Bobu, grochu...
Bobu, grochu,siej po trochu,gdyś wartki,siej tatarki– trudno to szczegółowo objaśnić, ale myślę, że mniej więcej wiadomo, o co chodzi.Bodej cie las gruchnył – dość surrealistyczne życzenie czegoś niezbyt pozytywnego.Bodej cie gynś kopła zadnióm szłapóm – jak wyżej. Brzuch niy może, ale uoczy chcóm – częsty przypadek na przyjęciach. Był to kóń, ale sie