Czekają na spotkanie z premierem

fot: Witold Gałązka/ARC

Związkowcy z JSW są gotowi bronić spółki. Przypominają, że w czasie największego kryzysu zrezygnowali z niemal 2 mld zł wynagrodzeń dla jej ratowania

fot: Witold Gałązka/ARC

W JSW konflikt nie gaśnie. Jak bardzo ucierpi na tym spółka? Związkowcy już po raz kolejny stanęli w obronie Daniela Ozona, prezesa Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Tajemnicą poliszynela jest konflikt szefa JSW z Krzysztofem Tchórzewskim, ministrem energii, i to że chce on odwołania Ozona.

Tym razem zdymisjonowano dwóch zastępców prezesa. Związki, które 10 stycznia zablokowały trzecie odwołanie przerywając posiedzenie rady nadzorczej, mówią: Dość. I ślą pisma protestacyjne do premiera, prosząc o interwencję oraz spotkanie.

Oto fakty. Halina Buk, przewodnicząca rady nadzorczej JSW 10 stycznia w oficjalnym komunikacie poinformowała, że: "Skala wskazanych uchybień w działaniu zarządu musiała spotkać się z reakcją Rady Nadzorczej, gdyż niepodjęcie działań przez ten organ naraziłoby jego członków na odpowiedzialność cywilnoprawną".

Rada nadzorcza wyjaśnia
O co konkretnie chodziło? Zdaniem Buk zarząd m.in. "nie informował Rady Nadzorczej o istotnych zdarzeniach mających wpływ na działalność Grupy Kapitałowej JSW, m.in. o potencjalnych transakcjach kapitałowych dużej wartości. Rada Nadzorcza pozyskiwała wiedzę z publikacji medialnych, w których były wskazane parametry transakcji, w tym również cenowe, co może negatywnie wpłynąć na proces negocjacji i tym samym pogorszyć pozycję Spółki" - czytamy w oficjalnym komunikacie.

Kolejne zarzuty to zwlekanie z przyjęciem i zatwierdzaniem zaleceń pokontrolnych i wniosków poaudytowych wewnętrznej komórki audytowej spółki oraz opóźnianie i nie przekazywanie niekorzystnych dla spółki raportów do wiadomości rady nadzorczej. W efekcie, jak napisała Halina Buk: "Wykrywane przez kontrolę wewnętrzną oraz RN nieprawidłowości nie były przez przedstawicieli zarządu właściwie weryfikowane, co skutkowało niezawiadamianiem lub opóźnieniem w zawiadomieniu odpowiednich organów ścigania" - czytamy w komunikacie szefowej rady.

Nie wiadomo, jak będzie przebiegać kolejne posiedzenie rady nadzorczej i jakie podczas niego decyzje zapadną.

Związkowcy protestują
Pierwsi do premiera Mateusza Morawieckiego napisali przedstawiciele reprezentatywnych związków zawodowych z JSW. Ci, którzy zablokowali posiedzenie rady nadzorczej. Autorzy listu podkreślają, że rada pod przewodnictwem Haliny Buk na posiedzeniu 10 stycznia "wyrzuciła z zarządu ludzi w trakcie strategicznych negocjacji akwizycyjnych i handlowych", czyli wiceprezesów Jolantę Gruszkę i Artura Dyczkę. Przypominają, że zwolnieni wiceprezesi byli odpowiedzialni za handel oraz strategię i rozwój firmy.

W liście do premiera czytamy: "Brak reakcji ze strony akcjonariusza większościowego na te wydarzenia, zmusza nas do stanowczego i oficjalnego powiedzenia: Nie pozwolimy na to, aby osoby, które nie znają spółki, decydowały o losach załogi, która w czasie największego kryzysu zrezygnowała z części wynagrodzeń na łączną kwotę około 2 mld zł po to, aby ratować swoją firmę. Nie pozwolimy na to, aby spółkę traktować jak zabawkę nie patrząc na ludzi, którzy w niej pracują. Zapewniamy, że będziemy bronić spółki. Niczyje widzimisię nie może mieć wpływu na byt kilkudziesięciu tysięcy rodzin górniczych".

Autorzy dodają, że górnicy potrafią bronić siebie i swojej firmy. "Nie możemy spokojnie przyglądać się, jak sztandarowe projekty dla rządu i Jastrzębskiej Spółki Węglowej są utrącane przez nieodpowiedzialne działania rzekomego nadzoru. Przyszłość spółki widzimy w rozwoju, a nie w destabilizacji, podstępie lub zemście" - podkreślają związkowcy, którzy swój list wysłali także do wiadomości Jarosława Kaczyńskiego, prezesa PiS.

Utrata zaufania
W poniedziałek do Warszawy wysłano także drugi list. Bogusław Hutek, szef górniczej Solidarności, podkreślił w nim utratę zaufania do działań podejmowanych przez Krzysztofa Tchórzewskiego, ministra energii. Zaapelował też do premiera, by decyzje w górnictwie podejmował wiceminister Grzegorz Tobiszowski.

"Podjęte przez ministra Krzysztofa Tchórzewskiego decyzje dotyczące JSW działają na szkodę spółki i jej akcjonariuszy, wywołując niepokój społeczny, który narasta wśród pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej" - napisał w poniedziałek do premiera przewodniczący Hutek.

Nie wiadomo, jak skończy się konflikt wokół JSW. Pewne jest tylko to, że nie służy on ani spółce, ani zatrudnionym w niej górnikom.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółdzielnia energetyczna Węglokoksu stawia na rozwój

Spółdzielnia Energetyczna Węglokoks Energia SE 1 wkracza w kolejny etap rozwoju, konsekwentnie zwiększając skalę wykorzystania odnawialnych źródeł energii oraz rozszerzając grono odbiorców korzystających z zielonej energii produkowanej lokalnie.

Sklep PGG z nową funkcją. Odstąpienie od umowy online bez dodatkowych formalności

Polska Grupa Górnicza wprowadziła nowe rozwiązanie w swoim sklepie internetowym. Klienci mogą teraz odstąpić od umowy bezpośrednio z poziomu Profilu Klienta, bez konieczności wypełniania dodatkowych formularzy i wysyłania pism.

1541878885 solitaire rury zat finska nord stream 2

Podejrzany o wysadzenie Nord Streamu zatrzymany w Chorwacji. Wcześniej polski sąd odmówił wydania go Niemcom

Jak informują niemieckie media Wołodymyra Żurawlowa, obywatela Ukrainy podejrzanego przez prokuraturę Niemiec o udział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream, zatrzymano w Chorwacji podczas zdjęć do thrillera "Snake Island" inspirowanego tym zdarzeniem.

Budżet Obywatelski Katowic 2026. Mieszkańcy wybiorą spośród 214 projektów

Zakończyła się merytoryczna ocena projektów zgłoszonych do XIII edycji Budżetu Obywatelskiego w Katowicach. Pozytywnie zweryfikowano 214 z 268 propozycji, czyli blisko 80 proc. zgłoszonych zadań. Głosowanie mieszkańców odbędzie się od 10 do 23 września 2026 roku.