UOKiK ostrzega przeddarmowymi\" plikami z internetu

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów sprawdzi, czy portal pobieraczek.pl nie wprowadzał klientów w błąd swoimi reklamami. Mogło z nich wynikać, że ściągane za pośrednictwem portalu pliki są darmowe - poinformował UOKiK we wtorkowym komunikacie. Firma prowadząca portal zapewnia, że działa zgodnie z prawem.

Urząd radzi, by przed skorzystaniem z usług portali internetowych dokładnie zapoznać się z regulaminem. Przypomina także konsumentom, że mają prawo odstąpić od umowy w ciągu 10 dni od jej zawarcia.

Regulator poinformował, że trafiają do niego skargi konsumentów na portal pobieraczek.pl, który zachęcał do pobierania plików za darmo. Aby to zrobić, użytkownik musiał zarejestrować się, akceptując regulamin usługi. - Wielu konsumentów nie zdawało sobie jednak sprawy z tego, że w tym momencie automatycznie zawierali umowę zobowiązującą do zapłacenia określonej kwoty - napisał urząd w komunikacie.

W związku ze skargami prezes UOKiK Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel wszczęła postępowanie wyjaśniające. Ma ono ustalić, czy konsumenci, którzy chcieli skorzystać z takich usług, byli wprowadzani w błąd treścią komunikatów reklamowych oraz czy przedsiębiorca stosuje klauzule niedozwolone.

Zgodnie z prawem, zamieszczane przez przedsiębiorców informacje o produkcie lub usłudze muszą być prawdziwe. Dodatkowo konsument powinien mieć zawsze jasną i rzetelną informację o cenie danej usługi - czytamy w komunikacie.

Powołując się na dane firmy Gemius, UOKiK poinformował, że co miesiąc każdy z 16 milionów polskich internautów spędza w sieci 44 godziny miesięcznie, generując 3 tysiące odsłon różnych stron internetowych. Niektóre portale oferują pobieranie plików z muzyką czy programów komputerowych.

Niektóre z nich są darmowe, za inne musimy zapłacić. W każdym przypadku powinniśmy upewnić się, czy usługa rzeczywiście nic nie kosztuje i dokładnie zapoznać się z umową bądź regulaminem - zwraca uwagę urząd.

UOKiK przypomina o podstawowych zasadach dotyczących nie tylko zakupów w sieci. Przed zawarciem umowy na odległość konsument powinien zostać poinformowany m.in. o imieniu i nazwisku przedsiębiorcy, cenie i zasadach zapłaty, kosztach, terminach i sposobach dostawy, miejscu i sposobie składania reklamacji, prawie wypowiedzenia i odstąpienia od umowy.

Po zawarciu umowy wszystkie te dane przedsiębiorca powinien potwierdzić na piśmie - wyjaśnia urząd. Podkreśla, że jednym z podstawowych praw konsumentów korzystających z usług portali oferujących pobieranie plików czy kupujących w internecie jest prawo do odstąpienia od umowy w ciągu 10 dni.

Jeżeli nie otrzymamy od przedsiębiorcy pisemnego potwierdzenia wszystkich wymaganych przepisami danych, termin ten wydłuża się do trzech miesięcy. Odstępujemy od umowy, składając odpowiednie oświadczenie na piśmie, podając swoje dane - nie musimy przy tym wskazywać powodu. Pamiętajmy, że przedsiębiorca nie ma prawa pobierać od nas opłat za odstąpienie od umowy - dodaje UOKiK.

Urząd zaznacza, że przedsiębiorca oferujący darmowe produkty lub usługi, za które w rzeczywistości konsument musi zapłacić, wprowadza klienta w błąd, co jest nieuczciwą praktyką rynkową. W takim wypadku konsument może dochodzić roszczeń na drodze sądowej. W postępowaniu tym to firma będzie musiała udowodnić, że udzieliła jasnej i rzetelnej informacji.

Ponadto, zgodnie z prawem, każdy konsument będzie mógł zażądać od przedsiębiorcy: zaniechania praktyki, usunięcia jej skutków oraz naprawienia wyrządzonej szkody - w szczególności żądania unieważnienia umowy\" - podkreśla UOKiK. Dodaje, że w każdej spornej sytuacji z przedsiębiorcą lub wątpliwości związanych z zawarciem umowy konsumenci mogą liczyć na pomoc miejskich i powiatowych rzeczników konsumentów (www.uokik.gov.pl/pl/ochrona_konsumentow/rzecznicy/). Bezpłatne porady udzielane są również pod numerem infolinii 0 800 800 008.

Według specjalisty ds. prawnych firmy Eller Service (która jest właścicielem portalu pobieraczek.pl) Ireneusza Lejczaka, postępowanie prowadzone przez UOKiK ma charakter standardowej procedury kontrolnej. - Jest to zwyczajne postępowanie wyjaśniające w sprawie, nie zaś postępowanie przeciwko przedsiębiorcy - powiedział. Podkreślił, że UOKIK nie stwierdził, iż serwis pobieraczek.pl naruszył którykolwiek z obowiązujących przepisów prawa.

Lejczak dodał, że informacje dot. nazwy przedsiębiorcy, cen i zasad zapłaty, kosztów, terminów i sposobów dostawy, miejscu i sposobie składania reklamacji, prawie wypowiedzenia i odstąpienia od umowy znajdują się w regulaminie, który jest dostępny na stronie internetowej serwisu. - W trakcie rejestracji w serwisie pobieraczek.pl rejestrujący się użytkownik zobowiązany jest złożyć oświadczenie o zapoznaniu się z treścią regulaminu oraz oświadczenie woli o pełnej akceptacji jego postanowień - zaznaczył.

- Bazując na ekspertyzie prawnej dokonanej przez kancelarię prawną specjalizującą się w zagadnieniach dotyczących handlu elektronicznego, spółka Eller Service nie ma wątpliwości co do legalności działań prowadzonych w ramach serwisu pobieraczek.pl. Oczywiście nasze stanowisko w stosunku do ewentualnej decyzji administracyjnej również będzie stanowiskiem szanującym przepisy powszechnie obowiązującego prawa\" - podsumował Lejczak.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Akcjonariusze Stalexportu Autostrady zdecydowali o obniżeniu kapitału zakładowego

Walne zgromadzenie spółki Stalexport Autostrady zdecydowało w środę o zmniejszeniu kapitału zakładowego poprzez obniżenie wartości nominalnej akcji z 75 gr do 1 gr. W ten sposób w połowie 2027 r. do podziału między akcjonariuszy spółki mają trafić blisko 183 mln zł.

Będzie system alarmowy na telefon w przypadku zagrożenia? Minister jest na "tak"

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski opowiada się za wprowadzeniem systemu alarmowego na telefon w przypadku zagrożenia. Chodzi o system Cell Broadcast, który jest wykorzystywany m.in. na Ukrainie. Jak mówił w środę minister, MSWiA w tym kierunku powinno działać, a resort cyfryzacji będzie pomagał.

Historyczny krok w polskiej energetyce. Rozpoczynają się prace przy budowie elektrowni jądrowej

Budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej oficjalnie wkroczyła w kolejny etap. Generalny wykonawca – Bechtel – przejął w środę, 5 sierpnia 2026 r., od Polskich Elektrowni Jądrowych (PEJ) zarządzanie terenem inwestycji w gminie Choczewo. Jednocześnie ruszają szeroko zakrojone prace ziemne, które zrealizuje Budimex SA, jedna z największych firm budowlanych w kraju. To wyraźny sygnał, że projekt przechodzi z fazy przygotowań do realnych działań w terenie.

Greenpeace Polska chce uczestniczyć w obronie zakazu importu rosyjskiego gazu przed TSUE

Fundacja Greenpeace Polska złożyła wniosek o dołączenie do postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w którym należąca do Gazpromu spółka Nord Stream 2 AG zaskarżyła unijny zakaz importu rosyjskiego gazu - podała organizacja.