Branża czeka na finansowy zastrzyk, w przeciwnym wypadku nie przetrwa tego roku

Miłosz Motyka, minister energii, na 20 kwietnia zaprosił szefów branżowych związków zawodowych na spotkanie w sprawie finansowania sektora górnictwa kamiennego w 2026 r. Odbędzie się w Katowicach, a nie jak pierwotnie planowano w warszawskiej siedzibie resortu. „W spotkaniu uczestniczył będzie Pan Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych” – pisze minister Motyka. Wcześniej związki zawodowe działające w Polskiej Grupie Górniczej ogłosiły pogotowie strajkowe. Strona społeczna jest zdesperowana. Czy resorty energii i aktywów państwowych też?

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Górnicy czekają na efekty tego spotkania

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Miłosz Motyka, minister energii, na 20 kwietnia zaprosił szefów branżowych związków zawodowych na spotkanie w sprawie finansowania sektora górnictwa kamiennego w 2026 r. Odbędzie się w Katowicach, a nie jak pierwotnie planowano w warszawskiej siedzibie resortu. „W spotkaniu uczestniczył będzie Pan Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych” – pisze minister Motyka. Wcześniej związki zawodowe działające w Polskiej Grupie Górniczej ogłosiły pogotowie strajkowe. Strona społeczna jest zdesperowana. Czy resorty energii i aktywów państwowych też?

Resort energii zapewnia, że na bieżąco monitoruje sytuację na rynku producentów węgla kamiennego, uwzględniając wyniki finansowe spółek, jak i zapotrzebowanie na środki publiczne w krótkim i średnim horyzoncie czasu. Zdaniem ministerstwa zapewnienie ciągłości funkcjonowania spółek górniczych jest trwałym elementem polityki państwa w obszarze bezpieczeństwa energetycznego, a podejmowane działania skupiają się na zapewnieniu adekwatnego do potrzeb spółek poziomu finansowania.

„Ministerstwo kontynuuje dialog z zarządami spółki oraz przedstawicielami związków zawodowych działających w PGG. Najbliższe spotkanie z zapowiedzianym udziałem przedstawicieli kierownictwa Ministerstwa Aktywów Państwowych zaplanowano 20 kwietnia br.” – podkreślono w piątkowej informacji resortu energii przesłanej mediom.

My nie możemy już czekać

Środki z budżetu państwa na redukcję zdolności produkcyjnych spółek węglowych zostały zagwarantowane w górniczej umowie społecznej z 2021 r. Mają one umożliwić stopniową transformację sektora wydobywczego rozpisaną do 2049 r.

Przypomnijmy: 8 kwietnia związki zawodowe działające w Polskiej Grupie Górniczej ogłosiły pogotowie strajkowe. „Zobowiązujemy naszych przedstawicieli w jednostkach organizacyjnych PGG S.A. do powołania Sztabów Protestacyjno-Strajkowych” – czytamy w piśmie, jakie skierowano do premiera Donalda Tuska.

– Rząd wyznaczył datę spotkania na temat dalszego funkcjonowania PGG na 26 marca. Potem przełożył rozmowy na 8 kwietnia. Dzisiaj odwołał spotkanie i nie wyznaczył żadnej nowej daty. My nie możemy już czekać, bo sytuacja PGG jest bardzo trudna. Jeśli rząd szybko nie przedstawi rozwiązań, spółce grozi upadłość w perspektywie kilku miesięcy – mówił 8 kwietnia Bogusław Hutek, przewodniczący „Solidarności” w PGG i szef Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „S”.

Tuż przed Świętami Wielkanocnymi resort aktywów państwowych poinformował o spotkaniu w sprawie przyszłości Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Udział w nim wzięli szef MAP Wojciech Balczun, minister finansów i gospodarki Andrzej Domański oraz z resortu energii ministrowie – Miłosz Motyka i Grzegorz Wrona.

– Rozmowy dotyczyły aktualnej sytuacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej oraz możliwych działań, które pozwolą zabezpieczyć przyszłość spółki – poinformowały służby prasowe MAP.

Podkreślono determinację wszystkich stron, aby wypracować rozwiązania umożliwiające stabilne funkcjonowanie tej strategicznej firmy przez wiele kolejnych lat. Tylko nie wspomniano, co z pozostałymi spółkami, a te czekają na informacje.

Przewodniczący Bogusław Hutek ocenił, że trudno o dalszą zwłokę w działaniach, ponieważ sytuacja PGG jest bardzo trudna. 

– Jeśli rząd szybko nie przedstawi rozwiązań, spółce grozi upadłość w perspektywie kilku miesięcy – przestrzegł Hutek. Według danych związków, pieniędzy PGG wystarczy do czerwca.

Na mocy ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego spółki objęte tzw. Nowym Systemem Wsparcia otrzymują państwowe dotacje do redukcji zdolności wydobywczych. Chodzi o: PGG, PKW i Węglokoks Kraj, którego jedyna kopalnia zakończyła wydobycie z końcem 2025 r.

Zmiany są tu absolutnie konieczne

Pismo i pogotowie strajkowe ogłoszone tydzień temu to odpowiedź na brak realizacji postulatów dotyczących przyszłości sektora wydobywczego w Polsce. 

– Obiecywano nam nową formułę funkcjonowania górnictwa. Jeszcze w lutym ministrowie zapowiadali, że przyjadą w marcu z gotową strategią dla całej branży i z konkretną obietnicą dodatkowego finansowania dla spółek, które otrzymują wsparcie budżetowe – bo wiadomo, że tych pieniędzy na pewno zabraknie. Tymczasem górnictwo otrzymało jak dotąd zaledwie około połowy tego, czego potrzebuje na ten rok – wyjaśnia decyzję związków Bogusław Ziętek, przewodniczący WZZ Sierpień 80.

Dodaje: – Zmiany są tu absolutnie konieczne. Dlatego się nie dziwię moim kolegom z Polskiej Grupy Górniczej, że postanowili zareagować ostrzej i ogłosili pogotowie strajkowe w PGG. Myślę, że należy się spodziewać rozszerzenia tych działań także na inne spółki węglowe, a nawet szerzej – bo sytuacja w hutnictwie i w innych branżach na Śląsku jest równie trudna. Mimo wielu składanych obietnic nie dzieje się wystarczająco dużo, żeby realnie rozwiązać te problemy – podkreśla związkowiec.

Bogusław Hutek podsumowuje: – Sytuacja na Bliskim Wschodzie i związany z nią kryzys paliwowy po raz kolejny pokazały, jak cenne jest posiadanie własnego surowca energetycznego. Jeżeli rząd, łamiąc umowę społeczną, nie zapewni finansowania dla PGG, zamiast spokojnej transformacji i bezpieczeństwa energetycznego będziemy mieli gwałtowną likwidację kopalń i tysięcy miejsc pracy – wskazuje.


 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tym roku z górnictwa odeszło 6,8 tys. osób. Trzy kopalnie wygaszane

W tym roku z górnictwa odeszło 6,8 tys. osób, co oznacza spadek zatrudnienia w sektorze o prawie 10 proc. - poinformował w poniedziałek wiceminister energii Marian Zmarzły. Zapowiedział, że w tym roku zostaną wygaszone trzy kopalnie węgla kamiennego.

1748600405 miedzianekatody

Ten surowiec staje się wąskim gardłem transformacji. Rynek szuka ratunku w... mikrobach

Transformacja energetyczna ma fundament z miedzi. Bez niej nie ma samochodów elektrycznych, sieci energetycznych, farm wiatrowych ani centrów danych dla AI. Problem w tym, że podaż nie nadąża za popytem, a światowe kopalnie starzeją się szybciej niż powstają nowe. Jak pisze Bloomberg, średnia jakość rudy gwałtownie spada. Żeby wydobyć tę samą ilość metalu, trzeba przerobić coraz więcej skały. Otwarcie nowej kopalni trwa dziś lata i kosztuje miliardy z powodu barier regulacyjnych i kosztów.

Zwiększą moc elektrowni węglowych. Powodem niedobory energii

Szybko rosnące zapotrzebowanie Indii na energię elektryczną może zmusić ten kraj do dodania mocy węglowych – mówi szef działu planowania sektora energetycznego, którego cytuje Reuters.

Wiceprezes Bogdanki: Jesteśmy przygotowani, żeby konkurować ze światowym rynkiem, ale nie z takimi cenami

Sławomir Krenczyk, zastępca prezesa ds. rozwoju LW Bogdanka, mówił w Radiu Lublin o cenach polskiego węgla i tegorocznych wynikach lubelskiego producenta.