Czego górnictwo uczy szachistę, a szachy górnika? Poznaj historię Pawła Kwaśniewskiego z ruchu Ziemowit

Przed rokiem wziął udział w pokazowej symultanie szachowej podczas jednego z najbardziej prestiżowych turniejów na świecie – Superbet Rapid & Blitz Poland 2025. Po kilku godzinach emocjonującej gry zremisował partię ze światowej sławy arcymistrzami. Triumfował także w I Lędzińskim Plebiscycie Sportowym w kategorii Osobowość Sportowa Roku. Paweł Kwaśniewski, wydawca środków strzałowych w ruchu Ziemowit kopalni Piast-Ziemowit (Polska Grupa Górnicza), od lat związany jest z tą królewską grą.

1770969654 szachy

fot: PGG/ARC PAWEŁ KWAŚNIEWSKI

Paweł Kwaśniewski

fot: PGG/ARC PAWEŁ KWAŚNIEWSKI

Przed rokiem wziął udział w pokazowej symultanie szachowej podczas jednego z najbardziej prestiżowych turniejów na świecie – Superbet Rapid & Blitz Poland 2025. Po kilku godzinach emocjonującej gry zremisował partię ze światowej sławy arcymistrzami. Triumfował także w I Lędzińskim Plebiscycie Sportowym w kategorii Osobowość Sportowa Roku. Paweł Kwaśniewski, wydawca środków strzałowych w ruchu Ziemowit kopalni Piast-Ziemowit (Polska Grupa Górnicza), od lat związany jest z tą królewską grą.

Za kolebkę szachów uznawane są Indie. W różnych częściach Europy, m.in. w południowej części Półwyspu Iberyjskiego i w Skandynawii, znano je już w X–XI w. W epoce odrodzenia nastąpił „złoty okres” szachów, szczególnie w Hiszpanii i Włoszech. Trafiły również do carskiej Rosji. Swój rozkwit osiągnęły na przełomie XVI i XVII w. Pierwszy wielki międzynarodowy turniej rozegrano w 1851 r. w Londynie – triumfował wówczas reprezentant Niemiec, Adolf Anderssen. Dopiero jednak w 1924 r. powstała Międzynarodowa Federacja Szachowa (FIDE). Od tego czasu rozgrywane są też olimpiady szachowe. Świat usłyszał o wielkich mistrzach, takich jak: Wasilij Smysłow, Michaił Tal, Tigran Petrosjan, Borys Spasski, Bobby Fischer, Anatolij Karpow czy Garri Kasparow. Wielu miłośników szachów doskonale pamięta słynne pojedynki zwłaszcza tych dwóch ostatnich. Potrafili grać ze sobą po sześć, siedem godzin. Lecz to nie oni ustanowili rekord długości partii turniejowej rozgrywanej klasycznym tempem. Rekordzistami są Ivan Nikolić i Goran Arsović. Nad planszą pochyleni byli bez przerwy przez ponad 20 godzin, wykonując przy tym 269 posunięć. Ostatecznie mecz zakończył się remisem.

– Ja spędziłem pochylony nad szachownicą pięć i pół godziny. To mocno daje w kość. Głowa boli. Po takiej partyjce trzeba wsiąść na rower albo kilkakrotnie przepłynąć basen. Wysiłek fizyczny jest zresztą częścią szachowego treningu. Samą grę trenuję kilka godzin tygodniowo. Poza tym permanentnie przyswajam różne warianty debiutowe. To nic innego jak konkretne posunięcia i odpowiedzi na nie, zebrane z setek tysięcy partii, przeanalizowane i usystematyzowane przez uznanych szachistów. Im więcej się ich zna, tym lepszym jest się zawodnikiem. Przy czym każdy szachista ma przygotowane zestawy otwarć i wariantów, w których czuje się najlepiej, i zawsze dąży do takiego układu partii, który najbardziej mu odpowiada. W tym tkwi tajemnica sukcesu – wyjaśnia szachista.

Doskonałym sparingpartnerem może być też własny komputer. Doświadczenia zebrane przez arcymistrzów posłużyły bowiem m.in. do opracowania specjalnych programów szachowych. Rozgrywane w ten sposób pojedynki rozwijają umiejętności.

– Ruchy wykonywane przez komputerowego przeciwnika są zawsze przemyślane i adekwatne do wybranego poziomu – zauważa Paweł Kwaśniewski.

Co ciekawe, arcymistrzowie potrafią z powodzeniem rozegrać partie szachowe nawet z setką przeciwników jednocześnie. Z kamienną twarzą obserwują sytuację na kolejnych planszach. Nie jest jednak powiedziane, że najlepsze pojedynki to właśnie te ciągnące się w nieskończoność.

– W swojej karierze miałem okazję stoczyć wiele zdecydowanie krótszych partii, np. pięciominutowych. I nie chodzi wcale o tzw. mat głupca, czyli zakończenie rozgrywki w dwóch posunięciach przy bardzo słabym przeciwniku, lecz o tzw. szachy błyskawiczne. To jest dopiero popis umiejętności i szybkiego myślenia! Pojedynek nie może trwać dłużej niż pięć minut na zawodnika. Przegrywa ten, komu zegar pierwszy zasygnalizuje wyczerpanie czasu lub kto został wcześniej zamatowany – opowiada Paweł.

Opanowanie, spokój i samozaparcie to najważniejsze cechy szachisty

– Kiedyś ktoś zapytał mnie, czy jestem w stanie ocenić umiejętności przeciwnika, patrząc mu w oczy jeszcze przed rozpoczęciem partii. Oczywiście, że nie. Młody szachista ma świeży umysł, starszy – większe doświadczenie. Trudno przewidzieć, jaki finał będzie miała rozgrywka. Poza tym w szachach również popełniamy błędy – podkreśla szachista z Ziemowita.

Kiedy zatem stawiać pierwsze kroki w szachach? Paweł Kwaśniewski zaczynał dopiero jako piętnastolatek, ale nie ma na to jednej reguły. Na pewno można wystartować wcześniej. Grając w szachy, wyrabiamy w sobie wytrzymałość, odporność na stres, umiejętność koncentracji czy siłę woli. Dlatego mistrz doradza, aby naukę gry rozpocząć już w wieku przedszkolnym.

Paweł Kwaśniewski to obecnie także sędzia szachowy, wiceprezes Klubu Szachowego Górnik Lędziny, a od września 2025 r. wiceprezes Śląskiego Związku Szachowego. W kwietniu br. pełnił funkcję sekretarza Komitetu Organizacyjnego Indywidualnych Mistrzostw Europy w Szachach 2026. Organizatorami wydarzenia byli: Śląski Związek Szachowy, European Chess Union oraz miasto Katowice. Turniej odbył się w roku 100-lecia Polskiego Związku Szachowego. Młodzi miłośnicy królewskiej gry mogli z bliska zobaczyć najlepszych europejskich szachistów.

– Jestem bardzo wdzięczny za wsparcie współpracowników i przełożonych. Działalność społeczna i sportowa od zawsze były dla mnie czymś więcej niż tylko dodatkowym zajęciem – dają mi poczucie sensu, energię i satysfakcję, które przekładają się również na codzienną pracę zawodową. Ostatnio szachy zajmują coraz więcej mojego czasu, szczególnie po wyborze na wiceprezesa ds. organizacyjnych Śląskiego Związku Szachowego. To duża odpowiedzialność, ale także ogromna motywacja i źródło pozytywnej energii do dalszego działania – podsumowuje Paweł Kwaśniewski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wszystkie łapki na pokład! Coraz więcej pasażerów Kolei Śląskich podróżuje ze zwierzętami

Czworonożni przyjaciele coraz częściej towarzyszą pasażerom Kolei Śląskich. W pierwszym półroczu 2026 roku w taką podróż wybrało się ponad 19 tys. osób – o ponad 7 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Mirosław Skibski (ARP): Najświeższe dane rynkowe nie powinny zbyt szybko wpadać w niepowołane ręce

– Papierkiem lakmusowym rynku jest przede wszystkim stan zwałów węgla, gdyż to na nich najszybciej widać pierwsze objawy zmian na rynku. Inne kluczowe czynniki, które stale monitorujemy, to tempo inwestycji, postęp robót przygotowawczych oraz poziom kosztów wydobycia – mówi Mirosław Skibski, dyrektor Oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu S.A. w Katowicach.

Rodzinnie, rowerowo i rekordowo – za nami wakacje z Kolejami Śląskimi

Ponad 45 tys. podróży z rowerami i o ponad jedną trzecią większe zainteresowanie wakacyjną ofertą – tegoroczne lato w Kolejach Śląskich upłynęło pod znakiem aktywnych i rodzinnych wyjazdów.