Cudzoziemiec płaci lepiej

fot: ARC

SEJ za 85 proc. akcji PEC zapłaciła ponad 144 mln zł

fot: ARC

Wynagrodzenie w firmach zagranicznych jest aż o 72 proc. wyższe niż w rodzimych przedsiębiorstwach. Najlepiej mają menedżerowie - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Według danych GUS firmy z większościowym kapitałem zagranicznym w 2011 r. płaciły swoim pracownikom przeciętnie prawie 4,5 tys. zł, a polskie - ponad 2,6 tys. zł.

Różnice w wynagrodzeniach potwierdza też raport płacowy firmy Advisory Group TEST Human Resources. Np. dyrektor generalny w polskim przedsiębiorstwie mógł zarobić w ubiegłym roku co miesiąc 25,7 tys. zł, a w zagranicznym - ponad 34,4 tys. zł; kierownik ds. personalnych odpowiednio: blisko 6 tys. zł i ponad 9,5 tys. zł.

Na niższych stanowiskach te dysproporcje były mniejsze. Np. różnica w pensjach specjalistów ds. badań i rozwoju wyniosła nieco ponad 400 zł.

Jak wyliczają eksperci, wyższe wynagrodzenia w zagranicznych firmach wynikają z tego, że są one bardziej wydajne, mają często lepsze wyposażenie techniczne i nowocześniejsze technologie oraz działają często w sektorach gospodarki, które są bardziej rentowne. Ponadto tacy pracodawcy mają na ogół większe wymagania wobec pracowników, co rekompensują zarobkami.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Jas-Mos na świetnych zdjęciach. Jeszcze z wieżą, którą niedawno wyburzono

Specjaliści z Mobilnego Centrum Digitalizacji Instytutu in. Wojciecha Korfantego tym razem pokazali zdjęcia kopalni Jas-Mos w Jastrzębiu-Zdroju. Była częścią górniczej historii miasta sięgającej lat sześćdziesiątych XX wieku.

Tauron: W pierwszej połowie tego roku jednostki węglowe wyprodukowały o 28 proc. energii więcej

Wzrost konkurencyjności wytwarzania energii z węgla kamiennego przełożył się w I poł. br. na wzrost produkcji energii Taurona ze źródeł konwencjonalnych o 28 proc. rdr. - wynika z informacji koncernu. W tym czasie krajowe zużycie energii elektrycznej wzrosło o 4,6 proc. rdr.

Książka na weekend: „Cienie Turynu”. Zabójstwo architekta, czyli zaskakujący obraz lat 70. we Włoszech

Już można czytać kultową włoską powieść, która opowiada o życiu mieszkańców Turynu w latach 70. ubiegłego wieku. Żeby było smaczniej, autorzy książki Fruttero i Lucentini, dołożyli morderstwo architekta i ślamazarne śledztwo. Poza tym bohaterem powieści uczynili też Turyn.

Czy górnictwo to moloch, który jest na utrzymaniu całego kraju?

Trudne relacje między górnictwem a energetyką, kopalnia Krupiński zasypuje szyby, jak przekształcić górnictwo w dochodową branżę. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 12 września 1996 roku.