BIEC: w grudniu wzrósł Wskaźnik Przyszłej Inflacji

fot: Andrzej Bęben/ARC

Jak na razie większość Polaków opowiada się za pozostaniem przy narodowej walucie...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen, wzrósł w grudniu o 0,3 pkt - poinformowało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC). Zdaniem ekspertów w najbliższej przyszłości spadek cen konsumpcyjnych będzie nieco wolniejszy.

Eksperci BIEC ocenili, że od początku roku "spadki wskaźnika są coraz słabsze, przerywane okresami stagnacji, zaś w ostatnich miesiącach nawet niewielkimi wzrostami". "Pomimo to w gospodarce w dalszym ciągu przeważają czynniki deflacyjne wspomagane impulsami zewnętrznymi, związanymi głównie z utrzymującym się spadkiem cen na rynkach surowców. Stąd też, w najbliższej przyszłości spodziewać się można jedynie nieco wolniejszego spadku cen konsumpcyjnych, a w miesiącach, gdy na ogół ceny rosną z przyczyn sezonowych, wskaźnik cen CPI może nieznacznie wzrosnąć" - podkreślili.

Z zaprezentowanych danych wynika, że w ostatnich dwóch miesiącach nie zmieniły się oczekiwania konsumentów na temat kształtowania się cen towarów i usług. "Odsetek osób spodziewających się podwyżek jest niemal taki sam, jak odsetek tych konsumentów, którzy spodziewają się dalszego spadku cen. Podobną sytuację obserwujemy w przypadku oczekiwań przedstawicieli przedsiębiorstw. W ujęciu branżowym, jedynie w sześciu przypadkach obserwujemy niewielką przewagę tych, które zamierzają w najbliższych miesiącach podnieść ceny" - napisano w raporcie. Jako wyjaśniło BIEC, są to głównie producenci dóbr, których ceny rosną zwykle o tej porze roku - przedsiębiorstwa branży spożywczej, producenci ubrań i tekstyliów.

Specjaliści BIEC zwrócili uwagę, że najsilniejsze redukcje cen planowane są przez przedstawicieli branż związanych bezpośrednio z rynkiem surowców, jak przemysł przetwórstwa ropy naftowej czy przemysł metalurgiczny.

Autorzy badania wskazali, że jedynym czynnikiem, który działał w kierunku ewentualnego wzrostu cen był kurs złotego. "Od maja br. polska waluta osłabiła się względem euro o około 6 proc. Ewentualna kontynuacja tej tendencji może podrożyć import, a także zachęcić rodzimych producentów do podnoszenia cen. Na razie jednak utrata wartości polskiej waluty jest niewielka i rekompensowana spadkiem cen surowców".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.

Zetki nie czekają na lepsze czasy. Chcą zawalczyć o wyższe zarobki

Niemal co druga osoba z pokolenia Z dobrze ocenia swoją sytuację na rynku pracy, ale młodzi z dużym realizmem patrzą w przyszłość. Tylko 15 proc. spodziewa się, że w kolejnym roku ich pozycja zawodowa się poprawi. Nie oznacza to jednak braku ambicji. Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service wynika, że więcej niż co trzeci młody Polak planuje zmianę pracy, a niemal siedmiu na dziesięciu chce zawalczyć o wyższe zarobki. 

Mniej nowych firm, stabilna liczba upadłości. Co mówią dane GUS za II kwartał 2026 r.?

W drugim kwartale 2026 roku Polacy zarejestrowali 80 566 nowych przedsiębiorstw – to o 9,2% mniej niż rok wcześniej. Jednocześnie sądy ogłosiły 94 upadłości firm, czyli o cztery więcej niż w analogicznym okresie 2025 r. – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS).

Tusk: Przyspieszymy realizację kluczowych inwestycji infrastrukturalnych

Radykalne przyspieszenie przygotowania i realizacji strategicznych inwestycji infrastrukturalnych, które mają znaczenie dla obronności, bezpieczeństwa i gospodarki Polski - zapowiedział we wtorek przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.