Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.37 PLN (-1.83%)

KGHM Polska Miedź S.A.

349.85 PLN (-0.34%)

ORLEN S.A.

144.72 PLN (+0.50%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.73 PLN (-1.65%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.65 PLN (-0.12%)

Enea S.A.

21.42 PLN (-1.29%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.85 PLN (0.00%)

Złoto

4 713.22 USD (-0.77%)

Srebro

85.08 USD (-2.20%)

Ropa naftowa

107.12 USD (+2.69%)

Gaz ziemny

2.93 USD (+0.10%)

Miedź

6.50 USD (+0.09%)

Węgiel kamienny

114.75 USD (+2.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.37 PLN (-1.83%)

KGHM Polska Miedź S.A.

349.85 PLN (-0.34%)

ORLEN S.A.

144.72 PLN (+0.50%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.73 PLN (-1.65%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.65 PLN (-0.12%)

Enea S.A.

21.42 PLN (-1.29%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.85 PLN (0.00%)

Złoto

4 713.22 USD (-0.77%)

Srebro

85.08 USD (-2.20%)

Ropa naftowa

107.12 USD (+2.69%)

Gaz ziemny

2.93 USD (+0.10%)

Miedź

6.50 USD (+0.09%)

Węgiel kamienny

114.75 USD (+2.00%)

Biedaszyby, czyli sposób na przetrwanie

fot: Straż Miejska Wałbrzych

Pierwsze biedaszyby w Wałbrzychu pojawiły się mniej więcej w roku 2002. Prawdziwy "boom" miał jednak miejsce w latach 2002-2006. Wtedy nielegalnym wydobyciem zajmowało się od 2 do 3 tys. osób. W tej chwili można mówić, że kopie od 50 do 100 osób

fot: Straż Miejska Wałbrzych

+18 Zobacz galerię

Galeria
(21 zdjęć)

Jechałem kiedyś z rodziną nad morze. W tym samym kierunku podążało auto dostawcze na naszych "blachach", całe wyładowane workami z węglem. Nietrudno było się domyślić, że ten węgiel pochodził z biedaszybów - opowiada 50-letni Jan z Wałbrzycha.

Biedaszyby najczęściej kojarzy się z tym miastem. Jednak masowe, nielegalne wydobywanie węgla w ten sposób swój początek miało na Górnym Śląsku w okresie kryzysu gospodarczego w latach 1929-1933. Kryzys blisko 70 lat później dopadł także Wałbrzych, kiedy masowo zamykano kopalnie.

- Pierwsze lata po likwidacji górnictwa były spokojne, bo górnicy dostali odprawy. W pewnym momencie odprawy się skończyły i wtedy zaczęło się kopanie. Pierwsze biedaszyby w Wałbrzychu pojawiły się mniej więcej w roku 2002. Prawdziwy "boom" miał jednak miejsce w latach 2002-2006. Wtedy nielegalnym wydobyciem zajmowało się od 2 do 3 tys. osób. W tej chwili można mówić, że kopie od 50 do 100 osób - wyjaśnia Kazimierz Nowak, komendant Straży Miejskiej w Wałbrzychu.

Za węgiel do więzienia?
Kwestie kopania w biedaszybach reguluje Prawo geologiczne i górnicze. Nielegalne wydobywanie kopalin jest traktowane jako wykroczenie. Moim zdaniem to złe rozwiązanie. W Wałbrzychu były podejmowane próby przekwalifikowania tego czynu i uznania go za przestępstwo. Niestety, nie udało się - wyjaśnia Nowak, który dodaje, że osoby zatrzymane przy kopaniu otrzymują karę grzywny. O jej wysokości decyduje sąd. Nie może ona jednak przekroczyć 5000 zł.
- Z tak wysokimi grzywnami jeszcze się nie spotkałem - mówi komendant i podkreśla, że przestępstwem jest uznawana za paserstwo sprzedaż węgla pochodzącego z biedaszybów. - W mediach pojawiały się informacje, że za kopanie węgla ludzie szli do więzienia. Zgadza się, trafiali do aresztów, ale to był skutek niezapłaconych grzywien - wyjaśnia komendant.

Gdzie się kopie i jak się kopie?
Wałbrzyska Straż Miejska wraz z policją od wielu już lat systematycznie sprawdza tereny, gdzie funkcjonują biedaszyby.

- W Wałbrzychu jest kilka miejsc, gdzie wydobywany jest węgiel. Jest to dzielnica Stary Zdrój, a konkretnie okolice ulic Bałtyckiej, Starej, Pułaskiego. Ponadto biedaszyby znajdują się w dzielnicy Sobięcin, przy ulicach Sportowej, 1 Maja, Kosteckiego, Reja i Wysockiego. Węgiel kopie się także na terenach sąsiednich gmin - wylicza Nowak, który zdradza też jak wygląda nielegalna eksploatacja.

- Na początku drążono poziome wyrobiska, bo węgiel zalegał bardzo płytko. Wystarczyło odkopać ok. 1 m na stromej powierzchni i już można było iść pokładem węgla w poziomie. Takie wyrobiska funkcjonowały przez kilka lat do czasu, gdy węgiel płytko zalegający się skończył. W tej chwili technologia jest inna. Kopie się pionowe szyby, a eksploatacja opiera się na wybraniu tego, co znajdzie się w pionie. Ewentualnie, jeśli natrafi się na wysoki pokład, po dojściu do niego kopane są poziome chodniki.

Byli górnicy i żółtodzioby
W górnictwie mówi się dużo o luce pokoleniowej. Co ciekawe, problem ten dotknął też "kopaczy".

- Na początku w proceder ten zaangażowali się byli górnicy. Było to widać po sposobie prowadzenia eksploatacji. Mogę to stwierdzić, bo 10 lat pracowałem pod ziemią w kopalni Thorez. Wyrobiska te były profesjonalnie zabudowane. Niejednokrotnie oświetlone i wyposażone w systemy wentylacji.

Szef Straży Miejskiej zaznacza, że z upływem lat zmieniła się "kadra" w biedaszybach, co odbiło się na technologii wybierania węgla.

- Młodsi, niedoświadczeni ludzie w coraz mniejszym stopniu przykładali wagę do bezpieczeństwa. To zaczęło skutkować wypadkami. Takich zdarzeń było naprawdę sporo, w tym siedem śmiertelnych w minionej dekadzie.

Biedaszyb w garażu
Zagrożeń jest więcej. Dziury głębokie na 10-15 m znajdują się najczęściej na terenach leśnych. Kopacze maskują je gałęziami, liśćmi i innymi przedmiotami, które są pod ręką. Tak prymitywnie zabezpieczone otwory mogą być pułapką dla zwierząt, ale przede wszystkim dla ludzi, którzy tam spacerują.

- Jeżeli znajdujemy biedaszyb, od razu przystępujemy do jego zasypania. Wcześniej sprawdzamy, czy w tych wyrobiskach nikt nie przebywa. Robią to wyszkoleni strażacy z grupy, która została stworzona w tym właśnie celu - opowiada Nowak, który dodaje, że zdarzały się przypadki, kiedy pracownicy służb w o obawie o własne życie nie chcieli wchodzić do biedaszybów.

Jak się okazuje, ludzka kreatywność nie zna granic. Przekonuje o tym pan Jan. - Słyszałem o przypadkach, kiedy biedaszyby powstawały na prywatnych posesjach pod osłoną blaszanych garaży. Niektóre z biedaszybów miały ponoć po 40 metrów głębokości, a pod ziemią znajdowano potężnych rozmiarów wyrobiska.

Kto kupuje?
- W Wałbrzychu węgiel, który był i który jeszcze jest, to węgiel koksujący. On praktycznie nie nadaje się do palenia w piecach, ponieważ jest wysokokaloryczny. Mieszkańcy naszego miasta przekonali się o tym i raczej nie kupują tego węgla - zaznacza komendant Nowak.

Niektórzy jednak są do tego zmuszeni.

- Nie będę kłamał, bo praktycznie co zimę kupuję parę worków tego węgla. Nie stać mnie na inny, a muszę czymś ogrzewać mieszkanie. Nie pali się to jakoś super, ale ciepło jest - zaznacza pan Robert, który pracuje w ochronie zlikwidowanej kopalni.

- Powiem tyle, że ja sam bym do takiej dziury nie wlazł, ale ludzie próbują jakoś przetrwać.

W galerii: Biedaszyby w Wałbrzychu (zdjęcia pochodzą z archiwum wałbrzyskiej Straży Miejskiej)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Gaz-System uruchomił nowy program wsparcia ochotniczych straży pożarnych

Gaz-System uruchomił nowy program wsparcia dla jednostek ochotniczej straży pożarnej działających na terenach strategicznych inwestycji energetycznych - podała spółka. Łączna wartość dostępnego dofinansowania to 1,5 mln zł.

Ukończyli górnicze studia. Uczyli się o tym, jak dać kopalniom drugie życie

Są już pierwsi absolwenci I edycji studiów podyplomowych „Adaptacja kopalń do pełnienia nowych funkcji – uwarunkowania prawne, techniczne, społeczne i środowiskowe”. Studia zorganizowało Centrum Rozwoju Kompetencji Głównego Instytutu Górnictwa - Państwowego Instytutu Badawczego we współpracy z Politechniką Śląską - Wydziałem Organizacji i Zarządzania.

Górnicza uczelnia przedstawia Barbarę. Jej serce to polski system Bielik

Poznajcie Barbarę! To nowoczesny robot humanoidalny (Unitree G1 Edu U2), który właśnie dołączył do zespołu Centrum Doskonałości Sztucznej Inteligencji Akademii Górniczo-Hutniczej.

Leszek Pietraszek: Przyszłość regionu zależy od tego, czy będziemy działać razem

Projekt nowelizacji ustawy metropolitalnej, którego drugie czytanie odbędzie się we wtorek 12 maja w Sejmie, to niezwykle ważny krok nie tylko dla Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, ale dla całego regionu i jego mieszkańców. To odpowiedź na rzeczywiste wyzwania, przed którymi stoją dziś duże obszary miejskie – wyzwania demograficzne, gospodarcze, transportowe oraz społeczne. Właśnie dlatego dyskusja o metropoliach wraca dziś szerzej również w kontekście Pomorza i planów utworzenia tam związku metropolitalnego – podkreśla Leszek Pietraszek, przewodniczący zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.