Musimy się zmierzyć z realiami, które dyktuje ekonomia, również wobec górnictwa

Od 2027 r. wolno będzie emitować nie więcej niż 5 ton metanu na 1000 ton wydobytego węgla. W 2031 r. limit ten zostanie obniżony do 3 ton. Przepisy te stanowią duże wyzwanie dla polskiego górnictwa, zmuszając spółki do intensyfikacji ujęć tego gazu

fot: Andrzej Bęben/ARC

- Emisje metanu będą czynnikiem, który zdecydowany pogrąży część polskich kopalń - ostrzega Janusz Steinhoff

fot: Andrzej Bęben/ARC

Od 2027 r. wolno będzie emitować nie więcej niż 5 ton metanu na 1000 ton wydobytego węgla. W 2031 r. limit ten zostanie obniżony do 3 ton. Przepisy te stanowią duże wyzwanie dla polskiego górnictwa, zmuszając spółki do intensyfikacji ujęć tego gazu

Od 2027 r. wolno będzie emitować nie więcej niż 5 ton metanu na 1000 ton wydobytego węgla. To będzie wielki problem, z którym górnictwo będzie musiało się zmierzyć. Czy branża poradzi sobie z tym problemem? Poprosiliśmy o odpowiedź na to pytanie Janusz Steinhoffa, było wicepremiera uo ministra gospodarki w rządzie prof. Jerzego Buzka. 

- Będzie to czynnik, który zdecydowany pogrąży część polskich kopalń, a większość kopalń ma z metanem wielki problem. Trzeba również uwzględniać ten czynnik w planowaniu przyszłości kopalń.

Oczywiście kopalnie będą likwidowane nie tylko ze względu na emisje metanu, ale również względu na wyczerpywanie się zasobów i brak ekonomicznego uzasadnienia ich dalszego funkcjonowania. I to jest oczywiste.

Polska elektroenergetyka przestawia się na gaz ziemny, na atom i na odnawialne źródła energii. A nawet, gdyby tak nie było, to wydobycie węgla w Polsce z punktu widzenia konkurencji na rynkach węglowych w Europie jest w wielu przypadkach nieuzasadnione. W tak trudnych warunkach nie da się wydobywać węgla w sposób ekonomicznie uzasadniony.

Natomiast dodatkowym czynnikiem będą koszty emisji metanu do atmosfery. Należy więc czynić wszystko, żeby metan wykorzystać i rozbudowywać instalacje odmetanowywania. W związku z tym trzeba go wykorzystywać w taki sposób, w jaki jest to możliwe. Nowe techniki, czyli odwierty kierunkowe, rozwarstwianie, czy też szczelinowanie pokładów. To wszystko tworzy pewne nadzieje na odmetanowywanie bardziej skuteczne, pozyskiwanie tego gazu i wykorzystywanie go w energetyce. Fakt jest faktem, że wchodzą unijne przepisy, a Polska, o ile wiem, spóźniła się w implementowaniu tych przepisów.

Tymczasem musimy się zmierzyć z realiami, które dyktuje ekonomia, również wobec górnictwa. U nas się bardzo często rozmawia o przyszłości tej branży w sposób nieracjonalny, bez uwzględnienia czynników obiektywnych, czyli ekonomicznych.

Z budżetu państwa w tej chwili wydajemy stosunkowo dużo środków na górnictwo. Uważam, że te pieniądze w znaczącym stopniu mogłyby być bardziej racjonalnie wydatkowane, na przykład na sfinansowanie osłon socjalnych odchodzących z pracy górników. Ciągle się za tym opowiadam, że pieniądze podatnika, które muszą się znaleźć na rozwiązywanie problemu górnictwa, powinny służyć procesom praktycznej restrukturyzacji, a nie na petryfikacji obecnego stanu. Wydajność pracy w śląskich kopalniach jest często na poziomie dwu- lub trzykrotności niższe niż w Bogdance. Przy 60 nierzadko procentach udziału płac w kosztach wydobycia wiadomo, że te kopalnie nie są w stanie sprostać konkurencji zagranicznej, ale również polskiej, bo Bogdanka tu jest zdecydowanym liderem. To są zupełnie inne warunki i inna wydajność. Wydajność na poziomie 1500 ton na pracownika, podczas gdy na Śląsku jest to często poniżej 600 ton. Musimy odejść od górnictwa, pożegnać go z wielkim szacunkiem, bo przecież ma olbrzymie zasługi dla polskiej gospodarki.

Ja wielokrotnie apelowałem do klasy politycznej, do polityków różnych opcji, żeby nie oszukiwać górników. Uważam, że górnicy jako ludzie ciężkich pracy wymagają szacunku. Apeluję więc raz jeszcze do polityków, aby ten szacunek dla górników wymusił w ich postępowaniu odpowiedzialność. 

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tym roku z górnictwa odeszło 6,8 tys. osób. Trzy kopalnie wygaszane

W tym roku z górnictwa odeszło 6,8 tys. osób, co oznacza spadek zatrudnienia w sektorze o prawie 10 proc. - poinformował w poniedziałek wiceminister energii Marian Zmarzły. Zapowiedział, że w tym roku zostaną wygaszone trzy kopalnie węgla kamiennego.

1748600405 miedzianekatody

Ten surowiec staje się wąskim gardłem transformacji. Rynek szuka ratunku w... mikrobach

Transformacja energetyczna ma fundament z miedzi. Bez niej nie ma samochodów elektrycznych, sieci energetycznych, farm wiatrowych ani centrów danych dla AI. Problem w tym, że podaż nie nadąża za popytem, a światowe kopalnie starzeją się szybciej niż powstają nowe. Jak pisze Bloomberg, średnia jakość rudy gwałtownie spada. Żeby wydobyć tę samą ilość metalu, trzeba przerobić coraz więcej skały. Otwarcie nowej kopalni trwa dziś lata i kosztuje miliardy z powodu barier regulacyjnych i kosztów.

Zwiększą moc elektrowni węglowych. Powodem niedobory energii

Szybko rosnące zapotrzebowanie Indii na energię elektryczną może zmusić ten kraj do dodania mocy węglowych – mówi szef działu planowania sektora energetycznego, którego cytuje Reuters.

Wiceprezes Bogdanki: Jesteśmy przygotowani, żeby konkurować ze światowym rynkiem, ale nie z takimi cenami

Sławomir Krenczyk, zastępca prezesa ds. rozwoju LW Bogdanka, mówił w Radiu Lublin o cenach polskiego węgla i tegorocznych wynikach lubelskiego producenta.