Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń
Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.
Miłosz Motyka, minister energii
Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.
Podkreślił, że cała infrastruktura musi być tak samo chroniona.
Bo to nie jest tak, że w systemie energetycznym jest jedno słabe miejsce. To może być atak destabilizujący sieć cyfrową, atak na GPZ, ale także – jak słyszymy z ostatnich godzin w Niemczech – atak na sieci - mówił Miłosz Motyka.
Wyciągają lekcję z doświadczeń
Kilkanaście miesięcy temu powołano zespół ds. ochrony infrastruktury krytycznej i energetycznej, który ma poprawić koordynację działań.
Na bieżąco wyciągamy też lekcje z doświadczeń naszych sojuszników, poddawanych takim atakom - dodał. - Mówię nie tylko o Ukrainie, ale także o całej wschodniej flance i krajach bałtyckich. Wymiana doświadczeń jest ciągła. W praktyce wzmacniana jest m.in. osłona antydronowa – pod kątem siatek antydronowych, lepszej ochrony, ściągania dronów i lepszego sprzętu. To także poprawa oprogramowania i zwiększenie liczby specjalistów w cyberprzestrzeni.
Zdaniem szefa resortu energii Rosja zawsze używała w Polsce i w całym naszym regionie surowców energetycznych jako narzędzia szantażu. Dzisiaj robi to samo w kontekście sytuacji geopolitycznej. Nie pomaga temu wojna na Bliskim Wschodzie, rozchwianie sytuacji w tamtym regionie i ceny gazu.
Receptą jest, by możliwie jak najwięcej energii w systemie pochodziło ze źródeł, które jesteśmy w stanie wytworzyć, zmagazynować i przesłać tutaj, na miejscu. Nie godzę się na to, żeby w tej sytuacji koncerny naftowe notowały nadzwyczajne zyski, a obywatele tyle płacili na stacjach. Już pracujemy nad założeniami dodatkowej ustawy. Jeżeli chodzi o jej szczegółowe rozwiązania, które pozwolą jej wejść w życie, ten etap jeszcze przed nami - dodał.
Jeżeli chodzi o gaz, minister stwierdził, że resort podejmuje działania, które mitygują część ryzyk. To chociażby integracja systemu gazociągów tranzytowych z krajowym systemem przesyłowym, co pozwoli spółkom obniżyć koszty o kilkanaście procent w stosunku do obecnych.