Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”
Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.
fot: Śląska Biblioteka Cyfrowa
Okładka 35. numeru TG z 1996 r.
fot: Śląska Biblioteka Cyfrowa
Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.
O czym pisaliśmy 30 lat temu? Nadal o restrukturyzacji branży i przyszłości węgla. Ale w 35. numerze „Trybuny Górniczej” z 5 września 1996 r. znalazło się wiele innych interesujących tematów.
O czym pisaliśmy 30 lat temu? Nadal o restrukturyzacji branży i przyszłości węgla. Ale w 35. numerze „Trybuny Górniczej” z 5 września 1996 r. znalazło się wiele innych interesujących tematów.
„Bank Światowy pomoże” – taki tytuł miał nasz czołówkowy tekst 30 lat temu. W Polsce przebywali wówczas przedstawiciele tej instytucji, w tym szef misji Paul Knotter. Zwiedzili likwidowaną kopalnię Pstrowski i port rzeczny w Gliwicach. „Towarzyszący gościom sekretarz stanu w MPiH Jerzy Markowski podkreślił, iż dla podejmowanych przez rząd RP działań restrukturyzacyjnych w górnictwie – pomoc międzynarodowych instytucji może przyczynić się do złagodzenia społecznych skutków transformacji tego sektora i całego regionu” – pisaliśmy w tekście.
„Nie podano dokładnie wielkości kredytu, jaki Polska może otrzymać na restrukturyzację górnictwa, poinformowano natomiast, iż została utworzona grupa zadaniowa. Z informacji dyrektora Knottera wynika, że Polska może otrzymać roczny kredyt w wysokości 400 mln USD, z czego pewna kwota powinna przypaść na potrzeby województwa katowickiego” – napisał nasz dziennikarz.
Zawód: górnik. Ani intratny, ani modny
Przy okazji początku roku szkolnego pochyliliśmy się nad tematem szkół górniczych w tekście „Przy tablicy i w sztolni”.
„Nie należy niczego zaczynać bez wiary w pomyślny rezultat. Tę myśl pragniemy przekazać uczniom nielicznych już szkół i klas o specjalnościach górniczych, którzy zdecydowali się na wybór tego zawodu, mimo że nie jest on w tej chwili ani nazbyt intratny, ani modny. Nowy rok szkolny rozpoczęty. Spośród ponad 150 jednostek szkolnych kształcących górników o różnych specjalnościach i na różnych poziomach, jakie funkcjonowały z początkiem lat dziewięćdziesiątych, pozostało na edukacyjnej mapie zaledwie kilkanaście szkół utrzymujących klasy i kierunki górnicze obok innych szerokoprofilowych propozycji wykształcenia w zakresie szkolnictwa ponadpodstawowego. Większość szkół górniczych, które od końca 1992 r., kiedy ówczesny minister przemysłu podjął decyzję o wycofaniu się z prowadzenia szkolnictwa górniczego, została przekazana Kuratorium Oświaty i Wychowania bądź gminom” – informowaliśmy.
Przypomnieliśmy też, że Bytomska Spółka Węglowa ma 38-milionowy dług wobec gminy Bytom. Co może pomóc? „Wykorzystanie pieniędzy, które są przeznaczone w ustawie budżetowej 1996 r. na likwidację kopalń oraz urealnienie cen węgla (wzrosną o 30 procent) do poziomu inflacji. Tutaj także znalazły się takie przedsięwzięcia jak: powołanie Zagłębiowskiej Spółki Restrukturyzacyjnej, a także uchwalenie przez Sejm ustawy o restrukturyzacji finansowej górnictwa. Dodajmy, że ta ustawa ma między innymi spowodować to, iż nie będą naliczane odsetki od zadłużeń” – przypominaliśmy.
Alternatywa dla górnictwa na Śląsku nie istnieje
W tym numerze TG opublikowaliśmy też wywiad z Jerzym Markowskim, sekretarzem stanu w Ministerstwie Przemysłu i Handlu, która to rozmowa miała miejsce w TVP Katowice.
„Nie obawiam się o perspektywy dla węgla” – taki tytuł miał wywiad, w którym minister Markowski odnosił się m.in. do słów pani poseł Ireny Lipowicz, która sformułowała zarzut, że plan Markowskiego nie buduje alternatywy dla górnictwa na Śląsku, wiążąc jego losy z przemysłem wydobywczym.
„Alternatywa dla górnictwa na Śląsku nie istnieje. Rozumiem, że w kontekście tego, co mówiła pani poseł, kryła się troska o to, co się stanie z górnictwem, kiedy załamie się koniunktura na rynkach światowych. Spośród 120 mln t węgla, jakie Polska będzie wydobywała, ponad 100 mln t to jest zużycie krajowe. Nie obawiam się więc o perspektywy, bo w kraju trzeba węgla” – argumentował Jerzy Markowski.
W tym wydaniu gazety słowo „restrukturyzacja” odmienialiśmy przez wszystkie przypadki.
„Przyjęty przez rząd program restrukturyzacji górnictwa zaczął owocować konkretnymi działaniami. Choć zaawansowanie prac wynikających z programu nie jest jeszcze ze zrozumiałych względów zbyt wielkie, jednak zrobiono już wiele. 10 czerwca 1995 r. wprowadzony został zakaz przyjmowania do pracy w kopalniach węgla kamiennego osób spoza spółek węglowych, kopalń likwidowanych, przedsiębiorstw robót górniczych, Przedsiębiorstwa Budowy Szybów oraz spoza grona absolwentów szkół górniczych. Przyjęcia spoza górnictwa mogą dotyczyć wyłącznie specjalności i zawodów, które nie występowały wśród zwalnianych pracowników kopalń likwidowanych i restrukturyzowanych. Na koniec czerwca br. stan zatrudnienia zmniejszył się o 8012 osób w porównaniu z końcem roku 1995. Proces przemieszczania pracowników z kopalń likwidowanych do kopalń czynnych jest koordynowany przez Zespół do spraw przemieszczeń pracowników. Do końca czerwca zostało przemieszczonych 1112 pracowników kopalń likwidowanych, a przewiduje się, że do końca roku do kopalń czynnych przejdzie jeszcze 1376 osób. Dane te nie obejmują przemieszczeń pracowników dokonywanych w ramach spółek węglowych” – pisaliśmy w tekście „Wyścig z czasem”.
Informowaliśmy też o nowościach. Otóż 30 lat temu jeden z najnowocześniejszych w górnictwie systemów transportu zastosowany został w kopalni Halemba, wchodzącej w skład Rudzkiej Spółki Węglowej. Mowa była o kolejce spągowej Scharf.
W rubryce „Górnicza statystyka” podaliśmy, że od początku roku do 3 września wydobyto 10 55 023 t węgla (plan zakładał 10 83 342); w tym okresie wyeksportowano 19 519 411 t, a na zwałach zalegało 3 864 180 t węgla.