Andrzej Duda obejmie urząd Prezydenta RP

fot: Andrzej Bęben/ARC

W czasie spotkania z górnikami Andrzej Duda stwierdził, że nie godzi się na zamykanie polskich kopalń

fot: Andrzej Bęben/ARC

Andrzej Duda w czwartek (6 sierpnia) obejmie urząd Prezydenta RP. Jego zaprzysiężenie odbędzie się podczas posiedzenia Zgromadzenia Narodowego, które o godz. 10:00 otworzy marszałek Sejmu.

W trakcie posiedzenia nowy prezydent złoży ślubowanie i obejmie urząd zastępując swojego poprzednika Bronisława Komorowskiego.

Przypomnijmy, że w przeprowadzonej 10 maja 2015 r. pierwszej turze wyborów prezydenckich Andrzej Duda zajął pierwsze miejsce, zdobywając 5 179 092 głosy, co stanowiło 34,76 proc. głosów ważnych.

W wyniku drugiej tury wyborów 24 maja 2015 r. Andrzej Duda został wybrany na urząd prezydenta RP, pokonując w głosowaniu ubiegającego się o reelekcję Bronisława Komorowskiego. Duda uzyskał 51,55 proc. głosów ważnych (8 630 627 głosów). Dwa dni później zrezygnował z członkostwa w PiS., a 25 maja 2015 r. w związku z ogłoszeniem oficjalnych wyników doszło do wygaśnięcia jego mandatu w Parlamencie Europejskim.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prace naprawcze na estakadzie w Chorzowie do 4 czerwca

Na 4 czerwca br. planowane jest zakończenie robót naprawczych na chorzowskiej estakadzie, które mają umożliwić czasowe i ograniczenie wykorzystanie obiektu. Na kolejne dni zakładane są prace związane ze wznowieniem ruchu pojazdów, w tym komunikacji miejskiej pod obiektem.

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.