Bielski przewoźnik komunalny kupi cztery przegubowce od firmy Solaris

Bielski Miejski Zakład Komunikacyjny kupi cztery autobusy przegubowe od firmy Solaris Bus&Coach. Komunalna spółka poinformowała w czwartek, że rozstrzygnęła przetarg na ich dostawę. Według planów pojazdy mają zasilić flotę przewoźnika już wiosną przyszłego roku.

Do przetargu stanęły dwie firmy. EvoBus, spółka koncernu Daimler, która w portfelu ma m.in. markę Mercedes-Benz zaproponowała cenę 5,98 mln zł netto (7,355 mln zł brutto). Solaris Bus&Coach zaoferował autobusy w cenie 6,132 mln zł netto (7,542 mln zł brutto).

MZK zamierzał przeznaczyć na sfinansowanie zadania 6 mln zł netto (7,38 mln zł brutto). Ostatecznie przyjął ofertę nieco droższą. Uzasadnił to najkorzystniejszym stosunkiem jakości do ceny. Przewoźnik zamierza sfinansować zakup z kredytu.

Solaris będzie miał na dostawę autobusów siedem miesięcy od podpisania umowy. Na ulice 18-metrowe przegubowce o napędzie spalinowym powinny wyjechać wiosną przyszłego roku.

W połowie maja br. bielski przewoźnik podpisał z firmą Solaris Bus&Coach umowę na dostawę pięciu nowych autobusów niskopodłogowych i niskoemisyjnych Urbino IV. Dotrą do miasta w październiku. Będą to autobusy 12-m. Mogą pomieścić 85 pasażerów, w tym 25 na miejscach siedzących. Koszt brutto transakcji to 7,995 mln zł.

Miejski Zakład Komunikacyjny w Bielsku-Białej jest spółką komunalną, która wykonuje zadania w zakresie lokalnego publicznego transportu zbiorowego. Jest największym przewoźnikiem w okolicy. Flota liczy ponad 130 autobusów, w tym 20 przegubowców.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.