Bogusław Ziętek na jubileusz Górniczej

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Śląskie górnictwo potrzebuje przebudowy, ale potrzebuje tej przebudowy w długiej perspektywie czasowej - uważa Bogusław Ziętek

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

BOGUSŁAW ZIĘTEK, przewodniczący WZZ Sierpień 80:

O Wydawnictwie Gospodarczym, a wcześniej Wydawnictwie Górniczym i jego publikatorach myślę jak najlepiej. W czasach, kiedy branża wydobywcza była atakowana z różnych kierunków, wydawnictwo bardzo się przydało. Było platformą, która niezwykle obiektywnie i fachowo mówiła o górnictwie, co w Polsce, ale też tu na Śląsku jest niestety rzeczą niespotykaną. Wasza praca w ostatnich latach była bardzo cenna.

Można natomiast dyskutować nad formułą istnienia spółki, bo papier w Polsce umiera. Te wiadomości dużo później docierają do czytelników. Przyszłością jest portal, co u was już się dzieje. Tu trzeba by konsensusu nie tylko spółek górniczych, bo one są obecnie w ogromnych tarapatach, ale też energetycznych i innych zakładów, firm, przedsiębiorców związanych np. z nowymi technologiami dla energetyki. Mamy Ministerstwo Przemysłu na Śląsku, warto też mieć wiarygodny i fachowy nośnik informacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.