Środowisko: W Polsce powinno powstać kilka odsalarni odsalarni wód kopalnianych

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Kanał Gliwicki o długości ponad 41 km zbudowano w latach 1933-39 w miejsce istniejącego od początku XIX wieku Kanału Kłodnickiego

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Budowa jednej odsalarni wód kopalnianych to koszt rzędu od 1 mld zł do 1,5 mld zł - powiedziała PAP wiceministra klimatu i środowiska Urszula Zielińska.

We wrześniu spółki górnicze mają przedstawić planowane inwestycje w odsalanie wód kopalnianych wraz z kosztorysami i harmonogramami ich realizacji.

Celem jest zmniejszenie zasolenia rzek i jezior. Trafiają tam słone wody kopalniane, co stwarza warunki do rozwoju m.in. złotej algi, której toksyna przyczynia się do katastrof ekologicznych, takich jak na jeziorze Dzierżno Duże i IV sekcji Kanału Gliwickiego, gdzie od 3 do 27 sierpnia 2024 r. wyłowiono ponad 124 tony śniętych ryb.

- To szeroki wachlarz inwestycji, którego podstawą jest budowa systemów odsalających. Dodatkowo część spółek sygnalizuje chęć poszerzenia retencjonowania o nowe zbiorniki czy budowę kolektorów. Ważny jest również obieg zamknięty wody używanej w procesach przemysłowych, tak aby nie zrzucać jej do rzek - powiedziała Zielińska PAP podczas Campusu Polska Przyszłości.

Według wiceministry w Polsce powinno powstać kilka odsalarni.

- Prawdopodobnie jedna w województwie lubuskim i raczej więcej niż jedna w województwie śląskim - oceniła.

Szacowany koszt jednej takiej instalacji to - jak wskazała - od 1 mld zł do 1,5 mld zł.

Zielińska zaznaczyła, że Skarb Państwa nie może w całości sfinansować tego typu inwestycji. Wynika to - jak mówiła - chociażby z ograniczeń dotyczących pomocy publicznej oraz zasady zanieczyszczający płaci, którą powinniśmy wdrażać. Zapewniła jednak, że rząd pracuje nad znalezieniem wsparcia dla spółek, które są w trudnej sytuacji finansowej.

Plan inwestycji w odsalanie wód kopalnianych musi wziąć pod uwagę harmonogram wygaszania poszczególnych zakładów, co wiąże się m.in. z ograniczeniem zrzutów lub ich całkowitym zaprzestaniem.

W Ministerstwie Aktywów Państwowych pracuje nad tym hydrogeolog, który synchronizuje plany międzyresortowego zespołu do spraw Odry z umową społeczną i harmonogramem wygaszania kopalń.

- Dzięki temu odsalarnie powstaną tam, gdzie będzie to uzasadnione, czyli przy kopalniach, które będą zabezpieczały inne oraz tych, które będą działały jeszcze przez kilkanaście czy kilkadziesiąt lat - wyjaśniła Zielińska.

Dodała, że budowa jednej odsalarni może potrwać od pięciu do siedmiu lat.

Wiceministra w rozmowie z PAP zapowiedziała ponadto poszerzanie monitoringu jakości wód w rzekach i jeziorach. Obecnie na Odrze działa 30 punktów monitoringu stałego. Jej resort ma zamiar także kontynuować zarządzanie naturalnymi dopływami i zrzutami wód kopalnianych. Pozwala to kontrolować poziom zasolenia poprzez mieszanie w odpowiednich proporcjach wód słodkich i słonych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.

We wtorek kierowcy na stacjach zatankują taniej niż w ostatnich dniach

We wtorek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,79 zł, benzyny 98 - 7,56 zł, a diesla - 7,97 zł - wynika z opublikowanego w poniedziałek obwieszczenia Ministra Energii.

Kopalnia dostanie 50 mln zł na zakup kombajnu "continuous miner"

Prawie 50 mln zł pożyczki i dotacji od NFOŚiGW otrzyma Kopalnia Soli "Kłodawa" na zakup m.in. kombajnu górniczego - poinformowała w poniedziałek spółka.

Do UOKiK trafiła aktualizacja wniosku dotyczącego wsparcia górnictwa węgla kamiennego

Resort energii przekazał do UOKiK aktualizację wniosku notyfikacyjnego dotyczącego wsparcia górnictwa węgla kamiennego na podstawie znowelizowanej ustawy górniczej, która trafi następnie do KE. Osobno procedowany ma być wniosek dot. mechanizmu tzw. dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych.