Białe Krowy, Jan Dziadek, Babina, Złoty Osioł – fantazja dawnych właścicieli i górników

fot: Tomasz Rzeczycki

Eksponaty uratowane z zalanej kopalni Szczekaczka przechowuje Muzeum Częstochowskie w swym oddziale w Parku Staszica

fot: Tomasz Rzeczycki

Niejeden mieszkaniec Górnego Śląska zastanawiał się, dlaczego najsłynniejsza kopalnia w Katowicach otrzymała nazwę Wujek. Nazwa ta jednak tak przylgnęła do tego zakładu, że właściwie mało komu przychodzi do głowy, aby o to się zapytać. W dziejach eksploatacji górniczej w Polsce zdarzały się jednak kopalnie, szyby czy złoża o jeszcze osobliwszych nazwach.

„W Strzeblowie zakończono budowę nowej kopalni kwarcu” – donosił 9 lipca 1957 r. wrocławski dziennik „Słowo Polskie” w swej dolnośląskiej mutacji. Gazeta informowała czytelników: „Normalne wydobycie w kop. Białe Krowy rozpocznie się około 10 lipca”.

Strzeblów to dzielnica miasta Sobótka w powiecie wrocławskim, położona na północ od Masywu Ślęży. Kopalnia Białe Krowy prowadziła wydobycie złoża kwarcu żyłowego. Jej właścicielem były Strzeblowskie Kopalnie Surowców Mineralnych w Strzeblowie. Złoże było niewielkie, zajmowało powierzchnię 2,9 ha, a jego średnią miąższość określono na 29 m. Eksploatację zakończono przed 1975 r., jednak z listy zasobów bilansowych skreślone zostało dopiero 31 grudnia 2015 r.

W województwie świętokrzyskim, przy linii kolejowej łączącej Skarżysko-Kamienną z Opocznem, znajduje się liczące ponad pięć tysięcy mieszkańców miasto Stąporków. To jedna z niewielu miejscowości w Polsce, która ma w swym herbie wieżę wyciągową szybu górniczego. Wydobywano tu w przeszłości rudy żelaza. W Stąporkowie znajdowała się kopalnia syderytu Jan Dziadek. Jednak 27 kwietnia 1994 r. zasoby złoża zostały wybilansowane. Uznano, że parametry złoża i tutejszej kopaliny nie spełniają warunków ich zagospodarowania w przyszłości.

W południowo-zachodniej części Polski, na terenie obecnych województw dolnośląskiego i lubuskiego, funkcjonowały jeszcze po drugiej wojnie światowej lokalne kopalnie węgla brunatnego. Jedna z nich znana była potocznie jako kopalnia Babina. Choć precyzyjniej rzecz ujmując, powinno było się używać określenia kopalnia Przyjaźń Narodów – Szyb Babina. Nazwa ta pochodzi z języka górnołużyckiego i oznacza babcię.

Przy drodze krajowej nr 30 Zgorzelec – Jelenia Góra, niedaleko granicy polsko-niemieckiej, leży wieś Trójca. To tutaj znajduje się Kopalnia Zapomniana. Pod taką nazwą figuruje złoże o powierzchni 61,62 ha, zawierające węgiel brunatny. Średnia miąższość złoża wynosi 5,13 m, natomiast grubość nadkładu to ponad 20 m. Złoże to nie było eksploatowane. Prowadzono wyłącznie prace odwadniające i przygotowawcze od lipca do września 1957 r.

Rajskie złoże ropy naftowej? To już przeszłość. Złoże o takiej nazwie, zawierające ropę naftową i gaz ziemny, zostało skreślone z bilansu pod koniec XX wieku. Znajdowało się w gminie Solina na Pogórzu Bieszczadzkim, a jego nazwa pochodziła od wsi Rajskie. Eksploatację ropy prowadzono tu od 1886 r., a zasoby bilansowe skończyły się w 1967 r. Po ich sczerpaniu prowadzono jeszcze dalsze wydobycie przez pewien czas. Decyzją ministra ochrony środowiska, zasobów naturalnych i lecznictwa z 12 lutego 1998 r. złoże Rajskie zostało skreślone z krajowego bilansu złóż.

Jeszcze dawniej, bo kilkaset lat temu, tragicznie zakończyło swą historię pole wydobywcze Złoty Osioł w Złotym Stoku. Pochodzący z Prudnika prawnik i fizjograf Nicolaus Henelius von Hennenfeld w swoim najsłynniejszym dziele „Silesiographia” wzmiankował górę o takiej nazwie leżącą blisko Złotego Stoku i pisał, że Ślązacy, będący wyłącznymi właścicielami tamtejszych kopalń złota, zyskali przydomek Zjadaczy Osła. Wydobycie w szybie Złoty Osioł zakończyło się katastrofą, w której zginęło kilkudziesięciu górników.

Osobliwą nazwę nosiła Kopalnia Rud Żelaza Szczekaczka we wsi Brzeziny-Kolonia, położonej 6 km na południe od Częstochowy. Kopalnia ta fedrowała od stycznia 1962 r. do końca marca 1979 r., wydobywając przez ten czas 3,517 mln t rudy, co było wynikiem niemal o 102 tys. t większym, niż przewidywały plany wydobycia. O Szczekaczce zrobiło się głośniej w związku z decyzją o przekształceniu jej w podziemną trasę turystyczną, funkcjonującą od 3 grudnia 1980 r. do grudnia 1983 r. Było to nierentowne przedsięwzięcie z powodu kosztów odwadniania. Dzisiaj pamiątki po Szczekaczce przechowuje Muzeum Częstochowskie w swoim podziemnym oddziale w Parku im. Stanisława Staszica.

A wywołana na początku nazwa kopalni Wujek to niemal dosłowne tłumaczenie niemieckiej nazwy tego zakładu, która brzmiała Oheim. Zmiany nazwy z niemieckiej na polską dokonano w latach 20. XX wieku, po utworzeniu państwa polskiego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.