Akcja w ruchu Śląsk miała ogromne znaczenie psychologiczne

fot: Andrzej Bęben/ARC

- Na miejscu zarządu KW dałbym związkowcom maksymalnie dwa dni na przedstawienie propozycji - mówi Jerzy Markowski

fot: Andrzej Bęben/ARC

- To, co zdarzyło się w ruchu Śląsk zmusza nas do refleksji nad tragicznym losem tych dwóch górników, którzy nie mieli drogi ucieczki. Z tego co wiem, nie zginęli od razu. Jedyne, co mogli zrobić, to czekać. Czekali na ratunek, który był w drodze. Niestety śmierć przyszła po nich wcześniej - stwierdza w rozmowie z portalem górniczym Jerzy Markowski, b. wiceminister gospodarki i b.ratownik górniczy.

Przypomnijmy, że ciała górników, którzy zaginęli po potężnym wstrząsie, odnaleziono w poniedziałek (15 czerwca). Miało to miejsce w 59 dniu akcji ratowniczej.

Jerzy Markowski podkreśla, że akcja prowadzona w ruchu Śląsk zasługuje na najwyższe uznanie z co najmniej kilku powodów.

- Po pierwsze, wykorzystano w niej wszystkie dostępne środki techniczne. Postanowiono drążyć chodnik ratowniczy oraz wykonano odwiert z powierzchni, aby dostać się do rejonu, w którym powinni przebywać zaginieni. Po drugie wielki szacunek należy się ratownikom, którzy działali w ekstremalnie trudnych warunkach. W tym rejonie miała miejsce wysoka koncentracja niebezpieczeństw w postaci metanu i tąpań. Ponadto akcję prowadzono w wysokiej temperaturze i wilgotności. Słowa uznania należą się także kierownictwu akcji. W czasie jej trwania nie ucierpiał żaden ratownik. Wszelkie decyzje były podejmowane w sposób odpowiedzialny, co świadczy o profesjonalizmie ludzi prowadzących działania w ruchu Śląsk - mówi b. wiceminister.

Markowski zaznacza, że akcja, która wciąż trwa, jest na pewno najdłuższą prowadzoną w powojennej historii polskiego górnictwa.

- Nie chce oceniać czy jest ona najtrudniejsza, bo każda akcja ma swoją specyfikę ze względu na okoliczności, w jakich jest podejmowana - wyjaśnia b. wiceminister i podkreśla jej psychologiczne znaczenie.

- Na pewno w świadomości załóg górniczych utrwaliło się przeświadczenie, że ratownicy prowadzą akcję do końca niezależnie od napotkanych trudności. To co, że na tę akcję wydano na mnóstwo pieniędzy. Ważne jest to, że jej nie przerwano i szukano do skutku. Znalezienie ciał górników w pewien sposób pozwala oczyścić sumienie wszystkich, którzy byli zaangażowani w akcję. Jedno jest pewne - zrobiono wszystko, co dało się zrobić w tej sytuacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.