CCS - nas to nie minie

Bolesta chris ccs

fot: Chris Bolesta KE

Raport KE „Pakiet Klimatyczno – Energetyczny – konieczność oczyszczenia węgla”

fot: Chris Bolesta KE

Dzięki uprzejmości Dyrekcji Generalnej Transportu i Energii Komisji Europejskiej w Brukseli portal nettg.pl, jako pierwszy w Polsce, prezentuje najnowsze dane dotyczące instalacji CCS w Europie. Z myślą o naszych Czytelnikach publikujemy również prezentację przygotowaną przez ekspertów z KE zawierającą wszystkie szczegóły związane z instalacjami Carbon Capture ans Storage.

O tym, że technologie czystego zagospodarowania węgla to rozwiązania przyszłościowe, przekonani są niemal wszyscy specjaliści. Jednak dopiero grudniowa konferencja klimatyczna w Kopenhadze pokaże, czy świat uzyska w tym względzie porozumienie. Obecnie zdania są podzielone. Unia jednak zaaprobowała przekazanie 1,05 mld. euro do podziału na siedem najlepszych projektów. Jak ten podział mógłby wyglądać?
Najprawdopodobniej tak: Wielka Brytania, Polska, Holandia, Niemcy i Hiszpania otrzymają po 180 mln euro. 100 mln na realizację swojego projektu dostaną Włosi, a Francuzi będą musieli zadowolić się 50 mln.

Przypomnijmy, że na wsparcie finansowe mogą liczyć tylko projekty klasyczne, a więc takie, w których wychwycony dwutlenek węgla zostanie zatłoczony pod ziemię. Czy jednak z technologii czystego węgla da się stworzyć w przyszłości koło zamachowe unijnej gospodarki? O tym przekonamy się najwcześniej za pięć do sześciu lat, kiedy będą dostępne pierwsze analizy funkcjonowania instalacji w Schwarze Pumpe realizowanej przez Vattenfall.

Konferencja w Kopenhadze również da odpowiedź na wiele interesujących pytań, m.in. na to, które tak bardzo interesuje nas – Polaków: czy limity przydziału emisji CO2 pozostaną na niezmienionym poziomie? A może uda się wynegocjować korzystniejsze warunki?

CCS – wielka niewiadoma

Zdaniem Marka Kozaka, eksperta z dziedziny funduszy europejskich, z Uniwersytetu Warszawskiego niskie ceny ropy naftowej nie spowodują większego zainteresowania technologią CCS. - To jest piękny pomysł, ale żeby się opłacał ceny innych nośników energii, w tym ropy, muszą być konkurencyjne. Ta technologia na razie się nie opłaca i tym samym nie dojdzie w najbliższych latach do jej wdrożenia na szeroką skalę. Wszystko jest w fazie eksperymentów, które na dodatek, nie wiadomo, jaki przyniosą koniec końców skutek – mówi Kozak.

Jak twierdzi - limity CO2 stanowią zagrożenie dla szeregu zakładów przemysłowych, które ze względów technicznych nie będą mogły sprostać unijnym wymaganiom.

\"\"

Chris Bolesta - Dyrekcja Transportu i Energii Komisji Europejskiej w Brukseli

(fot. Kajetan Berezowski - nettg.pl)







Innego zdania jest Chris Bolesta – ekspert z Dyrekcji Generalnej Transportu i Energii KE w Brukseli. - Co do ropy, to opłacalność jej eksploatacji pozostaje problemem krajów, które ją posiadają. Mimo wszystko, przy wykorzystaniu CO2 do tak zwanego EOR - Enhanced Oil Recovery* –można wydobyć więcej ropy, a przy okazji wtłoczyć dwutlenek węgla pod ziemię. Czyli podwójny zysk. Innego bezpośredniego związku pomiędzy cenami ropy a kosztami CCS nie ma. Chyba, że cena ropy jako wyznacznik popytu na energię, ale to już całkiem inna sprawa – tłumaczy Bolesta.

W jego opinii - w Kopenhadze nie może mowy o rewizji w zakresie promocji CCS. Działania w tym kierunku prowadzone przez Unię Europejską są zbyt daleko zaawansowane. Dlatego od krajów, w których instalacje otrzymają dofinansowanie jako pierwsze, Unia oczekuje publicznej akceptacji dla technologii bezemisyjnego spalania węgla i zatłaczania CO2 pod ziemię.

- Wiedza o czystych technologiach węglowych, zwłaszcza wśród polskiego społeczeństwa, jest znikoma. Ten stan świadomości trzeba zmienić. Polska energetyka oparta jest przecież w przeważającej mierze na węglu i taka sytuacja długo się jeszcze utrzyma. Dlatego kwestia rozwoju i zastosowania nowoczesnych technologii CCS powinna stanowić dla naszej gospodarki jeden z głównych priorytetów - przytakuje Piotr Nowiński, ekspert z dziedziny lobbingu w agencji „The Centre” w Brukseli.

Będzie kogo przekonywać

Wątpliwości wokół CCS mają rozwiewać różnego typu fundacje, których zadaniem będzie popularyzowanie wiedzy o nowoczesnych technologiach węglowych. Jedna z nich – Fundacja Bellona, największa pośród działających w Europie – od miesiąca ma już swą siedzibę w Warszawie.
Eksperci Fundacji Bellona również nie mają wątpliwości, co do tego, że węgiel pozostanie kluczowym surowcem energetycznym większości krajów rozwiniętych i rozwijających się przez następne dziesięciolecia. Aby jednak zapobiec znacznemu wzrostowi emisji gazów cieplarnianych, wskazują na konieczność podniesienia efektywności bloków energetycznych, zwiększenie wykorzystania odnawialnych źródeł energii i zastosowanie technologii CCS.

Uczulają także na kwestie rozsądnego zarządzania powierzchnią lasów – naturalnych pochłaniaczy CO2 i budowania świadomości społecznej w dziedzinie klimatu i jego ochrony.

*Wspomaganie wydobycia ropy naftowej. Obecnie na dużą skalę technologię EOR stosuje się w złożu na pograniczu Kanady i USA, gdzie od 2000 r. zatłoczono już ponad 20 mln ton CO2 zwiększając wydobycie ropy - przyp. red.

Raport KE „Pakiet Klimatyczno-Energetyczny. Konieczność oczyszczania węgla” (pobierz w formacie pdf, 1,8M)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Akcjonariusze Stalexportu Autostrady zdecydowali o obniżeniu kapitału zakładowego

Walne zgromadzenie spółki Stalexport Autostrady zdecydowało w środę o zmniejszeniu kapitału zakładowego poprzez obniżenie wartości nominalnej akcji z 75 gr do 1 gr. W ten sposób w połowie 2027 r. do podziału między akcjonariuszy spółki mają trafić blisko 183 mln zł.

Będzie system alarmowy na telefon w przypadku zagrożenia? Minister jest na "tak"

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski opowiada się za wprowadzeniem systemu alarmowego na telefon w przypadku zagrożenia. Chodzi o system Cell Broadcast, który jest wykorzystywany m.in. na Ukrainie. Jak mówił w środę minister, MSWiA w tym kierunku powinno działać, a resort cyfryzacji będzie pomagał.

Historyczny krok w polskiej energetyce. Rozpoczynają się prace przy budowie elektrowni jądrowej

Budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej oficjalnie wkroczyła w kolejny etap. Generalny wykonawca – Bechtel – przejął w środę, 5 sierpnia 2026 r., od Polskich Elektrowni Jądrowych (PEJ) zarządzanie terenem inwestycji w gminie Choczewo. Jednocześnie ruszają szeroko zakrojone prace ziemne, które zrealizuje Budimex SA, jedna z największych firm budowlanych w kraju. To wyraźny sygnał, że projekt przechodzi z fazy przygotowań do realnych działań w terenie.

Greenpeace Polska chce uczestniczyć w obronie zakazu importu rosyjskiego gazu przed TSUE

Fundacja Greenpeace Polska złożyła wniosek o dołączenie do postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w którym należąca do Gazpromu spółka Nord Stream 2 AG zaskarżyła unijny zakaz importu rosyjskiego gazu - podała organizacja.