były w nowelizacji tzw. ustawy wiatrakowej, która miała skrócić minimalną dopuszczalną odległość nowych turbin wiatrowych od budynków mieszkalnych do 500 m z 700 m. Ustawę zawetował w sierpniu 2028 r. prezydent Karol Nawrocki.