Czy mieszkanka Świętochłowic była przetrzymywana przez rodziców przez 27 lat?!

1760597784 mirella

fot: Autorki zbiórki na pomagam.pl

Wstępne ustalenia nie wskazują jednoznacznie, by kobieta była przetrzymywana w mieszkaniu

fot: Autorki zbiórki na pomagam.pl

Mirella, 42-latka ze Świętochłowic, miała zaginąć, mając 15 lat. Policja natrafiła na kobietę przypadkowo, podczas interwencji domowej. Na miejscu okazało się, że w domu jest osoba, której w tym domu nie powinno być. Rodzice przekonywali, że ich dziecko wyjechało ze Świętochłowic.

Mirella była dzieckiem adoptowanym przez państwo K. – mówią sąsiedzi. Jak to się stało, że dziecka nikt nie poszukiwał? Dorosła już Mirella nie ma dowodu osobistego. Nie jest ubezpieczona. Sprawę nagłośniły sąsiadki Mirelli ze Świętochłowic, a jako pierwszy jej historię opisał dziennik "Fakt". 

Według informacji ze zbiórki uruchomionej na portalu Pomagam.pl, dziewczyna przestała wychodzić z domu około 15. roku życia. Po 27 latach zamknięcia policjanci wyprowadzili ją z mieszkania „ledwo żywą” – z ranami sięgającymi do kości, wygłodzoną i w stanie skrajnego zaniedbania. Lekarze ocenili, że od śmierci dzieliły ją zaledwie dni.

Organizatorka zbiórki, pani Aleksandra, napisała: Nigdy nie widziała, jak rozwija się jej miasto. Mówi, że tyle rzeczy ją ominęło – nie miała dowodu, nigdy nie była na spacerze, u lekarza, dentysty czy fryzjera. Mimo wszystkiego, co przeszła, jest ciekawa świata i marzy, by zacząć życie od nowa.

- Wstępne ustalenia funkcjonariuszy nie wskazują jednoznacznie, by kobieta przez wiele lat była przetrzymywana w mieszkaniu wbrew swojej woli. Apelujemy o powstrzymanie się od komentowania oraz rozpowszechniania niesprawdzonych i niepotwierdzonych informacji - przekazuje świętochłowicka policja. Ludzie pytają jednak, jak to się stało, że nikt dziewczyny nie poszukiwał.

Kobietę przypadkowo znaleziono, gdy 29 lipca 2025 roku dzielnicowy z Komendy Miejskiej Policji w Świętochłowicach podjął interwencję w jednym z mieszkań. Miało dojść do kłótni między małżeństwem. Gdy policjant zobaczył inną kobietę, której tożsamości nikt nie potrafił podać, na dodatek w tragicznym stanie fizycznym wezwał wsparcie. Zespół medyczny zdecydował o przewiezieniu kobiety do szpitala na dalsze badania.

- Po tym, jak w ostatnich dniach w internecie założona została zbiórka na leczenie kobiety, a w mediach opisana została sytuacja rzekomego wieloletniego przetrzymywania 42-latki w jednym z mieszkań na terenie Świętochłowic, policjanci wykonali szereg czynności, w tym przesłuchali kobietę, by ustalić stan faktyczny. Wstępne ustalenia przeprowadzone przez funkcjonariuszy nie potwierdzają medialnych doniesień, jakoby kobieta przez 27 lat miała być przetrzymywana w mieszkaniu rodziców wbrew swojej woli - przekonuje policja.

Jednak w Wydziale Kryminalnym KMP w Świętochłowicach prowadzone jest postępowanie, mające na celu ustalenie, czy wobec 42-latki nie doszło do popełnienia przestępstwa. Policjanci gromadzą, analizują i weryfikują informacje w tej sprawie. Zgromadzone materiały zostały również przekazane do prokuratury. Czy dziecko przez lata było izolowane? Mirella nie byłą zaopatrzona w bieliznę, czy jakiekolwiek środki higieny osobistej. Jej stan uzębienia jest fatalny, ma trudności w poruszaniu się, mimo tego bardzo chętnie rozmawia.

W tej chwili kobieta znajduje się znów w domu rodziców. Jej sprawą zajmuje się opieka społeczna, a także policja.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Naciskają na inwestycje w paliwa kopalne

Po TotalEnergies Biały Dom osiągnął porozumienie z kolejną firmą energetyczną, tym razem  Invenergy. Otrzyma ona rekompensatę w wysokości prawie 800 mln USD za wycofanie projektów morskich elektrowni wiatrowych i zainwestowanie środków w eksploatację gazu ziemnego. 

Górnik na tacierzyńskim? Panowie coraz częściej korzystają z tego urlopu

Czy model rodzicielstwa w Polsce się zmienia? Powoli – tak, co wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ojcowie coraz chętniej angażują się w opiekę nad dziećmi na urlopie rodzicielskim. Nie brakuje wśród nich także górników. Statystyki ZUS pokazują, że od czasu wydłużenia urlopu rodzicielskiego liczba ojców, którzy decydują się skorzystać z tego uprawnienia, cały czas rośnie. 

Drony z Ukrainy wyłączają rafinerie, na stacjach brakuje benzyny. Tego Lenin by nie wymyślił

Rosja, trzeci producent ropy na świecie, importuje benzynę drogą morską. Dlaczego? Ukraińskie drony, które od kwietnia systematycznie rozmontowują rosyjski przemysł rafineryjny. Skutek: reglamentacja paliwa w części kraj, kolejki na Krymie i ceny w Moskwie po 90 rubli za litr. Tego nawet Lenin z Breżniewem nie przewidzieli.

Rząd pracuje projektem dotyczącym skarg do sądu w sprawie programów ochrony powietrza

We wtorek rząd ma zająć się projektem ws. zapewnienia możliwości wnoszenia skarg do sądu dotyczących programów ochrony powietrza oraz usprawnienia procesu aktualizacji programów przez samorządy w okresie przejściowym, zanim wejdą w życie nowe regulacje unijne - zapowiedziała kancelaria premiera.