CO2: leśne gospodarstwa węglowe na cenzurowanym

fot: Krystian Krawczyk

Ponad 29 proc. Polski porastają lasy, co stawia nasz kraj w europejskiej czołówce, jeśli chodzi o zalesienie. Grunty leśne w województwie śląskim zajmują prawie 32 proc. jego powierzchni

fot: Krystian Krawczyk

Wychwytywanie CO2, lepsze powietrze, zrównoważony rozwój – leśne gospodarstwa węglowe spełniają te cele, ale Unia nadal się zastanawia. O co tak naprawdę chodzi?

Leśne gospodarstwa węglowe - pomysł Lasów Państwowych lansowany przez resort środowiska - docelowo mogą wychwycić nawet 20 proc. emisji dwutlenku węgla wskazanych w zobowiązaniach Polski. Niestety unijne struktury podchodzą do pomysłu jak do jeża. Byłby on korzystny dla Polski, Słowacji, Czech, Austrii, czyli państw o dużej powierzchni lasów. Interesu w przeforsowaniu go nie mają raczej Niemcy i Francja. Czy z tego powodu propozycja leży odłogiem? Nie wiadomo kiedy, a nawet czy w ogóle pomysł zostanie przez unijne struktury wsparty.

Czekamy na wyższy limit
- Leśne gospodarstwa węglowe, jako pomysł rozliczania pochłaniania CO2 przez lasy w Europejskim Systemie Handlu Emisjami (ETS) nie spotykał się ze zrozumieniem w UE - ani w Radzie, ani w Parlamencie, a przecież działania UE powinny zachęcać do tworzenia systemu dodatkowych działań w leśnictwie. Choć w raporcie Norberta Linsa na temat sektora LULUCF (użytkowanie gruntów i leśnictwa – przyp. red.) pojawiła się propozycja zwiększenia limitu jednostek emisji z tytułu gospodarki leśnej z 3,5 do 7 proc. emisji państw członkowskich, to negocjacje na ten temat jednak nadal trwają i trudno przewidzieć ich ostateczny wynik. Mam nadzieję, że limit zostanie zwiększony - takie rozwiązanie byłoby dla nas korzystne – mówi Jadwiga Wiśniewska, europosłanka PiS.

Leśnicy chcą ograniczyć CO2 w atmosferze przez dosadzanie takich gatunków drzew jak np. buki. Program pilotażowy ma być prowadzony w kilkudziesięciu nadleśnictwach od teraz do roku 2026. Lasy Państwowe szacują, że zrealizowanie koncepcji pozwoli na zaabsorbowanie w ciągu 10 lat około 40 mln t CO2!

Obecnie w pilotaż zaangażowało się 26 nadleśnictw z całego kraju, w tym cztery z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach: Herby, Koszęcin, Ustroń i Wisła.

Rocznie 500 euro z hektara
Konrad Tomaszewski, dyrektor generalny Lasów Państwowych, w wywiadzie dla prasy branżowej zapowiedział powstanie w ramach systemu informatycznego firmy specjalnego systemu obrotu jednostkami węglowymi, czyli portalu CO2.

- Leśnicy mają świadomość, że gospodarka drewnem wcześniej czy później zejdzie na plan dalszy. Jej miejsce zajmie m.in. obrót pewnymi efektami środowiskowymi - podkreślał dyr. Tomaszewski.

Powstające gospodarstwa mają trzy cele. Pierwszy z nich to magazynowanie CO2 w drzewach na wybranych obszarach. Drugi to przetrzymanie węgla organicznego w surowcu na składach drzewa energetycznego, co ograniczy w czasie uwolnienie CO2 do atmosfery. Trzeci to przywrócenie prawidłowych stosunków wodnych na bagnach, co zmniejszy emisję gazu cieplarnianego z torfu.

Lasy Państwowe przekonują, że gospodarstwa mogą wychwycić 20 proc. emisji wskazanych w zobowiązaniach Polski, a ich koncepcja jest alternatywą dla droższej technologii CCS (wychwycenie CO2 ze spalin – przyp. red.). W przypadku, gdyby cena uprawnienia do emisji CO2 wynosiła ponad 30 euro i gospodarstwa węglowe byłyby wpisane w unijny system handlu emisjami CO2, z hektara takiego lasu można byłoby uzyskać ponad 500 euro rocznie.

Buki kontra gazy cieplarniane
Zwolenniczką leśnych gospodarstw węglowych jest europosłanka Jadwiga Wiśniewska.

- To polska propozycja w związku z realizacją porozumienia paryskiego. Leśne gospodarstwa węglowe są narzędziem służącym dodatkowej absorpcji CO2 przez lasy polegającej m.in. na sadzeniu odpowiednich gatunków drzew i prowadzeniu hodowli lasu tak, aby uzyskiwać drzewostany mogące pochłonąć jak najwięcej CO2. To propozycja, dzięki której moglibyśmy nie tylko zmniejszać koncentrację dwutlenku węgla w atmosferze, ale także wykorzystać go do regeneracji gleb i lasów, a co za tym idzie wpływać na poprawę jakości wody, powietrza i ochronę bioróżnorodności. Takie działania wpisują się w politykę zrównoważonego rozwoju i mogą być przykładem dla innych państw - wyjaśnia.

Europosłanka przypomina, że sektor LULUCF ma istotny potencjał w działaniach łagodzących zmiany klimatu, ponieważ jest najtańszy.

- Dlatego tak ważne jest uregulowanie go w sposób kompleksowy, przy uwzględnieniu różnic pomiędzy krajami UE i w świetle porozumienia paryskiego, które zachęca przecież do podejmowania działań w celu zwiększania potencjału pochłaniania gazów cieplarnianych przez lasy – informuje Jadwiga Wiśniewska.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Inflacja do końca roku pozostanie w przedziale 3,0-3,5 proc.

Wskaźniki inflacji CPI i bazowej do końca 2026 r. powinny utrzymywać się w przedziale 3,0-3,5 proc. rdr, a RPP prawdopodobnie odłoży decyzje o zmianach stóp procentowych do czasu większej klarowności perspektyw inflacji - ocenili ekonomiści Pekao po piątkowej publikacji danych GUS.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Minister Grzegorz Wrona o JSW: Dyskusja z 83 związkami zawodowymi zaczyna być problemem

Wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona brał udział w posiedzeniu sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych, która była poświęcona aktualnej sytuacji Grupy Kapitałowej JSW. - Pozwalam sobie na takie pierwsze w życiu moje wystąpienie polityczne, ponieważ bardziej jestem znany z tego, że zajmuję się gospodarką, a nie polityką. Chcę powiedzieć jedno. Zanim posłowie będą nas krytykować, chciałbym również słyszeć w tej krytyce rozwiązania i pomoc - mówił podczas posiedzenia komisji.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.