Co zrobić, by w województwie śląskim dobrze się żyło? Śląski Urząd Marszałkowski rusza z konsultacjami

fot: Maciej Dorosiński

- Dzięki współpracy ze strona rządową, za którą bardzo dziękuję, udało się uzyskać alokację środków na poziomie prawie 160 mln zł - poinformował marszałek województwa śląskiego Jakub Chełstowski.

fot: Maciej Dorosiński

W jakim kierunku powinny pójść zmiany w regionie, by po odejściu od węgla, zamknięciu kopalń, nie utracił swoich funkcji gospodarczych i społecznych? Jak zatrzymać tu młodych, wykształconych ludzi? Na takie pytania mają odpowiedzieć spotkania konsultacyjne pt. „Transformacja społeczno-gospodarcza regionu”, które prowadzi Śląski Urząd Marszałkowski. W spotkaniach brali udział eksperci z różnych dziedzin, a ostatnio także przedstawiciele mediów, w tym „Trybuny Górniczej” i portali: nettg.pl, energiapress.pl.

Jakub Chełstowski, marszałek województwa, podkreślił, że transformacja na Śląsku trwa od 30 lat.

– Teraz wchodzimy w inną jakość. W najbliższych latach musimy przepracować ogromne środki w ramach sprawiedliwej transformacji. Te procesy już się materializują. Nigdy na poziomie regionu nie było takich pieniędzy – podkreślił marszałek.

W przygotowaniach do tego procesu ważne są konsultacje z różnymi środowiskami, także z mediami.

– Lwia część środków powinna trafić do przedsiębiorstw na zmianę profilu gospodarczego na niskoemisyjny i utrzymanie miejsc pracy. Pieniądze pójdą też na budowę infrastruktury, poprawę jakości życia, zdrowia, środowiska – wyliczał Chełstowski.

Podkreślił, że zarząd województwa ma świadomość problemów w górnictwie, zwłaszcza w Polskiej Grupie Górniczej.

– Rząd w Polityce Energetycznej Polski do 2040 r. przeanalizował konsekwencje odejścia od węgla dla województwa. Mamy szacunek dla pracy górników, wiemy, jaki górnictwo ma wpływ na PKB oraz na samorządowe budżety – podkreślił marszałek.

Do branży przyszłości zaliczył m.in. medycynę, turystykę, ochronę środowiska, przemysł lotniczy i samochodowy.

Samorząd województwa sięgnął po doświadczenia z transformacji Niemiec, Hiszpanii i Francji.

– Hiszpanie uważają, że u nich się nie udało. Młodzi ludzie wyjechali i już nie wrócili. Także Niemcy i Francuzi przyznają, że wiele projektów się u nich nie udało – mówił Jakub Chełstowski.

Podkreślił, że konieczne jest większe zaangażowanie samorządowców w spowodowanie, aby tereny poprzemysłowe stały się atrakcyjne gospodarczo.

– Patentu na zmiany nie ma. Już przechodziliśmy transformację i dlatego wiemy, że np. wysyłanie 42-letnich mężczyzn na emeryturę to zły pomysł. Znamy miasta, które podupadły w efekcie poprzedniej transformacji, np. Bytom. Transformacja jest możliwa, wymaga wyrzeczeń, ale nie ma innej drogi – podsumował Jakub Chełstowski.

Dziennikarze podczas spotkania zasugerowali, jak powinna wyglądać promocja działań związanych z transformacją. To m.in. prosty przekaz, zrezygnowanie z zatrudniania osób znanych, celebrytów na rzecz tych, których zmiany bezpośrednio dotyczą. To także kampanie kierowane na poszczególne działania oraz zadbanie o wizerunek regionu w kraju, aby uniknąć hejtu związanego z pojawieniem się w regionie dużych unijnych środków.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.