Czy pod koniec roku mrożenie cen prądu nie będzie potrzebne?

fot: Pixabay.com

Państwa bałtyckie nie obawiają się trwałego wzrostu cen energii elektrycznej

fot: Pixabay.com

Wierzę, że w ostatnim kwartale 2025 roku ceny energii elektrycznej spadną i dalsze mrożenie nie będzie potrzebne - powiedziała w poniedziałek minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Dodała, że w połowie roku nastąpi przegląd taryf.

W poniedziałek minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oceniła w radiu Tok FM, że ceny energii powinny być zamrożone przez cały rok. Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami, cena maksymalna energii dla gospodarstw domowych na poziomie 500 zł/MWh będzie obowiązywała do końca września 2025 r. Do czerwca br. ma zostać utrzymana zerowa stawka tzw. opłaty mocowej dla gospodarstw domowych.

Szefowa resortu klimatu i środowiska podkreśliła w rozmowie z dziennikarzami, że “plan na ten rok jest jasny, od początku taki sam“. “Chcemy w połowie roku zrobić przegląd taryf. Spółki złożą wnioski taryfowe uwzgledniające zmiany na rynku hurtowym cen energii i potem - na tej podstawie - rząd podejmie decyzję, czy dalsze mrożenie (cen energii elektrycznej - PAP) będzie potrzebne, czy ceny które będziemy mieli w taryfach będą już na poziomie 500 zł bądź niżej i mrożenie nie będzie potrzebne“ - dodała.

Hennig-Kloska poinformowała, że informacje ze spółek energetycznych wskazują na to, że być może w czwartym kwartale 2025 roku nie trzeba będzie mrozić cen energii. “Poczekajmy na wnioski taryfowe spółek, przeliczymy je, ale wierzę, że w ostatnim kwartale tego roku zejdziemy z taryfami do poziomu ceny maksymalnej i dalsze mrożenie cen energii nie będzie potrzebne“ - dodała.

Zwróciła ponadto uwagę, że w ub.r. hurtowe ceny energii elektrycznej spadły o ponad 100 zł za MWh.

Dopytywana, czy resort pozostawia sobie jakąś furtkę, w przypadku gdyby ceny energii nie spadły pod koniec roku, minister przyznała, że “mamy pewne oszczędności na programie (mrożenia cen - PAP) więc będzie to też umożliwiało jakąś interwencję w ostatnim kwartale gdyby takowa była potrzebna“.

Hennig-Kloska pytana o kwestię projektu ustawy wiatrakowej przekazała, że rząd mógłby się nim zająć 18 lub 25 marca. “Myślę, że realny termin, żeby ustawa trafiła na Radę Ministrów, to jest 18 marca lub 25 marca, czyli jest szansa, że wydarzy się to jeszcze w marcu“ - powiedziała.

6 marca projekt ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych, tzw. ustawa wiatrakowa, została przyjęta przez Komitet Stały Rady Ministrów

W swojej zasadniczej części projekt zmiany ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych przewiduje zniesienie wprowadzonej w 2016 r. zasady 10H czyli zakazu budowy wiatraków w odległości mniejszej niż 10-krotność ich wysokości wraz z wirnikiem od zabudowań mieszkalnych. Obecne brzmienie przepisów dopuszcza pod pewnymi warunkami zmniejszenie tej odległości do 700 m. Projektowane przepisy mają wyznaczyć odległość minimalną 500 m.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.