79 proc. respondentów chce, by Polska posiadała własną markę samochodów elektrycznych

fot: ElectroMobility Poland

Prototyp samochodu elektrycznego Izera

fot: ElectroMobility Poland

79 proc. badanych Polaków chce, by rząd Polski wspierał budowę własnej marki samochodów elektrycznych - wynika z badania. - Polacy są zdania, że własna marka przyczyni się do większej dostępności i popularyzacji aut elektrycznych oraz rozbudowy infrastruktury ładowania - powiedział Tomasz Wierzbiński z Kantar Polska.

Przemysł motoryzacyjny w Polsce odpowiada za 9,5 proc. wartości produkcji sprzedanej w przetwórstwie przemysłowym i jest pod tym względem drugą po przemyśle spożywczym najważniejszą gałęzią.

33 proc. respondentów zapytanych czy wiedzą, że przemysł motoryzacyjny w Polsce jest jedną z najbardziej kluczowych gałęzi przemysłu, odpowiedziało twierdząco. Jednak odpowiadając na pytanie Czy Pana(i) zdaniem jako kraj mamy specjalizację gospodarczą? Jeśli tak, to jaką? 6 proc. wskazało motoryzację jako specjalizację polskiej gospodarki. Przy czym 4 na 10 Polaków w pierwszej kolejności jako główną specjalizację wskazało rolnictwo, a 8 proc. motoryzację jako pożądaną specjalizację kluczową.

Badanie oceny sytuacji gospodarczej w kraju i podejścia Polaków do elektromobilności zostało przygotowane przez Kantar dla ElectroMobility Poland. Badanie przeprowadzono w lipcu b.r. metodą CAWI i przebadano 501 osób w wieku od 18 do 60 lat, gdzie 400 z nich posiadało samochód.

61 proc. ankietowanych zapytanych o to, w jakie obszary powinien inwestować rząd, aby nasz kraj rozwijał się efektywniej, wskazało wysokie technologie. Dla 34 proc. obszarem tym jest branża motoryzacyjna, a dla 69 proc. rozwój własnych technologii od podstaw.

- Elektromobilność to olbrzymia szansa na wykorzystanie potencjału, który już dziś posiadają polskie instytuty badawcze i uczelnie. Rewolucja technologiczna, jaką niesie ze sobą upowszechnienie napędu elektrycznego, to szansa na wdrożenie i urynkowienie projektów, które są realizowane przez naukowców i wykreowanie zupełnie nowej specjalizacji polskiej gospodarki - powiedział Prezes ElectroMobility Poland Piotr Zaremba.

Dla 32 proc. badanych elektromobilność jest szansą rynkową dla stworzenia nowej, polskiej specjalizacji. I choć 13 proc. uważa, że brakuje nam doświadczenia w temacie elektromobilności, to 79 proc. Polaków chce, by Polska posiadała własną markę samochodów elektrycznych.

Tomasz Wierzbiński z Kantar Polska ocenił, że idea stworzenia polskiej marki samochodów elektrycznych od kilku lat jest na ustach Polaków.

Badania tylko potwierdzają, że ten temat jest dla nich ważny. 8 na 10 Polaków chce by rząd Polski wspierał budowę własnej marki samochodów elektrycznych. Polacy są zdania, że własna, polska marka przyczyni się do większej dostępności i popularyzacji aut elektrycznych oraz rozbudowy infrastruktury ładowania, która niestety nadal rozwija się w naszym kraju bardzo powoli - powiedział. Dodał, że elektromobilność jest szansą rynkową dla stworzenia nowej, polskiej specjalizacji.

- Już teraz Polska jest jednym z największych producentów samochodów w Europie Środkowo-Wschodniej, a wprowadzenie na rynek własnej marki może przyczynić się do rozwoju i późniejszej ekspansji rodzimych technologii - podkreślił.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.