1,5 mld zł konieczne, aby kopalnie mogły wykonywać zadania produkcyjne

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W przypadku państwowych spółek węglowych wydobywających węgiel energetyczny i objętych zapisami umowy społecznej trudno mówić o normalnych mechanizmach rynkowych

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W piątek, 2 sierpnia, Polska Grupa Górnicza (PGG) podpisała umowy z Ministerstwem Przemysłu i Ministerstwem Aktywów Państwowych dotyczące podwyższenia kapitału i przekazania obligacji skarbowych o łącznej wartości nominalnej 1,5 mld zł – poinformowali przedstawiciele węglowej spółki.

Jak przypominają przedstawiciele resortu finansów, emisja obligacji przeznaczonych na podwyższenie kapitału zakładowego PGG, to realizacja ustawy okołobudżetowej na 2024 r., która przewiduje m.in., że spółki górnicze mogą otrzymać obligacje Skarbu Państwa o wartości do 7 mld zł.

To już kolejne emisje obligacji na podwyższenie kapitału zakładowego górniczych spółek: 20 maja br. MF wyemitowało obligacje za 2 mld zł dla PGG, a 1 czerwca kolejne o wartości 1 mld zł dla PGG i Południowego Koncernu Węglowego.

Polska Grupa Górnicza to największa polska spółka węglowa. W jej skład wchodzi siedem kopalń: KWK ROW (ruchy: Chwałowice, Jankowice, Marcel, Rydułtowy), KWK Ruda (ruch Bielszowice i Halemba), KWK Piast-Ziemowit (ruch Piast i Ziemowit), KWK Bolesław Śmiały, KWK Sośnica, KWK Staszic-Wujek (ruch Murcki-Staszic i Wujek) oraz KWK Mysłowice-Wesoła. Spółka zatrudnia ok. 36,7 tys. osób.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.