fot: KPRM
Mariusz Błaszczak, szef KP PiS
fot: KPRM
Szef KP PiS Mariusz Błaszczak w Sygnałach Dnia Polskiego Radia wyjaśniał słowa Przemysława Czarnka, polityka PiS i kandydata tej partii na przyszłego premiera, dotyczące węgla: - Pan prof. Czarnek mówił o złożach węgla na Lubelszczyźnie, które są złożami tego surowca o wysokiej jakości i łatwo dostępnymi. Natomiast na Górnym Śląsku dostępność złóż jest rzeczywiście coraz mniejsza i coraz bardziej kosztowne jest wydobycie.
Polityk dodał, że chodzi m.in. o koszty związane z tragediami, do jakich dochodzi w kopalniach.
- Pokazujemy, że można inaczej, że można lepiej – podkreślił.
Pytany przez dziennikarza, jakie w końcu jest stanowisko partii wobec ostro krytykowanego przez Przemysława Czarka OZE, Błaszczak odpowiedział, że opowiada się za normalnością, czyli - OZE jako uzupełnienie, ale nie „religia klimatyczna”.
Jego zdaniem wyznawcy religii klimatycznej doprowadzili do tego, że gospodarka europejska - ze względu na wysokie koszty energii - jest w fatalnym stanie, traci konkurencyjność. Wspomniał, że także gospodarstwa domowe płacą więcej.
Przypomnijmy, W sobotę, 7 marca, PiS przedstawiło swojego kandydata na premiera, gdyby miało w przyszłości stworzyć rząd. Został nim były minister edukacji Przemysław Czarnek. Podczas konwencji w Krakowie Czarnek określił między innymi swoją politykę energetyczną. OZE określił "OZE-sroze" i dodał: - My mamy nasz miks węglowy, bo mamy nasze bogactwa naturalne i wara wam od nich. My mamy nasz węgiel.
Jak podkreślił dzisiaj w Polskim Radiu Mariusz Błaszczak, przyszłemu premierowi, o ile PiS wygra wybory, chodziło o węgiel lubelski.
Wojciech Saługa, marszałek województwa śląskiego, tak komentuje słowa prof. Czarnka: - PiS najwyraźniej zapomniał o swoim dorobku w górnictwie. Na szczęście Śląsk pamięta i górnicy pamiętają ile PiS kopalni zamknął. Dziś kandydat PiS na premiera ogłasza powrót do węgla i pomija Śląsk. Do tego Błaszczak nas skreśla. Kompromitacja.