Biennale Industrii: refleksja nad dziedzictwem przemysłowym

fot: Aldona Minorczyk-Cichy

Biennale Industrii to festiwal wielodziedzinowy, który będzie organizowany co dwa lata - zapewnia Alicja Knast, dyrektor Muzeum Śląskiego (w środku)

fot: Aldona Minorczyk-Cichy

Muzeum Śląskie zaprasza na Biennale Industrii – nowe interdyscyplinarne wydarzenie na kulturalnej mapie regionu i kraju. Pierwsza edycja odbędzie się już 26–29 września. Zapowiada się moc atrakcji z udziałem gości światowej klasy.

- Tym, co nas odróżnia od innych instytucji, jest Industria, dziedzictwo materialne, które jest emanacją tego, do czego dążymy jako ludzie. Biennale Industrii to festiwal wielodziedzinowy, który będziemy organizować co dwa lata i który właśnie rozpoczynamy w przyszłym tygodniu. Zgodzili się w nim wziąć udział naprawdę znamienici goście, którym ta idea mówienia o tym, co jako ludzkość robi dla świata, co robimy mu złego – jest im również bliska – mówi Alicja Knast, dyrektor Muzeum Śląskiego, podczas konferencji prasowej 19 września.

Sercem pierwszej edycji festiwalu będzie wyjątkowy maraton Johna Zorna, który wraz z zaprzyjaźnionymi artystami przygotował program muzyczny z myślą o przestrzeniach Muzeum Śląskiego. Artysta wraz z dwudziestoosobową grupą muzyków wystąpi w Katowicach z 12-godzinnym koncertem w sobotę, 28 września

Na Biennale Industrii składają się interdyscyplinarne projekty artystyczne oraz działania służące refleksji nad stanem kultury i społeczeństwa, w którym dziedzictwo przemysłowe odegrało i odgrywa nadal ważną rolę. Proponowana przez Muzeum Śląskie różnorodność form i tematów ma zwrócić uwagę na wieloaspektowość zjawiska, jakim jest industrial.

Podczas Biennale zostaną zaprezentowane m.in.: instalacja autorstwa japońskiej artystki Chiharu Shioty pt. Counting memories, interwencje artystyczne Stopnie nachylenia, przygotowane przez Michała Łuczaka we współpracy z Szymonem Szewczykiem i pod opieką kuratorską Joanny Rzepki-Dziedzic oraz instalacja Bartka Arobala Kociemby To co ukryte.

Muzeum Śląskie zaprasza też na prapremierę widowiska Tryptyk w czerni i zieleni, koncerty w wykonaniu Puce Mary i grupy Karbido, jak również na pierwszy publiczny występ Muzealnego Chóru Społecznego, powołanego w Muzeum Śląskim w kwietniu, pod dyrekcją Krzysztofa Dudzika.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

TOP 6 nieoczywistych propozycji na Industriadę 2026. Poleca dr Adam Hajduga

Przed nami kolejna Industriada, czyli święto Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego. Odbędzie się w dniach 13 i 14 czerwca 2026 roku, a tegorocznym motywem przewodnim są „Twarze przemysłu”. Industriada zagości w 50 obiektach i nie sposób odwiedzić jej wszystkie. Wspólnie z dr. Adamem Hajdugą - współtwórcą festiwalu, wiceprezydentem Europejskiego Szlaku Dziedzictwa Przemysłowego i dyrektorem instytucji kultury „Szyb Staszic” w Tarnowskich Górach – przygotowaliśmy TOP 6 nieoczywistych propozycji na Industriadę 2026.

Zwycięstwo w finale Rolanda Garrosa nie dla Mai, ale ona i tak wygrała!

Nie udało się Mai Chwalińskiej, tenisistce z Dąbrowy Górniczej, zawodniczce klubu BKT Advantage Bielsko-Biała, wygrać prestiżowego turnieju Rolanda Garossa w Paryżu. W finale, trwającym niespełna dwie godziny, pokonała ją Rosjanka Mirra Andriejewa. Maja rozegrała w Paryżu 10 spotkań, wygrała dziewięć. To niesamowity sukces dla kwalifikantki.

I mamy Maję w finale turnieju Roland Garros!

Maja Chwalińska, tenisistka z Dąbrowy Górniczej, zawodniczka klubu BKT Advantage Bielsko-Biała, wystąpi w finale jednego z najważniejszych turniejów tenisowych. W półfinale Roland Garros pokonała rosyjską zawodniczkę Dianę Sznajder. A w finale czeka na nią również Rosjanka - Mirra Andriejewa. Maja powiedziała, że w sobotę, podczas finału, też da z siebie wszystko.

Kopalnie na zdjęciach na... lotnisku w Pyrzowicach. Polecamy świetną wystawę!

Do końca sierpnia na lotnisku KTW Pyrzowice można oglądać wystawę fotografii „Między mrokiem a światłem” autorstwa Adama Rosteckiego z Mobilnego Centrum Digitalizacji Instytutu Korfantego w Katowicach. Autor fotografuje kopalnie, opustoszałe hale, zapomniane zakłady, jego zdjęcia robią wrażenie.