Coraz mniej węgla w prądzie. To się już nie zmieni
Zmiany w strukturze wytwarzania energii elektrycznej zachodzące w ostatnich latach mają charakter bezprecedensowy. Między lipcem 2016 r. a lipcem 2026 r. udział węgla w miksie zmniejszył się o 36,5 p.p. - informuje Forum Energii.
fot: Krystian Krawczyk
Węgiel odchodzi, wkracza do gry gaz
fot: Krystian Krawczyk
Zmiany w strukturze wytwarzania energii elektrycznej zachodzące w ostatnich latach mają charakter bezprecedensowy. Między lipcem 2016 r. a lipcem 2026 r. udział węgla w miksie zmniejszył się o 36,5 p.p. - informuje Forum Energii.
W lipcu 2026 r. elektrownie i elektrociepłownie gazowe (gaz ziemny oraz koksowniczy) pracowały ze średnią mocą 2,3 GW (spadek o 2,2 % m/m oraz o 14,5% r/r) i wyprodukowały 11,9% energii elektrycznej - wylicza Forum Energii.
Mniej niż połowa energii z węgla
Średnia moc z jaką pracowały jednostki na węgiel kamienny w stosunku do lipca ubiegłego roku wzrosła o 8,8 %, a w stosunku do czerwca bieżącego roku zmalała o 11,0% (do 5,6 GW). Średnia moc jednostek na węgiel brunatny osiągnęła wartość 3,4 GW. Jest to spadek o 15,8% r/r oraz o 9,3% m/m. Produkcja z węgla odpowiadała za mniej niż połowę energii elektrycznej w lipcu. Razem jednostki węglowe pracowały ze średnią mocą 8,9 GW (46,3% miksu). Jest to spadek o 10,3% m/m oraz o 2,0% r/r.
Eksperci Forum Energii uważają, że zmiany w strukturze wytwarzania energii elektrycznej zachodzące w ostatnich latach mają charakter bezprecedensowy. Między lipcem 2016 r. a lipcem 2026 r. udział węgla w miksie zmniejszył się o 36,5 p.p. Jednocześnie systematyczny rozwój źródeł odnawialnych sprawia, że różnica między produkcją energii z węgla a z OZE, coraz szybciej się zmniejsza. Ponadto coraz większą rolę w miksie zaczynają odgrywać duże jednostki na gaz ziemny.
Wciąż jednak widoczne są istotne różnice sezonowe – zimą poziom generacji z OZE pozostaje wyraźnie niższy. Wynika to przede wszystkim z wyższego zapotrzebowania na energię oraz ograniczonego tempa rozwoju lądowej energetyki wiatrowej, która mogłaby istotnie zwiększyć produkcję w miesiącach o niskiej generacji słonecznej. Spowolniony rozwój nowych mocy wiatrowych przekłada się na większe uzależnienie zimowej generacji od źródeł konwencjonalnych - czytamy.