Co dalej z grobem Ernesta Wilimowskiego?

1745572740 gnwgo3yxaaaht6y crop

fot: Łukasz Kohut/X

Ernest Wilimowski w Ruchu Chorzów miał udział w czterech przedwojennych mistrzostwach Polski

fot: Łukasz Kohut/X

Ernest Wilimowski, trzykrotny król strzelców polskiej ekstraklasy w barwach Ruchu Chorzów, to przykład bardzo skomplikowanych śląskich losów. Jego historia od lat wzbudza wielkie kontrowersje. Koleje życia zdobywcy czterech bramek w meczu z Brazylią na MŚ do dziś inspirują.

Znany pisarz Maciej Siembieda motywy z życia Wilimowskiego i innych przedwojennych śląskich piłkarzy wplótł w fabułę swojej ostatniej bestselerowej powieści „Kairos”. Dziś jednak spory i dyskusje wokół postaci popularnego Eziego ucichły wobec nagłej potrzeby ratowania grobu byłego piłkarza Ruchu Chorzów. Mogiła Ernesta Wilimowskiego znajduje się na cmentarzu w Karlsruhe. Miejscowe władze zadecydowały, że fragment nekropolii, na którym jest położona, ma być przeznaczony na inne cele. To oznacza, że miejscu pochówku legendarnego piłkarza Ruchu Chorzów i reprezentacji Polski, który ma także w biografii występy w kadrze faszystowskich Niemiec, grozi likwidacja.

Koszty ekshumacji oraz wykup nowego miejsca z pomnikiem oszacowano na około 100 tys. zł (20 tys. euro). Zbiórkę na ten cel prowadzą kibice Ruchu Chorzów, którzy zgromadzili na razie ponad 16 tys. złotych.

Na stronie, gdzie można wpłacać datki, kibice Niebieskich napisali m.in.: „Ernest Wilimowski był wybitnym piłkarzem, jednym z najlepszych napastników przedwojennej Europy. Znany z niezwykłej szybkości, dryblingu i skuteczności strzeleckiej. Jego talent strzelecki był fenomenalny. W barwach Ruchu Chorzów zdobył wiele tytułów mistrza Polski i króla strzelców. W 1938 roku na mistrzostwach świata zdobył 4 bramki w meczu z Brazylią, w przegranym przez Polskę spotkaniu 5:6. Jego talent i kontrowersyjna historia życia czynią go jedną z najbardziej fascynujących postaci w historii futbolu”.

Wyjaśniono też, że na potrzebną kwotę składa się organizacja obchodów na cmentarzu, koszty ekshumacji oraz wykup nowego miejsca (na stałe) wraz z przygotowaniem pomnika. „Ponowny pochówek legendy piłki nożnej zasługuje na godną ceremonię, po której pragnęlibyśmy zorganizować krótki wykład dotyczący życia Wilimowskiego dla zaproszonych gości, połączony z niewielkim poczęstunkiem. Dodatkowo konieczne jest wynajęcie profesjonalnego tłumacza na czas ceremonii oraz niektórych procedur”.

Ernest Wilimowski w Ruchu Chorzów miał udział w czterech przedwojennych mistrzostwach Polski. W barwach popularnych Niebieskich rozegrał 86 meczów, strzelając 112 bramek. Dziesięć z nich zdobył 21 maja 1939 roku w spotkaniu z Union Touring Łódź, co jest niezagrożonym rekordem ligi. Po koronę króla strzelców sięgał trzykrotnie.

W reprezentacji Polski w 22 występach 21 razy pokonał bramkarza rywali. Do legendy przeszedł jego występ przeciwko słynnej Brazylii. Turniej odbywał się we Francji, a Ezi swoje gole zdobywał w Strasburgu oddalonym o zaledwie 50 km od Karlsruhe, gdzie w 1997 roku zmarł.

W czasie wojny 8-krotnie zagrał w barwach III Rzeszy, zaliczając 13 goli. Jak przypomina historyk drużyny Ruchu Damian Sifczyk: „Do Wehrmachtu wcielono kilkaset tysięcy Ślązaków, w tym wielu przedwojennych piłkarzy, i nikt ich o zdanie nie pytał".

– Wykorzystajmy ten moment na dobrą współpracę, ale także na przybliżenie postaci Wilimowskiego – Górnoślązaka, któremu przyszło żyć na pograniczu – w czasach wojny – podsumowuje Łukasz Kohut, poseł Platformy Obywatelskiej, który jednocześnie zaapelował zarówno do polskiego (PZPN), jak i niemieckiego (DFB) związku piłki nożnej o podjęcie wspólnych działań na rzecz zapewnienia godnego pochówku dla Ernesta Wilimowskiego. – Będzie to miało symboliczny wymiar dla skomplikowanej historii Śląska, Polski i Niemiec.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

GDDKiA ma wykonawcę przebudowy kolejnego odcinka starej gierkówki

Realizację inwestycji na kolejnym odcinku Koziegłowy i Markowice zaplanowano na 18 miesięcy. Jeżeli do 8 czerwca nie wpłyną odwołania, umowa ma zostać podpisana na przełomie II i III kw. br.

Zwolnienia z podatku dla inwestorów rozwijających nowoczesne technologie

Nieruchomości należą do miasta oraz Górnośląskiego Akceleratora Przedsiębiorczości Rynkowej (miejskiej spółki zarządzającej m.in. lotniskiem w Gliwicach) i są przygotowywane z myślą o kolejnych inwestycjach

Ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej

Przy lotnisku w Gliwicach ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej. Zrekultywowano w nim blisko 22 ha terenów poprzemysłowych, urządzając ponad 10 ha terenów inwestycyjnych i budując ponad 5 km nowych dróg oraz infrastrukturę techniczną. W projekcie, którego koszt ostatecznie wyniósł 49 mln zł (przy dotacji 28 mln zł), założono ponowne zagospodarowanie poprzemysłowych i zdegradowanych terenów leżących na dawnym obszarze górniczym przy lotnisku.

Giełdy za oceanem ponownie w górę, główne indeksy z rekordami