Czy mieszkanka Świętochłowic była przetrzymywana przez rodziców przez 27 lat?!
Mirella, 42-latka ze Świętochłowic, miała zaginąć, mając 15 lat. Policja natrafiła na kobietę przypadkowo, podczas interwencji domowej. Na miejscu okazało się, że w domu jest osoba, której w tym domu nie powinno być. Rodzice przekonywali, że ich dziecko wyjechało ze Świętochłowic. Mirella była dzieckiem adoptowanym przez państwo K. – mówią sąsiedzi. Jak to się stało,