Co oznacza przyjęcie przez rząd projektu zmian ustaw, w którym uchyla się przepisy pozwalające warunkowo przedłużyć koncesję

fot: Maciej Dorosiński

Z najnowszych danych katowickiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu wynika, iż w końcu lutego br. zapasy węgla w całym polskim górnictwie przekraczały 2 mln t

fot: Maciej Dorosiński

Rząd przyjął projekt zmian ustaw, w którym uchyla przepisy pozwalające warunkowo przedłużyć koncesję na wydobycie węgla kamiennego i brunatnego oraz siarki bez decyzji środowiskowej. Te zmiany pochodzą z 2018 r., kiedy w wyniku przeciągających się w nieskończoność procedur kopalniom zagrażało przerwanie ciągłości wydobycia. Ministerstwo Środowiska zwlekało wtedy z decyzjami. Tymczasem w sierpniu 2020 r. wygasało 21 koncesji (PGG, JSW, PG Silesia, KWB Bełchatów i KWB Turów), co groziło spadkiem potencjału wydobywczego węgla nawet o 70 proc.!

Te zmiany przyjęte przez rząd są co prawda oczekiwane przez środowiska domagające się jak najszybszego odejścia od węgla, ale już niekoniecznie przez firmy górnicze.

– Przyjęty przez Radę Ministrów projekt nowelizacji ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz ustawy o ocenach oddziaływania na środowisko likwiduje możliwość warunkowego wyłączenia obowiązku uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla jednorazowego wydłużenia terminu obowiązywania koncesji na wydobycie węgla kamiennego, węgla brunatnego oraz siarki rodzimej wydobywanej metodą otworową – przekazuje Centrum Informacyjne Rządu.

W projekcie, który powstał w resorcie klimatu i środowiska przypomniano, że to jednorazowe wydłużenie koncesji – bez uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach w celu zachowania ciągłości prowadzenia wydobycia wymienionych kopalin – było możliwe wyłącznie bez rozszerzania zakresu koncesji oraz gdy wydłużenie koncesji uzasadnione było racjonalną gospodarką złożem, a w przypadku wydobywania węgla brunatnego – do 6 lat.

– Obecnie brak jest ratio legis, aby w obrocie prawnym funkcjonowały przepisy pozwalające na jednokrotne wydłużanie terminu obowiązywania koncesji na wydobywanie ww. kopalin bez uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach – czytamy w uzasadnieniu ustawy.

CIR podaje, że uchylenie wspomnianych przepisów ma również na celu wyeliminowanie wątpliwości dotyczących ich domniemanej niezgodności z przepisami unijnymi.

Chodzi oczywiście o głośny konflikt w sprawie kopalni Turów. To na mocy tego przepisu z 2018 r. rok temu wydłużono o 6 lat koncesje dla tego zakładu górniczego. Czesi poskarżyli się do Trybunału Sprawiedliwości, twierdząc, że te przepisy są niezgodne z unijnym prawodawstwem. Czy mają rację? Warto przypomnieć, że już w uzasadnieniu do noweli ustawy z 2018 r. autorzy zmian przyznali, że ten zapis mógł budzić kontrowersje.

Przypomnijmy, co się wydarzyło w 2018 r. i wcześniej. Problem polegał na tym, że o przedłużenie koncesji na wydobycie trzeba było starać się tak samo, jak o przyznanie nowej, i to nawet wtedy, gdy przedsiębiorca planował dalszą eksploatację na takich samych warunkach i w tym samym obszarze górniczym.

Chodziło o szczegółowość danych żądanych przez regionalnych dyrektorów ochrony środowiska, odwołania oraz przedłużania postępowań przez Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie, czyli wtedy nowy podmiot, który nadal był w trakcie tworzenia struktur organizacyjnych.

O zmianę tego stanu rzeczy, wraz z gotowymi propozycjami rozwiązań legislacyjnych, wniosła do Ministerstwa Środowiska Górnicza Izba Przemysłowo-Handlowa. Jej uwag nie uwzględniono. Interwencje trwały ponad 2 lata. Także górnicze związki zawodowe zagroziły podjęciem radykalnych działań. Temat pojawił się podczas obrad Zespołu Trójstronnego do spraw Bezpieczeństwa Socjalnego Górników. Na resort środowiska naciskało także ówczesne Ministerstwo Energii.

Warto przypomnieć, że w 2018 r. w wyniku nowelizacji wprowadzono też inny korzystny dla przedsiębiorców górniczych zapis i póki co zostaje on zachowany. Mówi on, że „zmiana koncesji na wydobywanie węgla kamiennego lub węgla brunatnego ze złoża lub siarki rodzimej wydobywanej metodą otworową, jeżeli dotyczy wyłącznie wydłużenia terminu jej obowiązywania i jest uzasadniona racjonalną gospodarką złożem, wymaga opinii wójta (burmistrza, prezydenta miasta) właściwego ze względu na miejsce wykonywania zamierzonej działalności”.

To ten zapis wzbudził zarazem najwięcej kontrowersji i zarzutów, że pozbawia samorządy prawa decydowania o tym, co się dzieje na ich terenach. Po wejściu w życie nowych przepisów nie będą już one wydawać decyzji, a jedynie opinię, którą rozpatrywać będzie resort środowiska i to on będzie podejmował ostateczną decyzję. Zdarzało się, że samorządy blokowały inwestycje przedsiębiorstw górniczych w sposób bezpodstawny nawet przez kilka lat.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.