Chiny sprzedadzą surowce, ale nie na użytek zbrojeń?

fot: twitter.com/realDonaldTrump

Donald Trump, prezydent USA

fot: twitter.com/realDonaldTrump

Pomimo oficjalnego złagodzenia kontroli eksportu pierwiastków ziem rzadkich, porozumienia z prezydentem Donaldem Trumpem, Chiny przygotowują obecnie nowy system licencyjny. Będzie on służył do ograniczania dostaw do firm powiązanych z armią USA. Takie informacje opublikował The Wall Street Journal.

Dziennikarze ustalili, że nowy system ma umożliwić chińskiemu przywódcy Xi Jinpingowi honorowanie rozejmu handlowego z prezydentem Trumpem w celu ułatwienia przepływu materiałów strategicznych, takich jak metale ziem rzadkich, bez narażania priorytetów Pekinu w zakresie bezpieczeństwa narodowego.

Prezydent Trump nie będzie zadowolony z informacji płynących z Pekinu. Jak informowaliśmy, w kwietniu Chiny zaostrzyły kontrolę eksportu pierwiastków ziem rzadkich i produktów pokrewnych. Wykorzystały w ten sposób swoją globalną dominację w górnictwie i przetwórstwie surowców. Magnesy wykonane z pierwiastków ziem rzadkich są  stosowane nie tylko w produktach cywilnych, takich jak pojazdy elektryczne i elektronika, ale także w wojskowych.

WSJ ostrzega, ze jeśli system VEU zostanie wdrożony rygorystycznie, może utrudnić amerykańskim i europejskim producentom z sektora motoryzacyjnego i lotniczego kupowanie kluczowych materiałów w Chinach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.