Ceny: małe firmy przepłacają za prąd

fot: ARC

Przedsiębiorcy boją się o przyszłość

fot: ARC

Jak wynika z najnowszych danych Urzędu Regulacji Energetyki, ponad 100 tys. małych i średnich przedsiębiorstw przepłaca za energię elektryczną - informuje Dziennik Gazeta Prawna.

Energetyka zawzięcie walczy o największych odbiorców, jak huty, kopalnie i zakłady przemysłowe i tam ceny są niskie. Niewiele da się zarobić na prądzie dla 15 mln gospodarstw domowych, bo tu ceny są regulowane. Branża bezwzględnie odbija to sobie na małych i średnich firmach.

Średnia cena netto prądu dla sektora MSP wyniosła w pierwszym półroczu 561,7 zł za megawatogodzinę (MWh). To o 62 zł więcej, niż płacą gospodarstwa domowe, o prawie 188 zł drożej niż w przypadku dużych zakładów przemysłowych i aż o 240 zł więcej od największych odbiorców.

Spadające ceny energii na rynku hurtowym powoli jednak rozkręcają konkurencję i w sektorze MSP. "Ofertę dopasowujemy na bieżąco. Cennik zmienia się średnio raz w miesiącu, dostosowując się do rynku hurtowego" - mówi Janusz Bil, p.o. prezesa Enei.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej