Bez tej decyzji Chin straty dla gospodarki USA wyniosłyby 3,4 miliarda dolarów

Aktywność gospodarcza Chin poraża Europę

Jak donosi mining.com Chiny zniosły obowiązujący niemal rok zakaz eksportu galu, germanu i antymonu do Stanów Zjednoczonych, co jeszcze bardziej złagodziło napięcia handlowe między dwiema największymi gospodarkami świata.

Chińskie ministerstwo handlu poinformowało o wstrzymaniu zakazu eksportu tych minerałów i powiązanych z nimi produktów końcowych na około rok. Zakaz został wprowadzony po raz pierwszy w grudniu 2024 roku w odwecie za amerykańską kontrolę eksportu chipów pamięci o dużej przepustowości do Chin pod koniec rządów Bidena.

USA uważają wszystkie trzy minerały za kluczowe dla bezpieczeństwa narodowego i gospodarki. Gal i german są niezbędne do produkcji półprzewodników, przy czym pierwszy z nich jest również wykorzystywany w zaawansowanej technologii radarowej, a drugi w technologii podczerwieni, światłowodach i ogniwach słonecznych. Antymon jest szeroko stosowany w zastosowaniach wojskowych, takich jak środki zmniejszające palność i spłonki do amunicji.

W 2023 r. na Chiny przypadała prawie połowa światowego wydobycia antymonu, a także prawie 60 proc. światowej produkcji rafinowanego germanu i 99 proc. produkcji rafinowanego galu. Problemy z dostępem do tych surowców mogłyby  spowodować straty dla gospodarki USA w wysokości 3,4 miliarda dolarów.  

 
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.