Leszek Pietraszek: Musimy mieć pomysł na Metropolię. Bez tego zaczniemy więdnąć

O roli Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii w procesie transformacji regionu, nowych impulsach rozwoju oraz o konieczności wspólnego działania miast i gmin mówił podczas konferencji „Trójkąt Transformacji” Leszek Pietraszek, przewodniczący zarządu GZM.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Leszek Pietraszek, przewodniczący zarządu GZM podczas konferencji „Trójkąt Transformacji”

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

O roli Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii w procesie transformacji regionu, nowych impulsach rozwoju oraz o konieczności wspólnego działania miast i gmin mówił podczas konferencji „Trójkąt Transformacji” Leszek Pietraszek, przewodniczący zarządu GZM.

– Z jednej strony mamy wspaniałą strefę ekonomiczną oraz górnictwo, które transformuje się w sposób społecznie spokojny. Bezrobocie w naszym regionie wynosi 4,8 proc., co wciąż jest bardzo dobrym wynikiem. Jesteśmy także drugim największym wytwórcą produktu krajowego brutto w Polsce – wyliczał Leszek Pietraszek podczas debaty.

Przewodniczący zarządu GZM zauważył jednak, że za tymi sukcesami kryją się niepokojące sygnały: – Dynamika wzrostu PKB regionu w ciągu ostatnich 20 lat plasuje nas dopiero na 12. pozycji w kraju. Bezrobocie zaczyna powoli rosnąć, ale naszym największym, strukturalnym problemem jest depopulacja. W ciągu ośmiu lat funkcjonowania Metropolii straciliśmy aż 170 tysięcy mieszkańców.

Lekcja z Zagłębia Ruhry. Koniec unijnej taryfy ulgowej

Pietraszek odniósł się również do doświadczeń innych regionów górniczych, jak Zagłębie Ruhry w Niemczech. - Ten region był dla nas przez wiele lat wzorcem i również fantastycznie się rozwijał. Jednak dzisiaj tamten region boryka się z brakiem kolejnego impulsu rozwojowego. Jesteśmy więc w fajnym momencie – dużo osiągnęliśmy i możemy być wzorcem transformacji. Natomiast jeśli teraz nie znajdziemy kolejnych impulsów i pomysłów na region, a na to nałoży się nadchodząca perspektywa unijna, w której tracimy Fundusz Sprawiedliwej Transformacji i pewnie stracimy też znaczną część środków, to możemy – mówiąc obrazowo - zacząć więdnąć. A tego byśmy nie chcieli, bo tracąc dynamikę, ciężko będzie ją odbudować - wyjaśniał.

Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia skupia 41 miast i gmin, bardzo zróżnicowanych zarówno pod względem położenia, jak i wyzwań. Leszek Pietraszek przyznał, że dotychczasowe wsparcie – głównie poprzez Fundusz Odporności, a wcześniej Fundusz Solidarności (100 mln zł rocznie) – było ważne, ale zbyt rozdrobnione.

- Często pieniądze szły na chodniki, krawężniki, kawałki ulic – ważne dla gmin, ale nie dające metropolitalnego impulsu. Chcemy to zmienić i przeznaczać środki na cele o charakterze metropolitalnym – takie, które będą magnesem biznesowym – tłumaczył przewodniczący Pietraszek. 

Velostrady i rewolucja na torach. Kolej jak metro

Do ważnych zadań Metropolii zaliczył m.in. budowę velostrad.

- To jeden z naszych flagowych projektów, czyli ambitna sieć tras rowerowych o szerokości 4 metrów. Koszt jednego kilometra to ok. 10 mln zł, są to ogromne pieniądze. Dotychczas wybudowano ok. 4 km tych dróg. Metropolia chce teraz włączyć te trasy w całość regionalnej sieci dróg i ścieżek rowerowych województwa, tak aby powstała spójna sieć.

GZM chce prowadzić także politykę specjalizacji terytorialnej.

- W kolejnej perspektywie chcemy intensywniej włączyć się w proces przygotowywania dużych projektów infrastrukturalnych, biznesowych. Chcemy porozmawiać z gminami o tym, żeby poszukać specjalizacji trochę pod kątem strefy, żeby nie wszystkie gminy aplikowały o tych samych inwestorów, tylko żebyśmy się wyspecjalizowali obszarowo – tłumaczył Leszek Pietraszek. - Gminy same sygnalizują, że nie wszystkie chcą kolejnych magazynów. Metropolia ma pomóc w wypracowaniu komplementarnych profilów gospodarczych, aby uniknąć wewnętrznej konkurencji o tych samych inwestorów.

Metropolia chce intensywniej włączać się w rozwój linii kolejowych, budowę przystanków i integrację transportu.

- Chcemy, żeby ludzie realnie zostawiali samochody, wsiadali do pociągów i mogli z nich korzystać jak z metra – bez patrzenia na rozkład, tylko po prostu jeździły. To proces wieloletni, ale musimy go przyspieszyć. GZM chce także aktywniej wspierać federację uczelni oraz realizację dużych projektów, m.in. budowę dużego akademika w centrum Katowic. Świat o nas słyszy średnio. Żeby być atrakcyjnym, musimy być rozpoznawalni. Musimy wyjaśnić ludziom w Polsce i w Europie, co to jest Metropolia, jakie są zalety bycia jej częścią i zbudować silną markę. Bez dobrej komunikacji daleko nie zajedziemy - zakończył.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wszystkie łapki na pokład! Coraz więcej pasażerów Kolei Śląskich podróżuje ze zwierzętami

Czworonożni przyjaciele coraz częściej towarzyszą pasażerom Kolei Śląskich. W pierwszym półroczu 2026 roku w taką podróż wybrało się ponad 19 tys. osób – o ponad 7 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Mirosław Skibski (ARP): Najświeższe dane rynkowe nie powinny zbyt szybko wpadać w niepowołane ręce

– Papierkiem lakmusowym rynku jest przede wszystkim stan zwałów węgla, gdyż to na nich najszybciej widać pierwsze objawy zmian na rynku. Inne kluczowe czynniki, które stale monitorujemy, to tempo inwestycji, postęp robót przygotowawczych oraz poziom kosztów wydobycia – mówi Mirosław Skibski, dyrektor Oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu S.A. w Katowicach.

Rodzinnie, rowerowo i rekordowo – za nami wakacje z Kolejami Śląskimi

Ponad 45 tys. podróży z rowerami i o ponad jedną trzecią większe zainteresowanie wakacyjną ofertą – tegoroczne lato w Kolejach Śląskich upłynęło pod znakiem aktywnych i rodzinnych wyjazdów.