Certyfikacja Nord Stream 2 zwiększa zagrożenie dla bezpieczeństwa dostaw gazu

1541878885 solitaire rury zat finska nord stream 2

fot: Nord Stream 2

Nord Stream 2 to projekt liczącej 1200 km dwunitkowej magistrali gazowej przez Bałtyk, o mocy przesyłowej 55 mld m sześc. surowca rocznie

fot: Nord Stream 2

Wbrew opinii przedstawionej przez Nord Stream 2 AG (konsorcjum niemieckich spółek E.ON i BASF oraz rosyjskiego Gazpromu, będące operatorem Nord Stream 2), gazociąg nie stanowi dodatkowej trasy dostaw gazu do Europy, a ma na celu ominięcie dotychczasowych tras dostaw gazu z kierunku wschodniego, tj. przez Polskę i Ukrainę – ostrzega Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo oraz PGNiG Supply & Trading.

PGNiG oraz jej niemiecka spółka zależna PGNiG Supply & Trading (PST) przedstawiły do Federalnego Ministerstwa Gospodarki i Energii RFN (BMWi) stanowisko w ramach postępowania certyfikacyjnego operatora gazociągu Nord Stream 2. Dotyczyło ono negatywnego wpływu certyfikacji spółki Nord Stream 2 AG w modelu ITO (ang. Independent Transmission Operator, ITO) na bezpieczeństwo dostaw energii w Unii i w poszczególnych państwach członkowskich, w tym w Polsce.

Spółki wskazały na fakt kontroli spółki Nord Stream 2 AG przez podmiot dominujący, który ma niebagatelny wpływ na bezpieczeństwo dostaw energii na kontynent.

– Obecna sytuacja na rynku gazu w Unii pokazuje, jak dużym zagrożeniem dla bezpieczeństwa dostaw jest projekt Nord Stream 2 – mówi Paweł Majewski, prezes PGNiG. – Sugerowanie możliwości zapewnienia dodatkowej podaży gazu wyłącznie poprzez gazociąg Nord Stream 2 jest przejawem nacisku na prowadzony proces certyfikacji i dowodzi, że projekt motywowany jest wolą ominięcia dotychczasowych tras tranzytowych. Wobec niewykorzystywanych mocy przesyłowych istniejących gazociągów, Nord Stream 2 nie jest potrzebny do zwiększenia dostaw.

Wielokrotnie negatywnie o tej inwestycji i udziale w niej Gazpromu wypowiadał się także Michał Kurtyka, były już minister klimatu i środowiska.

– Działania Gazpromu godzą nie tylko w kwestie konkurencji na tych rynkach, ale również w bezpieczeństwo energetyczne państw członkowskich w tym regionie oraz całej Unii Europejskiej. Historycznie dochodziło wielokrotnie do nadużywania przez Gazprom pozycji rynkowej oraz podejmowania działań godzących w bezpieczeństwo energetyczne – mówił.

Czy mamy do czynienia z nadużyciami? Większość ekspertów nie ma co do tego najmniejszych możliwości, podkreślając, że Rosja po prostu wykorzystuje okazję, jaką pędząca w kierunku OZE Europa sama podała jej na talerzu. Zaś Władimir Putin, prezydent Rosji, w publicznych wypowiedziach, cytowanych przez rosyjskie media, podkreślał, że dostawy gazu do Unii mogą być zwiększone po zakończeniu certyfikacji Nord Stream 2.

– Jeśli jutro regulator niemiecki wyda zezwolenie na dostawy, Rosja następnego dnia zacznie nią przesyłać 17,5 mld m sześc. gazu. Z kolei prace nad zapełnieniem drugiej nitki gazem technicznym zakończą się w grudniu tego roku – mówi Putin.

Brzmi to jak szantaż, którego celem jest jak najszybsze uruchomienie gazociągu północnego, skrócenie lub ominięcie procedur mających zapewnić bezpieczeństwo energetyczne wszystkim krajom członkowskim UE.

W ostatnich dniach o kryzysie energetycznym kolejny raz rozmawiano w unijnych instytucjach.

–  Wciąż jesteśmy zbyt zależni od gazu. Pomimo naszych wielkich wysiłków nasza zależność od importu gazu wzrosła dopiero w ostatnich latach. Musimy odwrócić ten trend – mówiła Kadri Simson, komisarz ds. energii, na nadzwyczajnym posiedzeniu Komisji Europejskiej poświęconym kryzysowi.

Warto podkreślić, że Gazprom odpowiada obecnie za mniej więcej połowę importu gazu do UE. Rosyjski koncern, w obliczu zwiększonego popytu na gaz w Unii, nie rezerwuje jednak dodatkowych przepustowości na istniejących gazociągach – jamalskim i przez Ukrainę. I to mimo że Ukraina zaproponowała zmniejszenie opłaty przesyłowej. Wszystko to powoduje, że ceny gazu w Unii są astronomiczne i jak przewidują eksperci – przy ostrej zimie mogą jeszcze bardziej wzrosnąć.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy o fedrowaniu pod terenami Mikołowa. Było spotkanie

22 października w Urzędzie Miasta Mikołów odbyło się posiedzenie zespołu porozumiewawczego ds. oceny eksploatacji górniczej pod terenami gminy Mikołów.

Analityk: potencjalne wyjście Saudi Aramco z Polski może przynieść i szanse, i ryzyka dla Orlenu

Wyjście Saudi Aramco z Polski oznaczałoby realizację wysokiego zwrotu z inwestycji dla saudyjskiej firmy, a dla Orlenu mogłoby przynieść zarówno korzyści, jak i ryzyka - wskazał w piątek analityk XTB Michał Stajniak.

W sobotę otwarcie przejazdu pod wiaduktem ul. Żeromskiego w Sosnowcu

W sobotę 24 października przywrócony zostanie ruch pojazdów pod wiaduktem kolejowym na ul. Żeromskiego w Sosnowcu. Oznacza to również przywrócenie przejazdu tramwajów między Sosnowcem a Będzinem, Czeladzią i Dąbrową Górniczą - przekazał Zarząd Transportu Metropolitalnego (ZTM).

Polak pokieruje kluczowym obszarem w Europejskiej Agencji Kosmicznej

Andrzej Banasiak został dyrektorem ds. komercjalizacji i partnerstwa przemysłowego w Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). Jak informuje Ministerstwo Rozwoju i Technologii, to jedno z najważniejszych stanowisk kierowniczych w strukturach agencji, a Polak obejmie funkcję 1 stycznia 2027 roku.