Były poseł PiS i dyrektor w JSW skazany na więzienie

fot: Maciej Dorosiński

Grzegorz J. został zatrzymany w Rybniku

fot: Maciej Dorosiński

Były poseł Prawa i Sprawiedliwości Grzegorz J. został skazany w sprawie korupcji oraz powoływania się na wpływy w instytucjach państwowych na 2,5 roku więzienia. Wyrok wydał Sąd Rejonowy w Rybniku. Uznał J. za winnego przyjmowania łapówek w zamian za rekomendowanie znajomych na stanowiska w spółkach córkach Jastrzębskiej Spółki Węglowej i nadużycia władzy. Wyrok jest nieprawomocny.

W procesie odpowiadały 4 osoby. Tylko J. został skazany na karę bezwzględnego pozbawienia wolności, dwóm pozostałym sąd wymierzył kary więzienia w zawieszeniu, jednego uniewinnił. J. został uznany za winnego 5 z 6 zarzucanych mu czynów - m.in. przyjmowania korzyści majątkowych od osób, ubiegających się o stanowiska w spółkach należących do JSW. Uniewinniony został od zarzutu przyjęcia obietnicy wręczenia korzyści majątkowej od jednego ze współoskarżonych. Sąd wymierzył byłemu posłowi karę grzywny - 40 tys. zł. Zakazał mu również zajmowania stanowisk z organach państwowych, samorządowych i spółkach z udziałem Skarbu Państwa przez 8 lat. Ma też zwrócić korzyści z przestępstwa - 12,5 tys. zł.

- Tylko bezwzględna kara pozbawienia wolności, skłoni oskarżonego do przemyśleń i do tego, aby w przyszłości takich działań nie podejmował - podkreśliła sędzia Agnieszka Bierza.

Jako kluczowy członek PiS w mieście J. miał wpływ na decyzje prezydenta i równocześnie rządził klubem piłkarskim - stąd pseudonim "Berlusconi z Rybnika". Teraz Grzegorzowi J. grozi 4,5 roku więzienia – tak sportowefakty.wp.pl opisywały byłego posła PiS z Rybnika, który zajmował także intratne stanowisko w JSW Innowacje, należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Portal przypomniał, że Grzegorz J. tuż przed wyborami parlamentarnymi w 2019 roku zniknął z list PiS-u. Partia poinformowała, że przeciwko posłowi toczy się "wewnętrzne postępowanie". W 2022 roku J. został zatrzymany przez CBA.

"Czynności mają związek z postępowaniem dotyczącym przyjmowania korzyści majątkowych w związku z pełnieniem funkcji publicznej w latach 2016-2018. Prowadzone śledztwo dotyczy ponadto powoływania się na wpływy w instytucjach państwowych i podejmowania się pośrednictwa w załatwieniu spraw w zamian za łapówki" – wp.pl cytuje komunikat CBA.

Były poseł trafił na ławę oskarżonych, a w tym tygodniu jego proces przed sądem w Rybniku dobiegł końca. Zdaniem prokuratury J. przyjmował łapówki w zamian za rekomendacje i przyczynienie się do zatrudnienia w spółkach z udziałem Skarbu Państwa. Śledczy chcą dla byłego posła 4,5 roku więzienia i 140 tys. zł grzywny i zakazu pełnienia ważnych funkcji publicznych. Wyrok w maju.

Przypomnijmy, po skreśleniu z list wyborczych na początku 2020 roku Grzegorz J. został zatrudniony w JSW Innowacje, firmie-córce Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Trafił tam z rekomendacji PiS. Następnie został dyrektorem ds. obsługi technicznej powierzchni w spółce JSW Szkolenie i Górnictwo.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.