Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 144.31 USD (-0.27%)

Srebro

85.06 USD (-0.37%)

Ropa naftowa

98.93 USD (+2.12%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.12%)

Miedź

5.89 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 144.31 USD (-0.27%)

Srebro

85.06 USD (-0.37%)

Ropa naftowa

98.93 USD (+2.12%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.12%)

Miedź

5.89 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Aż 60 procent wszystkich imigrantów w tym z Ukrainy i Białorusi, którzy mieszkają i zarabiają w Polsce, ma wyższe wykształcenie. Czy firmy to wykorzystują?

fot: Materiały prasowe

Agencje pracy dwoją się i troją, by sprostać wyzwaniom stawianym przez klientów - mówi Cezary Maciołek

fot: Materiały prasowe

- Przedsiębiorcy nie walczą już z covidem, zaczęli zmagać się z inną epidemią – deficytem kandydatów do pracy, który wpływa na funkcjonowanie ich firm i hamuje rozwój wielu organizacji - twierdzi w rozmowie z portalem netTG.pl Gospodarka i Ludzie CEZARY MACIOŁEK, prezes Grupy Progres.


Przed pandemią rosło zatrudnienie, był już rynek pracownika. A jak jest obecnie?
Obecnie, rynek pracy działa w starych trybach i należy do pracownika. Nawet sektory, które najbardziej ucierpiały przez lockdown, rozpoczęły masowe rekrutacje. Z danych GUS wynika, że już w I kw. br. wracaliśmy do normalności – powstało o 12,4 proc. więcej nowych miejsc pracy i zlikwidowano o 41,5 proc. mniej etatów niż w analogicznym okresie 2020 r. Przedsiębiorcy nie walczą już z covidem, zaczęli zmagać się z inną epidemią – deficytem kandydatów do pracy, który wpływa na funkcjonowanie ich firm i hamuje rozwój wielu organizacji. Etatów nie brakuje – w I półroczu 2021 na portalu Pracuj.pl zamieszczono 440 608 ofert zatrudnienia. Szaleństwo rekrutacji wystąpiło również w lipcu. Co więcej, porównując czerwiec 2020 r. do czerwca br. to wynagrodzenie wzrosło średnio o 9,8 proc. i był to jeden z najwyższych wzrostów od 13 lat. Z danych dot. pensji w sektorze przedsiębiorstw wynika, że w połowie roku przeciętnie wynoszą one 5, 8 tys. zł brutto, co daje ok. 4,2 tys. zł netto. Kolejne miesiące mogą przynieść nieznaczne wyhamowanie dynamiki płac.


Poluzowanie obostrzeń w gastronomii i hotelarstwie, które zbiegło się z sezonem urlopowym, spowodowało gwałtowny wzrost zapotrzebowania na pracowników w tych branżach. Powiedział pan, że ostatnie dni to prawdziwe szaleństwo poszukiwań rąk do pracy. W jakich branżach?
Agencje pracy dwoją się i troją, by sprostać wyzwaniom stawianym przez klientów. Rekrutacje prowadzone są praktycznie bez przerwy. Najintensywniej w sektorze logistycznym, budowlanym, e-commerce, produkcyjnym i handlowym. Boom na pracowników wystąpił również w branży HoReCa (łączne określenie sektora hotelarskiego i gastronomicznego) i nie ominął rolników, którzy poszukują osób do pracy przy zbiorach. Etatów nie brakuje i w naszym rodzimym sektorze – HR, który w obliczu deficytów kadrowych zyskuje na znaczeniu. Z raportu portalu Pracuj.pl wynika, że do ekspertów ds. HR – w I półroczu 2021 – skierowano aż o 87 proc. ofert więcej niż w II półroczu 2020. Firmy szukają też agencji takich jak nasza – ściągających z nich ciężar zatrudniania kandydata. Gwałtowny wzrost zapotrzebowania na pracowników jest wspólnym mianownikiem wiele branż. Jednak pensje rosną nierównomiernie, biorąc pod uwagę np. daną gałąź gospodarki. Z danych GUS wynika, że w czerwcu najwięcej zarabiało się w sektorze IT - 9,7 tys. zł brutto, a najmniej m.in. w HoReCe –4,1 tys. zł brutto, czy na produkcji odzieży – 3,6 tys. zł brutto. Pomagający przy zbiorach otrzymywali od 2,5 do nawet 5 tys. zł netto, w zależności od ilości pracy i rodzaju rozliczenia. Nie każdy z sektorów może pozwolić sobie na podwyżki wynagrodzeń. Te, które z pandemii wyszły obronną ręką np. logistyka, budownictwo czy e-commerce nie mają z tym problemu. Zwłaszcza jeśli ten wzrost pomoże im przyciągnąć kandydatów, o których rywalizują z innymi pracodawcami.

Ekonomiści twierdzą, że z kraju emigranckiego stajemy się krajem imigranckim. Jak to wpływa na polski rynek pracy?
W ubiegłym roku w Grupie Progres, w ramach świadczonych usług outsourcingowych, pracowały osoby pochodzące z 44 krajów. Trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie wielu sektorów bez obecności cudzoziemców. Uzupełniają oni lukę kadrową, której nie mogą wypełnić Polacy – są dla nich przeciwwagą, również w zawodach, które nasi rodacy podejmują mniej chętnie. Gdyby przedsiębiorcy nie zatrudniali pracowników z Ukrainy czy Białorusi, wiele gałęzi gospodarki w naszym kraju miałoby poważne problemy z ciągłością realizacji zamówień. Dzięki nim firmy działają prężnie i mogą podbijać nowe rynki. Cudzoziemcy, oprócz entuzjazmu i zaangażowania, wnoszą do zespołów odpowiednie kompetencje pozwalające wzmocnić pozycję zatrudniających ich przedsiębiorstw. Co więcej, przyjęcie imigrantów zarobkowych buduje przewagę konkurencyjną organizacji, sprzyja prowadzeniu biznesu i jest szansą na rozwój dla polskiej gospodarki.


Grupa Progres od lat rekrutuje, głównie z Ukrainy, pracowników na polski rynek pracy. Jakie zawody mają największy popyt?
Ukraińcy szukający pracy w Polsce najczęściej są zainteresowani etatami w fabrykach, zakładach produkcyjnych, logistyce, czy rekrutacjami dot. pracy przy pakowaniu, sortowaniu, w ochronie osób i mienia oraz obsłudze serwisowej. Liczba ofert i rekrutacji na stanowiska niewymagające dodatkowych kwalifikacji jest bardzo duża, a to siłą rzeczy przekłada się też na wysoką liczbę zainteresowanych nimi kandydatów. Taką pracę można dostać szybciej i łatwiej – liczy się przede wszystkim chęć podjęcia zatrudnienia oraz zaangażowanie. Nasi wschodni sąsiedzi przy wyborze pracodawcy kierują się nie tylko branżą, ale także wysokością oferowanych zarobków, lokalizacją zakładu pracy, uczciwością pracodawcy, czy dobrym dojazdem do granicy z ich ojczyzną. Z badania przeprowadzonego przez Grupę Progres wynika, że nasz kraj jest popularnym miejscem – do pracy i życia – również wśród ukraińskich par, które stanowią 48 proc. wszystkich kandydatów zgłaszających swoją gotowość do objęcia etatu w Polsce. Od początku 2021 r. do połowy maja otrzymaliśmy ok. 35 proc. więcej pytań o oferty pracy, które kierowane są zarówno dla kobiet jak i mężczyzn. Co więcej,52 proc. Ukraińców planujących przyjazd do Polski w celu zarobkowym chce sprowadzić do naszego kraju również swoją rodzinę i zrobi to, gdy tylko ich sytuacja finansowa będzie ustabilizowana. Ukraińskie duety najczęściej chcą pracować w branży produkcyjnej i logistycznej, które od lat cieszą się popularnością wśród naszych wschodnich sąsiadów.


Czy nadal potrzebujemy pracowników w najcięższych zawodach: górnictwie, hutnictwie, budownictwie, czy są już zapotrzebowania na ukraińskich inżynierów i urzędników?
Popyt na pracowników najcięższych zawodów jest uzależniony od branży, która ich poszukuje. Jeśli chodzi o górników to miesięcznie prowadzonych jest kilkanaście, maksymalnie kilkadziesiąt rekrutacji. O wysokim zapotrzebowaniu nie można mówić również w przypadku pracowników hut – CBOP opublikowała, w ciągu minionego miesiąca, 7 ofert, których nadawcy szukali w sumie 22 kandydatów. Z badania Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach wynika, że na brak pracowników w województwie śląskim wskazuje 33,9 proc. firm z sektora przetwórstwa przemysłowego, 27,6 proc. z sektora usług oraz 25 proc. z sektora budownictwa. Do najbardziej poszukiwanych specjalistów w branży budowlanej należą pracownicy fizyczni ogólnobudowlani – niewykwalifikowani, robotnicy tj. zbrojarz, murarz, malarz, dekarz, hydraulik czy operatorzy maszyn. Sporo ofert pracy dotyczy też inżynierów budowy czy kierowników budowlanych. Kwestię inżynierów z Ukrainy pracujących w Polsce doskonale obrazują dane Eurostatu. Prawie 60 proc. wszystkich imigrantów m. in. z Ukrainy i Białorusi, którzy mieszkają i zarabiają w Polsce posiada wyższe wykształcenie np. są inżynierami. Niestety, ich potencjał nie jest wykorzystywany, bo często pracują poniżej swoich kwalifikacji. Lawinowego zapotrzebowania nie zaobserwowaliśmy również, jeśli chodzi o rekrutację obcokrajowców do urzędów. Cudzoziemiec nie zostanie zatrudniony na stanowisku związanym z bezpośrednim lub pośrednim udziałem w wykonywaniu funkcji publicznej. W efekcie oznacza to, że nie może zajmować większości stanowisk urzędniczych. Oferta sprowadza się więc najczęściej do stanowisk pomocniczych. Etaty tego typu nie cieszą się też zainteresowaniem wśród samych obcokrajowców. Nie tylko z powodu niskich zarobków, ale też skomplikowanych procedur, które trzeba pokonać, żeby dostać pracę w urzędzie.

Grupa Progres, która ma 18 oddziałów w całej Polsce, to lider, który od prawie 20 lat świadczy usługi związane z pracą tymczasową, rekrutacjami stałymi, doradztwem personalnym oraz ze szkoleniami.  Jaki jest bilans?
Od niemal 20 lat jesteśmy aktywnym uczestnikiem rynku usług z zakresu HR. Wspieramy przedsiębiorców w całym kraju, również tych z woj. śląskiego. W Polsce prowadzimy 21 oddziałów, kolejne 3 na Ukrainie. Specjalizacja była ważnym krokiem w rozwoju Grupy Progres. Stworzyliśmy osobne linie dla poszczególnych obszarów biznesowych tj. rekrutacje tymczasowe, stałe, szkolenia, doradztwo w zakresie HR oraz outsourcing procesów biznesowych. Za pomoc przedsiębiorcom w aż 14 obszarach odpowiadają zespoły pracujących u nas ekspertów – w całej Polsce jest ich ponad 200. Rozbudowana sieć kontaktów i partnerstw biznesowych pozwala nam obsługiwać klientów na terenie całej Europy i rekrutować pracowników na 4 kontynentach. Zaufało nam ponad 1500 firm, a dzięki naszej pracy zatrudnienie znalazło ponad 250 tysięcy osób. Charakteryzuje nas elastyczność, skuteczność i partnerstwo. W 2018 r. otrzymaliśmy tytuł Firmy Przyjaznej Klientowi, to cenne wyróżnienie potwierdza nasze podejście do biznesu. Jedna z naszych spółek - Progres HR International została laureatem nagrody „Gazele Biznesu” zajmując I miejsce w woj. pomorskim oraz II miejsce w rankingu ogólnopolskim. Nagród było wiele. Jako znawcy branży jesteśmy zapraszani do współpracy w grupach eksperckich, wpływających na zmiany prawodawcze w naszym kraju. W ten sposób realnie wypływamy na usprawnianie przepisów regulujących rynek pracy przyszłości. To, że możemy zmieniać rzeczywistość i podnosić jakość życia w Polsce jest dla nas jednym z większych sukcesów, którym motywuje do dalszego działania i rozwoju.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.