Anna Moskwa: Przewodnicząca KE nie ma kompetencji, by zmuszać jakiekolwiek państwo do oszczędzania energii

1620807401 linieenergetyczne

fot: pexels.com

Inteligentne sieci oświetlenia obniżają koszty utrzymania infrastruktury w porównaniu do tradycyjnych autonomicznych systemów

fot: pexels.com

- Rozumiem, że przewodnicząca KE by chciała, żebyśmy oszczędzali energię i może apelować, ale nie ma żadnych kompetencji, żeby jakiekolwiek państwo do tego zmuszać - mówiła w środę, 7 sierpnia, na antenie Polsat News minister klimatu i środowiska Anna Moskwa.

Szefowa KE Ursula von der Leyen poinformowała w środę, że zaproponuje wprowadzenie w UE obowiązkowego ograniczenia zużycia energii elektrycznej w godzinach szczytu oraz wprowadzenie limitu cenowego na rosyjski gaz. Pytana o tę propozycję w środę w programie Gość Wydarzeń w Polsat News szefowa resortu klimatu i środowiska wskazała, że Polska będzie przeciwko przymusowemu ograniczaniu zużycia energii elektrycznej w godzinach szczytu.

- Absolutnie będziemy przeciwko. Każde przedsiębiorstwo ma prawo podejmować decyzję samodzielnie, każde państwo w polityce energetycznej ma swoje własne kompetencje. Rozumiem, że pani przewodnicząca by chciała, żebyśmy oszczędzali energię i może apelować, może zachęcać, może pokazywać dobre przykłady, ale nie ma żadnych kompetencji, żeby jakiekolwiek państwo do tego zmuszać - powiedziała minister Moskwa.

Jak dodała, w oficjalnych dokumentach przygotowywanych przed piątkowym posiedzeniem unijnej rady ds. energii, nie ma propozycji ograniczeń, które w środę przedstawiła szefowa KE. - Rozumiem, że jest to sygnał do państw - będzie dyskusja, która pewnie zakończy się podobnie jak przy gazie - powiedziała Moskwa.

Minister klimatu przypomniała, że podobne pomysły jak przedstawione w środę w przeszłości dotyczyły zużycia gazu. - Zakończyło się to deklaracją solidarności ze strony państw i deklaracją, że dobrowolnie te redukcje w państwach nastąpią. W Polsce redukcje w gazie, w przemyśle i tak nastąpiły - około 25 proc., w dużej mierze ze względu na ceny - mówiła.

Dopytywana przyznała, że jeżeli pięć państw ogłosi sytuację kryzysu i zwoła Radę UE, wówczas kraje członkowskie będą głosować nad wprowadzeniem 15-procentowych, przymusowych ograniczeń w zużyciu energii. - Co nie oznacza, że my te przymuszenia, te ograniczenia wdrożymy. Przypomnę, że u nas te oszczędności już wyniosły 25 proc. w przemyśle, 17 proc. ogólnie - powiedziała.

- Unia Europejskie próbuje sobie nadawać kompetencje, których nie ma. Takie decyzje, które dotyczą miksu energetycznego, tego jak zużywamy paliwa, jak zużywamy energię (elektryczną) i gaz, to są niezależne kompetencje państw unijnych - zaznaczyła szefowa resortu klimatu. Jak dodała, mamy własne kompetencje, nasze prawo nam pozwala na takie działania i nie potrzebujemy ani pani przewodniczącej, ani nikogo.

Pytana o pomysł szefowej KE dotyczący wprowadzenia opłaty solidarnościowej pobieranej od koncernów energetycznych, dzięki której państwa członkowskie miałyby udzielać wsparcia gospodarstwom domowym znajdujących się w trudnej sytuacji, minister klimatu wskazała, że to kolejny pomysł, który jest w kompetencjach państw.

- My najlepiej wiemy, jak wygląda nasz system energetyczny, jak działają spółki, czy mają zyski, czy ich nie mają. I po raz kolejny nie potrzebujemy pani przewodniczącej KE, żeby nam to wyliczała, a nie daj Boże jeszcze kierowała te środki do budżetów unijnych - powiedziała.

Minister Moskwa oceniła, że Polska poradzi sobie z problemami na rynku energetycznym lepiej niż wiele państw europejskich. - Mamy infrastrukturę, od lat się przygotowujemy do uniezależnienia do Federacji Rosyjskiej i owszem doceniamy apele pani przewodniczącej, każdy ma prawo zachęcać do dobrych praktyk (...), ale UE nie ma kompetencji. To jest kompetencja finansowa. Gdyby to się stało, musiałoby też jednomyślnie - zaznaczyła.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.