Bezrobocie wzrośnie. Wielu Ukraińców zarejestruje się w urzędach pracy

1646314709 uchodzcy

fot: Depositphoto

Przez granicę polsko-ukraińską do Polski dostało się już ponad pół miliona uchodźców

fot: Depositphoto

- W marcu bezrobocie wzrośnie, ponieważ wielu Ukraińców zarejestruje się w urzędach pracy - ocenia w środowym komentarzu do danych GUS ekspert ekonomiczny Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Nasz rynek pracy poradzi sobie z napływem nowych pracowników z Ukrainy - wskazał.

Główny Urząd Statystyczny poinformował w środę, że stopa bezrobocia w lutym 2022 r. wyniosła 5,5 proc. wobec 5,5 proc. w styczniu. Zgodnie z danymi GUS liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wyniosła w lutym 921,8 tys. wobec 927,1 tys. osób w styczniu. Wcześniej Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej informowało, że według szacunków resortu stopa bezrobocia w lutym wyniosła 5,5 proc.

Jak przypomniał Zielonka, bezrobocie jest niższe niż przed rokiem o 1,1 pkt. proc. Jego zdaniem, dużo ciekawiej zapowiadają się jednak dane za marzec.

- O ile prognoza zakładała utrzymanie się stopy bezrobocia w okolicach 5,6-5,8 proc. w najbliższych miesiącach, tak w tej chwili pewne jest, że będzie ona dużo wyższa w marcu. Przyczyni się do tego napływ osób z Ukrainy rejestrujących się jako bezrobotne. Wkrótce poznamy liczby z jakimi będzie musiał się zmierzyć nasz rynek pracy w najbliższych miesiącach - zauważył ekspert.

Według niego, sama stopa bezrobocia nie będzie miarodajnym wskaźnikiem, ponieważ większość z rejestrujących w urzędach pracy znajdzie zatrudnienie lub będzie korzystało z aktywnej polityki rynku pracy (szkolenia, kursy itp.).

Zielonka odniósł się także do danych o wolnych miejscach pracy, których w lutym było ponad 600 tys. - Wydaje się, że przy takiej liczbie uchodźców oraz fakcie, że prawdopodobnie 1/3 z nich to osoby (kobiety) mogące podjąć pracę, rynek pracy poradzi sobie z takim napływem nowych pracowników - ocenił ekspert. Dodał, że trzeba pamiętać, iż osoby, które w pierwszej kolejności trafiły do Polski uciekały przed wojną i często mogły się spakować na tyle świadomie, że zabrały ze sobą dokumenty potwierdzające swoje kwalifikacje. Jednocześnie były to osoby z zachodniej części Ukrainy, tj. potencjalnie bliższej językowo Polsce.

- Z kolei druga fala uchodźców uciekała przed bombami, a to oznacza, że często wyjeżdżali tak jak stali, co w tej chwili stanowi poważny problem z potwierdzeniem ich kwalifikacji. Największą jednak barierą na naszym rynku pracy jest i będzie dla osób z Ukrainy brak znajomości języka polskiego - uważa przedstawiciel Konfederacji Lewiatan. Według niego to właśnie ten czynnik będzie powodował, że w pierwszym momencie będziemy obserwować zjawisko zatrudniania poniżej posiadanych kwalifikacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Hennig-Kloska na spotkaniu ministrów Trójkąta Weimarskiego opowiedziała się za odroczeniem ETS2

Ministra klimatu i środowiska (MKiŚ) Paulina Hennig-Kloska na spotkaniu ministrów ds. środowiska Trójkąta Weimarskiego we Francji opowiedziała się za dalszym odroczeniem wejścia w życie ETS2 - poinformował resort we wtorek. Jak podało ministerstwo, Paulina Hennig-Kloska wzięła udział w spotkaniu ministrów ds. środowiska Trójkąta Weimarskiego, które odbyło się 28-29 września 2026 r. w Chambord we Francji.

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Domański: Nie ma miejsca na zwiększanie wydatków publicznych w 2027 r.

Polska nie ma możliwości zwiększenia wydatków publicznych przed przyszłorocznymi wyborami - poinformował minister finansów Andrzej Domański w rozmowie z Bloombergiem.